Aktualności

W Egipcie powstaje Droga Świętej Rodziny

2 lutego 2024

Obraz Nicolasa Poussina

 

Rozpoczęły się pierwsze inwestycje związane z odtworzeniem drogi, jaką Święta Rodzina przebyła w Egipcie, uciekając przed prześladowaniami ze strony Heroda. Szlak promowany jest przez egipskie ministerstwo turystyki i ma znaleźć się na liście najważniejszych turystycznych atrakcji tego kraju.

Droga Świętej Rodziny liczyć będzie 3,5 tys. kilometrów i połączy dwadzieścia pięć różnych miejscowości. Na jej trasie znajdą się różne zabytki po obu stronach Nilu, upamiętniające trzyletnią ucieczkę do Egiptu.

Podróż rozpocznie się od obszaru starego Kairu, który jest znany ze swej Babilońskiej Twierdzy, gdzie Święta Rodzina mieszkała w jaskini, która znajduje się w kościele św. Sergiusza. Dalej trasa prowadziłaby m.in. do wioski Matariya, gdzie rośnie tzw. „Drzewo Maryi”, pod którym zgodnie z tradycją Święta Rodzina miała wypoczywać. Obejmowałaby też poświęcony Maryi kościół w Jabal al-Tayr, przy którym Jezus zostawił na skale odcisk swej dłoni, chroniąc rodziców przed spadającym głazem. Na końcu trasy byłby klasztor Dayr al-Muharrak, w gubernatorstwie Asjut, stojący w miejscu, gdzie zatrzymali się na ostanie sześć miesięcy, przed swym powrotem do Palestyny.

Droga Świętej Rodziny finansowana jest ze środków publicznych, przy wsparciu prywatnych przedsiębiorców i różnych organizacji międzynarodowych. Władze Egiptu liczą, że stanie się ona prawdziwą atrakcją i przyciągnie do tego kraju rzesze pielgrzymów i turystów. Prowadzone są też starania o to, by trasa została wpisana na mapę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Beata Zajączkowska/vaticannews.va/Kair/opublikowano 2 lutego 2021 r.

 

Fot. Kamil Zachert – trasa wędrówki Świętej Rodziny w Egipcie. 

KLUCZ DO SERCA I POMNIK Z KLUCZY – JAN PAWEŁ II PAPIEŻ PODRÓŻY

1 lutego 2024

„Godność ludzka jest wartością ewangeliczną, której nie można lekceważyć bez wielkiej obrazy Stwórcy. Kościół występuje w obronie godności człowieka, nie potrzebuje systemów ideologicznych, żeby kochać i bronić człowieka. Kościół broni braterstwa, sprawiedliwości, pokoju. Występuje przeciw: wszelkim formom dominacji, zniewolenia, przemocy, dyskryminacji, gwałtu, zamachów na wolność religijną, agresji przeciw człowiekowi, i wszelkich zamachów na jego życie. Kościół jest obrońcą praw ludzkich. Kościół głosi prawdę, że wszelka własność prywatna jest obciążona hipoteką społeczną. Sobór Watykański II naucza: Aby wieść życie godne człowieka, nie wystarczy więcej mieć, lecz trzeba dążyć do tego, żeby więcej być”

Jan Paweł II w Meksyku 28 stycznia 1979 r.

Fot. Bogdan Myśliwiec

 

Gdy Jan Paweł II 45 lat temu odlatywał z Meksyku żegnał go „dywan światła”. Mieszkańcy tego dziewięciomilionowego miasta trzymali w rękach lusterka, aby z wysokości nieba zobaczył nie tylko blask szkła, ale i nadziei, którą pozostawił w sercach Meksykanów. Ta pamięć i miłość do Jana Pawła II żyje w tym kraju do dziś. Jeden z niezwykle pięknych monumentów stoi na placu przy katedrze w mieście Meksyk. Pomnik jest podziękowaniem dla Ojca Świętego za klucz do Jego serca, a historia jego powstania jest wyjątkowa. 

