Aktualności

Św. Józef Sebastian Pelczar (1842-1924)

19 stycznia 2024

1860 – 1864 – alumn
1869 – 1877 – prefekt
1870 – 1877 – wykładowca

Św. Józef Sebastian Pelczar urodził się 17.01.1842 r. w Korczynie – małym miasteczku położonym na Podkarpaciu w pobliżu Krosna. Przyszedł na świat, jako trzecie z kolei dziecko Marianny i Wojciecha Pelczarów. Dziecko zostało ochrzczone dwa dni po urodzeniu i zgodnie z ówczesnym zwyczajem nadano mu imiona patronów dnia: Józef Sebastian. Była to środa, dzień poświęcony czci św. Józefa, i 19.01. – wigilia uroczystości św. Sebastiana. Józef wychował się w rodzinie głęboko religijnej. Jego matka miała piękny zwyczaj ofiarowania każdego swojego dziecka Matce Bożej w Leżajsku, dokąd często udawała się z pielgrzymką. Przyszły święty był dzieckiem z natury dobrym, lecz skłonnym do egoizmu, próżności i lekkomyślności. Mimo tych wad, cechowała go pilność w odmawianiu pacierza i gorliwość w spełnianiu obowiązków ministranta w kościele parafialnym.

Młody Pelczar w 1848 r. rozpoczął naukę w szkole parafialnej w Korczynie. Odznaczał się pilnością i bystrością umysłu. Co roku otrzymywał nagrodę za naukę. W 1850 r. rodzice postanowili wysłać swojego zdolnego syna do Rzeszowa, by tam kontynuował naukę w szkole głównej. Również w tym samym roku miało miejsce ważne wydarzenie w życiu Józefa Sebastiana. Otóż pierwszy raz przystąpił do spowiedzi i Komunii św. To właśnie wtedy spotkał się z Panem Jezusem obecnym w Eucharystii, której stał się gorącym czcicielem.

W 1852 r. Józef Pelczar rozpoczął naukę w rzeszowskim gimnazjum. Umiłowanymi przedmiotami Pelczara były: religia i historia. Mimo wielu obowiązków związanych z edukacją, Józef Sebastian nie zaniedbywał obowiązków religijnych. Szczególnie pokochał Maryję. Ogromny wpływ na pobożność Maryjną u Pelczara miał sen z dzieciństwa, który głęboko zapadł mu w pamięć. Józef zobrazował go następująco: „ Oto śniło mi się, że z obrazu zstępuje Najświętsza Panna jako żywa, patrzy na mnie słodko i wyciąga do mnie ręce. Odtąd miałem wielkie nabożeństwo do Najświętszej Panny.” W 1854 r. młody Pelczar przyjął sakrament bierzmowania.

W lipcu 1860 r. przyszły biskup przemyski ukończył gimnazjum i zdał celująco egzamin dojrzałości. We wrześniu tego roku Józef Sebastian został przyjęty na pierwszy rok studiów teologicznych do Wyższego Seminarium Duchownego w Przemyślu. Miał szczęście spotkać tam ludzi silnego charakteru i wielkiego ducha. Jednym z nich był nowo mianowany rektor ks. Marcin Skwierczyński, uzdolniony profesor i dobry kapłan. Drugą wybitną postacią był ks. Ignacy Łobos, który pełnił funkcję ojca duchownego. Ci dwaj kapłani zyskali całkowite zaufanie Józefa i wywarli decydujący wpływ na jego życie duchowe. Pod wpływem dobrej lektury i działania Ducha Świętego, młody alumn zaczął lepiej rozumieć godność kapłańską. Ponieważ nauka teologii nie sprawiała mu trudności, mógł poświęcić więcej czasu na nadobowiązkowe prace dokształcające. Z grona profesorów przemyskiego seminarium, Pelczar najbardziej pochlebnie wyrażał się o ks. Edwardzie Schediwym – wykładowcy Starego Testamentu.

Pomimo, iż kleryk Pelczar poświęcał sporo czasu nauce, to jednak na pierwsze miejsce zaczęły wybijać się apostolska gorliwość o chwałę Bożą, troska o dobro moralne i gotowość do składania ofiar. Po ukończeniu drugiego roku studiów w Wyższym Seminarium w Przemyślu, alumn Józef Sebastian stawił czoła nowemu zadaniu. 29.08.1862 r. w Komborni podczas święta Matki Bożej Pocieszenia, wygłosił swoje pierwsze kazanie. Od tej pory głosił często kazania w parafiach diecezji przemyskiej. Podczas nauki w przemyskim seminarium Józef Pelczar odbył wiele pielgrzymek do sanktuariów Pańskich i Maryjnych. Czwarty rok formacji upłynął Pelczarowi wśród intensywnej pracy wewnętrznej i przygotowaniu się do święceń prezbiteratu.