KUL/Małgorzata Rokoszewska/fragment

 

Pełna treść artykułu opublikowana: https://www.radiomaryja.pl/kosciol/klucz-do-serca-i-pomnik-z-kluczy-jan-pawel-ii-papiez-podrozy/

Święto Matki Bożej Gromnicznej

28 stycznia 2024

Zakończyło się radosne bożonarodzeniowe świętowanie i przyszedł moment na chwilę powagi i refleksji. W dniu 2 lutego będziemy obchodzić święto Ofiarowania Pańskiego, które upamiętnia ofiarowanie Jezusa Chrystusa w Świątyni Jerozolimskiej. Każdemu z nas bliższa jest jednak jego druga nazwa – Święto Matki Bożej Gromnicznej.

Według starej legendy Matka Boża odpędzała światłem gromnicy stado wilków od domów mieszkalnych. Taki widok można było dawniej zobaczyć na starych obrazkach czy świecach. Przysłowia ludowe mówią, że „Gdy w gromnice pięknie wszędzie, tedy dobra wiosna będzie” oraz „Gdy w Gromniczną z dachów ciecze, to się zima długo wlecze”.

Tego dnia, podczas Mszy świętych, księża pobłogosławią świece, zwane gromnicami, które przyniosą ze sobą parafianie. Własną świecę można będzie odpalić od świecy przy głównym ołtarzu. Zapalona świeca symbolizuje zmartwychwstałego Chrystusa. Często świece, które przynoszą ze sobą parafianie na to święto, są świecami, które towarzyszą im już od Chrztu Św. czy I Komunii Św. Tradycja nakazuje, aby taką świecę przyozdobić i płonącą zanieść do domu, a następnie obejść z nią całe gospodarstwo, by chroniła przed nieszczęściami i żywiołami. Zgodnie też z tradycją, należy poświęconą świecę zapalać w trudnych chwilach, np. gdy zdarzy się burza z piorunami czy wichura. Zwłaszcza dawniej, gdy miały miejsce silne burze, zapalano takie właśnie świece w domach i stawiano je w oknach. Przed laty, gdy ludzie częściej umierali we własnych domach, wśród najbliższych, a nie w szpitalach i nieraz samotnie, dużą wagę przywiązywano do tego, aby włożyć w ręce umierającego zapaloną świecę gromniczną, by wyszedł z płonącą lampą na spotkanie z Bogiem.
Podczas odprawianej mszy Św., z okazji tego święta, dzieci, które w tym roku przystąpią do I Komunii Świętej otrzymają poświęcone świece pierwszokomunijne.
Święto to również oznacza koniec okresu bożonarodzeniowego, a więc kończy się śpiewanie ulubionych przez parafian kolęd i znika piękna bożonarodzeniowa dekoracja z kościoła. 

Jolanta Jakubczyk

Nawrócenie w drodze do Damaszku

25 stycznia 2024

„Św. Paweł rozpoczął wielkie apostołowanie w Syrii, Azji Mniejszej, Grecji, Macedonii, Italii, Hiszpanii. To tysiące przemierzonych kilometrów, to prawdziwy misyjny maraton. Jezus Chrystus stał się dla niego wszystkim w życiu i z Jego imieniem na ustach oddał swe życie ok. roku 67, gdy jako obywatel Rzymu został ścięty mieczem”.

 

25 stycznia Kościół obchodzi pamiątkę nawrócenia Szawła (spolszczenie od Saul), późniejszego św. Pawła Apostoła. Nawrócenie to dokonało się pod bramami Damaszku i stało się świadectwem mocy oraz chwały Zmartwychwstałego Jezusa Chrystusa. Warto przypomnieć to wydarzenie, opisywane przez św. Łukasza, jego ucznia i towarzysza, w Dziejach Apostolskich (22, 3-21), gdyż w nim ukazała się w pełni moc Boża. W jednej chwili zagorzały wróg Jezusa staje się gorliwym i oddanym aż po ofiarę z życia wyznawcą Jego nauki. Dokonał się tajemniczy cud – sam św. Paweł o tym mówi – ale cud ten miał inny wydźwięk niż wielokrotnie pojawiające się na kartach Nowego Testamentu podobne zdarzenia. Nie dotyczył przywrócenia życia, wyleczenia z choroby, lecz ilustrował istotę wiary, polegającą na konieczności ciągłego nawracania się.

Nie bez znaczenia było to, że jeden z najważniejszych filarów Kościoła, który obok św. Piotra położył podwaliny pod tę wielowiekową budowlę, był człowiekiem nawróconym. Późniejsza działalność św. Pawła miała charakter misyjny: nawracanie pogan, pozyskiwanie ich dla Chrystusa i utwierdzanie w wierze. Epizod na drodze do Damaszku jest więc wskazówką dla wielu nękanych wątpliwościami, szarpanych wewnętrznymi sprzecznościami. Budzi nadzieję, a dla niektórych określa ich powołanie i wytycza dalszą drogę postępowania.

Nawrócenie pozwala na prawidłowe spojrzenie na świat, zawrócenie z niewłaściwej drogi, powrót do Boga. Ten powrót objawia się zmianą sposobu myślenia i postępowania. Jezus Chrystus żądał od ludzi, których nauczał, nawrócenia: „Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię!” (Mk 1, 15).

Po męczeństwie św. Szczepana, w którym Szaweł brał również udział, pilnując szat oprawców i zachęcając ich do mordu, wybuchło w Jerozolimie krótkie, lecz gwałtowne prześladowanie chrześcijan. Więzienia zapełniły się wyznawcami Chrystusa, których chłostą zmuszano do odstępstwa od nowej wiary. Wielu kończyło życie pod gradem kamieni lub pod ostrzem miecza.

Ponad wszystkich innych prześladowców, jak sam później wyznał, wybijał się on, Szaweł. Wyciągał z domów niewiasty i mężczyzn, zamykał ich w więzieniu i sam przyjmował rolę urzędowego świadka w procesach. Jego zadaniem było zniweczenie kultu Nazarejczyka i rozproszenie Jego wyznawców.

Pod nieobecność starosty rzymskiego, mając listy polecające arcykapłana do gmin żydowskich w Damaszku, udał się Szaweł w drogę, by i w tym mieście siać popłoch wśród chrześcijan. Nieopodal Damaszku Szawła i osoby mu towarzyszące otoczyła niespodziewanie jasność tak wielka i potężna, że upadli na ziemię, a z góry odezwał się głos: „Szawle, Szawle, dlaczego mnie prześladujesz?”.
Przerażony i zdumiony Szaweł spojrzał w górę i ujrzał w jasności niezwykłej ludzką postać.
– Kto jesteś? – wyjąkał przerażony.
– Ja jestem Jezus Nazarejczyk, którego ty prześladujesz – usłyszał odpowiedź.
Drżący z przerażenia Szaweł skonstatował teraz zapewne: Więc ten Pan, jaśniejszy niż Słońce, to jest Jezus Nazarejski, którego imię i naukę chciałem wyrwać z ludzkiej pamięci i zniweczyć!… – i wydusił z najgłębszą pokorą:
– Co chcesz, Panie, abym czynił?
– Wstań i idź do miasta. Tam ci powiedzą, co masz czynić – usłyszał w odpowiedzi.

Widzenie się skończyło. Jasność zgasła. Wokoło niego stali jego towarzysze zdumieni zdarzeniem. Głosu nie słyszeli, ale widzieli światłość. A Szaweł wstał z ziemi, otworzył oczy, lecz okazało się, że nie widzi. Trwało to trzy dni. Dopiero w Damaszku mąż pobożny – Ananiasz, położywszy na nim swoje ręce, uprosił Boga, by dał Szawłowi łaskę ujrzenia na nowo świata. Wtedy Szaweł przyjął chrzest.

Wszyscy wokół zdumiewali się nagłą odmianą człowieka, znanego z okrucieństwa. Nie dowierzali zjawisku na drodze. Wyśmiewali go i wyszydzali, że uległ halucynacji, przywidzeniu, twierdzili, że jasność i grom to była zwykła burza. Ale Paweł, który żył już w łasce Chrystusa, zrozumiał, że teraz jego celem jest szukanie nowych serc gotowych przyjąć Nazarejczyka.

Paweł pozostał wierny nauce swego Mistrza i tej wierności uczy wciąż nowe pokolenia chrześcijan, zachęca do nawrócenia i pokuty, do zerwania z grzechem, by móc autentycznie wierzyć, goręcej kochać i lepiej czynić, aby zasłużyć na królestwo Boże.

Jan Uryga/Niedziela ogólnopolska nr 4/2005

 

Prasa, radio i telewizja tworzą media diecezji kaliskiej

24 stycznia 2024

Wspominając św. Franciszka Salezego pamiętamy o mediach katolickich i dziękujemy, że one są, ale także chcemy modlić się o światło dla wszystkich zaangażowanych w te media, by znaleźli dobry sposób, aby dotrzeć z informacją, a także z formacją do jak najszerszej liczby odbiorców – powiedział KAI biskup kaliski Damian Bryl z okazji wspomnienia św. Franciszka Salezego, patrona dziennikarzy. Diecezja kaliska należy do nielicznego grona polskich diecezji, które posiadają wszystkie środki służące komunikacji społecznej – prasę, radio, telewizję internetową.

24 stycznia Kościół wspomina św. Franciszka Salezego, patrona dziennikarzy, była więc okazja, aby zapytać bpa Damiana Bryla i ks. Przemysława Kaczkowskiego, rzecznika prasowego diecezji kaliskiej jak postrzegają rolę mediów katolickich. 

Bp Bryl podkreślał, że media katolickie pełnią ważną funkcję w życiu Kościoła, bo przede wszystkim informują o tym co dzieje się, ale są też ważnym środkiem formacyjnym. – Media katolickie są dla nas wszystkich ważne, ponieważ z jednej strony informują nas żyjących w Kościele o tym co w naszej wspólnocie dzieje się, ale także wiedzę o Kościele przekazują społeczeństwu. Dzisiaj za przykładem św. Franciszka trzeba nam szukać sposobów, jak przekazać Dobrą Nowinę, którą przyniósł Jezus i to jest ważna rola mediów katolickich, czyli funkcja nie tylko informacyjna, ale także formacyjna  – zaznaczył biskup kaliski.

Ks. Przemysław Kaczkowski wskazał, że katolickość mediów wskazuje na ich powszechność. – Niejednokrotnie kojarzymy media katolickie z pewnego rodzaju elitarnością, to znaczy, że ich odbiorcami mają być tylko nieliczne, związane z Kościołem osoby. Tymczasem katolickość mediów wskazuje na ich powszechność. Z ich treści mogą korzystać wszyscy, którym zależy na właściwym odbiorze rzeczywistości i funkcjonowaniu w świecie kultury chrześcijańskiej – stwierdził rzecznik prasowy diecezji kaliskiej.

Duchowny dodał, że media katolickie powinny odznaczać się wysoką jakością. – Z racji tego, że dzisiejsza oferta medialna jest bardzo szeroka, aby dotrzeć do odbiorców, media katolickie powinny odznaczać się wysoką jakością. Nie można sobie pozwolić, aby treści dotyczące sfery sacrum prezentować w byle jaki sposób. Chrześcijaństwo zasługuje na to, aby o nim mówić w piękny sposób – powiedział ks. Kaczkowski.

Rzecznik prasowy diecezji kaliskiej dzieli się swoimi przemyśleniami na temat bieżących wydarzeń w diecezji kaliskiej na łamach Dwutygodnika „Opiekun” oraz w „Magazynie z życia diecezji kaliskiej” emitowanym przez Radio Rodzina Diecezji Kaliskiej. 

Najwcześniej spośród środków społecznego przekazu powstał Dwutygodnik Diecezji Kaliskiej „Opiekun”. Pierwszy numer tego pisma wydany został z datą 31 maja – 13 czerwca 1998 r. w pierwszą rocznicę wizyty Jana Pawła II w Kaliszu, a jego tytuł jednoznacznie wskazywał na to, że patronem gazety wybrany został św. Józef, opiekun Zbawiciela. 

Drugim spośród mediów diecezjalnych jest Radio Rodzina Diecezji Kaliskiej, które swoją pierwszą audycję nadało 27 grudnia 1998 r., w uroczystość Najświętszej Rodziny z Nazaretu. Twórcą obu tych mediów był pierwszy biskup kaliski Stanisław Napierała. 

Najmłodszym medium jest Telewizja Internetowa Diecezji Kaliskiej „Dom Józefa” powołana do istnienia przez biskupa kaliskiego Edwarda Janiaka w dniu 11 stycznia 2016 r. 

Wszystkie te dzieła pełnią ważną rolę informacyjną, dzięki której za ich pośrednictwem do wiernych docierają na bieżąco wiadomości o wydarzeniach mających miejsce w diecezji, ale są także istotnym elementem działalności ewangelizacyjnej i nośnikiem Dobrej Nowiny.

Ewa Kotowska-Rasiak/KAI/diecezja.kalisz.pl

Święty Franciszek Salezy – patron dziennikarzy

24 stycznia 2024

Święty Franciszek Salezy urodził się‭ ‬21 sierpnia 1567 r. w Sabaudii w Alpach Wysokich na zamku pod Thorens. Był najstarszym synem spośród 13 rodzeństwa. Głęboko katolickie wychowanie przyszły święty otrzymał w domu.

24‭ ‬stycznia Kościół wspomina w liturgii św. Franciszka Salezego (1567-1622), doktora Kościoła patrona dziennikarzy oraz mediów katolickich. Każdego roku w dniu św. Franciszka Salezego Ojciec Święty ogłasza swe orędzie na Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu. W tym roku jego temat brzmi: „Sztuczna inteligencja i mądrość serca – dla komunikacji w pełni ludzkiej”. Tekst zostanie ogłoszony najprawdopodobniej w środę w południe.

Franciszek Salezy był wybitnym teologiem, założycielem Zakonu Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny (sióstr wizytek), biskupem Genewy, człowiekiem bez reszty oddanym nawracaniu ludzi zagubionych. Został ogłoszony doktorem Kościoła w 1877 r. przez Piusa IX, a Pius XI uznał go 50 lat później za patrona dziennikarzy i katolickiej prasy. Ponadto ten święty czczony jest jako patron różnych zgromadzeń zakonnych: wizytek, salezjanów i salezjanek oraz Towarzystwa św. Franciszka Salezego, założonego przez św. Jana Bosko.

Święty Franciszek Salezy urodził się 21 sierpnia 1567 r. w Sabaudii w Alpach Wysokich na zamku pod Thorens. Był najstarszym synem spośród 13 rodzeństwa. Głęboko katolickie wychowanie przyszły święty otrzymał w domu.

W 1573 r. jako sześcioletni chłopiec  rozpoczął regularną naukę w kolegium w La Roche-sur-Foron. W dwa lata później był w kolegium w Annecy, gdzie przebywał trzy lata. Kiedy miał 11 lat, zgodnie z ówczesnym zwyczajem otrzymał tonsurę jako znak przynależności do stanu duchownego. Gdy miał zaledwie 15 lat, udał się do Paryża, by studiować na tamtejszym słynnym uniwersytecie. Dodatkowo w kolegium jezuitów studiował literaturę klasyczną. Kolejne studia Franciszek podjął na Sorbonie. Tam studiował teologię i zagadnienia biblijne. Do rzetelnych studiów biblijnych przygotował się dodatkowo przez naukę języka hebrajskiego i greckiego.

W tym okresie przeżył silny kryzys wiary pod wpływem protestanckiej doktryny o predestynacji. Franciszek wnioskował stąd, iż jest przeznaczony na potępienie. Jego wewnętrzna walka trwała sześć tygodni. Wyszedł z niej, odkrywając w Piśmie Świętym obraz miłosiernego Boga. Pod wpływem tych przeżyć złożył śluby czystości.

Święcenia kapłańskie Franciszek otrzymał w 1593 r. przy niechętnej zgodzie rodziców.

Jako kapłan miał dużą zdolność do nawiązywania kontaktu z ludźmi prostymi, często dalekimi od Kościoła. Ten dar był mu pomocny, gdy udał się w charakterze misjonarza do okręgu Chablais, by umocnić w wierze katolików i aby próbować odzyskać dla Chrystusa tych, którzy przeszli na kalwinizm. Na murach i parkanach rozlepiał ulotki – zwięzłe wyjaśnienia prawd wiary. Był świetnym mediatorem, łagodnym, cierpliwym polemistą. Potrafił dyskutować, a konflikty rozwiązywać poprzez rozmowę. Nawracał w cierpliwym dialogu. W ten sposób miał pozyskać z powrotem dla Kościoła około 70 tysięcy wiernych, którzy odeszli od katolicyzmu do kalwinizmu. 

W 1599 r. został mianowany biskupem pomocniczym, a trzy lata później biskupem Genewy. Nadal kontynuował działalność misyjną i duszpasterską, angażując się też w sprawy życia duchowego kapłanów i wiernych.

Franciszek stworzył nowy ideał pobożności – wydobył z ukrycia życie duchowe, wewnętrzne, praktykowane dotąd niemal wyłącznie w klasztorach, aby „wskazywało drogę tym, którzy żyją w świecie”. We współpracy ze św. Joanną Franciszką de Chantal założył Zakon  Nawiedzenia NMP (wizytek).

Zmarł nagle na zawał serca w Lyonie, wracając ze spotkania z królem Francji 28 grudnia 1622 r. Jego ciało przeniesiono do Annecy, gdzie spoczęło w kościele macierzystym sióstr nawiedzenia, serce zaś zatrzymały wizytki w Lyonie. Beatyfikacja odbyła się w 1661 r., a kanonizacja już w 1665 r.

Franciszek Salezy pozostawił po sobie liczne pisma i blisko tysiąc listów, które wyróżniają się pięknym językiem i stylem. Do dzisiaj zalicza się je do klasyki literatury francuskiej. Najbardziej znane z nich to: Kontrowersje, Filotea, czyli wprowadzenie do życia pobożnego (1608) i Teotym, czyli traktat o miłości Bożej (1616).

Papież Pius IX św. Franciszka Salezego ogłosił doktorem Kościoła w 1877 r., a Pius XI patronem dziennikarzy  i katolickiej prasy (1923). Ponadto ten święty czczony jest jako patron wizytek, salezjanów i salezjanek – Towarzystwa św. Franciszka Salezego, założonego przez św. Jana Bosko. Jak również takich miast, jak Annecy, Chabery i Genewy.

JG, KAI/naszdziennik.pl

Modlitwa za dziennikarzy z Jasnej Góry

24 stycznia 2024

Jasnogórskie media są „Listem z Domu Matki” – zauważają Paulini. We wspomnienie św. Franciszka Salezego patrona dziennikarzy i prasy katolickiej, na Jasnej Górze zanoszona była modlitwa w intencji pracowników środków społecznego przekazu. Eucharystii przewodniczył ks. abp Wacław Depo, metropolita częstochowski. Zgromadzili się na niej dziennikarze i pracownicy mediów z regionu częstochowskiego.

– Bycie dziennikarzem to powołanie, podobne do powołania lekarza dotykającego ran społeczeństwa i świata, aby je uleczyć. Bardzo ważne jest, by pracownicy mediów nie byli dla siebie konkurencją, która niszczy, ale która dopełnia się poprzez prawdę – mówił ks. abp Wacław Depo. Metropolita częstochowski dodał, że dziennikarze powinni stosować rzeczywistą komunikację, a nie poszukiwać tematów, które będą dzieliły ludzi. Życzył, aby dziennikarze byli współpracownikami prawdy.

– Nie każdy ma możliwość pielgrzymowania do sanktuarium, a dzięki mediom Jasna Góra może gościć w domach wszystkich Polaków, a przez to staje się bliższa tym, którzy kochają Boga i Matkę Bożą – powiedział o. Michał Lukoszek, Wikariusz Generalny Zakonu Paulinów. Zauważył, że media katolickie mają wielką rolę do spełnienia we współczesnym świecie przede wszystkim, jeżeli chodzi o przekazywanie wartości, które wypływają z Ewangelii i nauczania Jezusa.

APW, KAI

Niedziela Słowa Bożego 2024

21 stycznia 2024

Papież Franciszek w Liście Apostolskim na zakończenie Jubileuszu Miłosierdzia wyraził nadzieję, aby «każda wspólnota w jedną niedzielę roku liturgicznego mogła ponowić zaangażowanie w rozpowszechnianie, poznanie i pogłębioną znajomość Pisma Świętego: jedna niedziela w całości poświęcona słowu Bożemu, aby zrozumieć niewyczerpalne bogactwo pochodzące z tego nieustannego dialogu między Bogiem a Jego ludem» (Misericordia et misera, 7).

Tym samym listem apostolskim Aperuit illis Papież ustanowił Niedzielę Słowa Bożego, zlecając jej przeżywanie w III Niedzielę Zwykłą.

 

Ogólne wskazania:

Hasło tegorocznej Niedzieli Słowa Bożego:
Jest zaczerpnięte z Ewangelii według Świętego Jana brzmi: „Trwajcie w moim Słowie” (J 8,31). „Słowo” za pomocą którego Bóg zwraca się do ludu i poszczególnych osób w historii Izraela, jest z pewnością jednym z najbardziej ekscytujących faktów. Powiedzieć, że Bóg posługuje się „Słowem”, oznacza, że Bóg mówi, to znaczy, że Bóg wychodzi z ciszy i w swojej miłości zwraca się do ludzkości. Z tego, że Bóg przemawia, wynika, że zamierza przekazać człowiekowi coś intymnego i absolutnie koniecznego, bez czego człowiek nie mógłby nigdy osiągnąć pełnego poznania samego siebie ani odkryć tajemnicy Boga. Nieustanna rozmowa Boga z ludźmi, która jest charakterystyczna dla historii biblijnej, ma cechy przyjaźni. Jest to rozmowa osobista, która głęboko dotyka człowieka i włącza go w relację miłości, docierając do każdego w jego osobistej historii, aby być blisko niego.

Przygotowanie do Niedzieli Słowa Bożego:
W celu aktywnego przeżycia Niedzieli Słowa Bożego, ważne jest, aby przygotowania obejmowały poziom duchowy (modlitwa osobista i wspólnotowa) oraz poziom namacalny (odpowiedni program). Aby ułatwić spotkanie z Bogiem w Jego Słowie, konieczne jest przygotowanie duchowe, polegające na modlitwie, która wyrazi prośbę o otwarcie serc tych, którym Słowo Boże będzie głoszone. Dlatego też przygotowania do tej inicjatywy wymagają modlitwy indywidualnej i wspólnotowej.

Celebracja Niedzieli Słowa Bożego:
Ze wszech miar godne jest, aby w celebracji Eucharystii można było intronizować Świętą Księgę (Ewangeliarz) tak, aby dla zgromadzenia jasnym stał się charakter normatywny, jaki posiada Słowo Boże. Tym samym Diecezjalna Komisja Liturgiczna zaleca, aby jeśli nie podczas każdej Mszy Świętej, to przynajmniej podczas Sumy, w każdej parafii rozpoczęto Mszę Świętą z procesją, używając świętych znaków: kadzidła, krzyża, świec, Ewangeliarza, niesionego przez Diakona lub Posługującego.
Po dojściu do ołtarza, Ewangeliarz powinien zostać złożony na ołtarzu, a po proklamacji Ewangelii, umieszczony na pulpicie w pobliżu ambony.
Proklamujący Ewangelię, po jej odczytaniu, nie unosi Ewangeliarza i nie ukazuje go wiernym w czasie wypowiadania słów: „Oto Słowo Pańskie”.
W Niedzielę Słowa Bożego w sposób szczególny należy uwydatnić głoszenie słowa oraz przystosować homilie tak, by podkreślić cześć, jaką się oddaje Słowu Pana.

Obchodzenie Niedzieli Słowa Bożego wyraża wartość ekumeniczną. 

Słowo Boże na każdy dzień:
Warto pamiętać, że realizacja programu tej niedzieli nie jest celem samym w sobie. Należy raczej zachęcać do ciągłego osobistego lub wspólnotowego spotkania ze Słowem Bożym. Wiemy dobrze, że słuchanie, dzielenie się, głoszenie i życie Słowem Bożym nie jest zadaniem na jeden dzień, ale na całe nasze życie. Pomocne mogą być różne inicjatywy biblijne w ciągu roku, dające możliwość ciągłej formacji wiernych.

 

Propozycja obrzędu.

 

Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z ustawieniami przeglądarki. Możesz w każdej chwili zmienić ustawienia cookies w swojej przeglądarce — blokować lub usuwać pliki cookies. Wyłączenie niektórych rodzajów cookies może ograniczyć funkcjonalność strony.