17.07.1864 r., był dniem upragnionych święceń kapłańskich. Józef Sebastian Pelczar razem z ośmioma kolegami leżał krzyżem u stóp ołtarza i gorąco prosił Boga o łaskę przyjęcia tak wielkiego daru. Tego dnia tłumy obległy przemyską katedrę. Wśród nich był też podeszły w latach ojciec ks. Józefa – Wojciech Pelczar.

24.07. neoprezbiter Józef Pelczar odprawił Mszę św. prymicyjną, a 18.08. przybył do Sambora na swoją pierwszą placówkę duszpasterską. Po krótkim, ale jakże pracowitym pobycie w Samborze, ks. Józef Sebastian w 1865 r. został wysłany na studia do Rzymu. Tam w 1866 r. obronił doktorat z teologii. Po powrocie z Wiecznego Miasta, spotkało go wielkie rozczarowanie. Ks. Józef spodziewał się, że otrzyma katedrę naukową. Biskup jednak ponownie wysłał go na placówkę do Sambora.

W 1869 r. ks. Pelczar został mianowany prefektem Wyższego Seminarium Duchownego w Przemyślu. Było to jednak stanowisko podrzędne, bo Rząd Austrii zmniejszył dotacje na seminarium, co odbiło się znacznie na warunkach życia. Obok ks. Józefa Sebastiana, drugim prefektem był ks. Jakub Glazer. Prefektura nie zabierała zbyt wiele czasu, za to dawała możliwość do pracy naukowej.

W 1870 r. ks. prefekt otrzymał katedrę teologii pastoralnej w Wyższym Seminarium Duchownym w Przemyślu. Tego zaszczytu nigdy się nie spodziewał. Od lat studenckich marzył o profesurze historii i z tej dziedziny robił specjalizację w Rzymie. Po krótkim czasie ten gorliwy kapłan otrzymał drugą katedrę. Odtąd oprócz teologii pastoralnej wykładał prawo kanoniczne. Jednak ciężka praca i warunki życia w seminarium nadszarpnęły zdrowie ks. prefekta Józefa. Ratunkiem dla zdrowia przyszłego biskupa mogła być posada proboszcza wiejskiego. Opatrzność Boża zadecydowała inaczej.

19.03.1877 r. ks. Józef Sebastian otrzymał nominację na profesora zwyczajnego historii Kościoła i prawa kanonicznego Uniwersytetu Jagiellońskiego. Dzięki staraniom ks. prof. Józefa w 1880 r. doszło do reorganizacji Wydziału Teologicznego UJ. Odzyskano utracone w 1847 r. prawo nadawania stopni doktorskich. Liczba katedr wzrosła z 4 do 7. Uznaniem licznych zasług ze strony profesorów, było powierzenie ks. prof. Józefowi Sebastianowi godności rektora UJ na rok 1882/1883. Będąc rektorem uczelni, ks. Pelczar był jednocześnie członkiem kapituły katedralnej.

Ks. prof. wykonał ogromną pracę, pomagając chorym oraz biednym z Krakowa i okolic. Od 1891 do 1899 r. pełnił urząd zastępcy prezesa Rady Nadzorczej Towarzystwa św. Wincentego á Paulo, które zajmowało się najbardziej potrzebującymi. W 1894 r. ks. prof. Józef Sebastian Pelczar założył Zgromadzenie Służebnic Serca Jezusowego. Były to ostatnie lata działalności ks. Pelczara na ziemi krakowskiej. Ostatni etap swojego życia miał poświecić pracy w rodzinnej diecezji.

W 1899 został mianowany biskupem pomocniczym w Przemyślu. 19.03.1899 r. bp przemyski Łukasz Ostoja – Solecki udzielił sakry biskupiej trzeciemu sufraganowi diecezji przemyskiej – ks. Józefowi Sebastianowi Pelczarowi. Po 22 latach działalności w Krakowie, rozpoczął się 25-letni okres pracy biskupiej. Na nowego biskupa – sufragana spadła większość obowiązków biskupich, gdyż bp Solecki był już wtedy bardzo schorowany. Sufraganem był bp Pelczar rok. 2.03.1900 r. zmarł bp Łukasz Solecki.

W listopadzie cesarz wydał dekret mianujący ordynariuszem przemyskim ks. bpa Józefa Sebastiana Pelczara. Intronizacja odbyła się 13.01.1901 r. Na czele diecezji stanął człowiek pochodzący z najniższej warstwy społecznej. Główną troską bpa Józefa było przygotowanie świętych kapłanów do pracy w diecezji. Z myślą o kandydatach do kapłaństwa ks. biskup otworzył w 1902 r. niższe seminarium. Oczywiście Pasterz troszczył się również o alumnów studiujących w Wyższym Seminarium Duchownym w Przemyślu. Dla kandydatów do kapłaństwa prowadził liczne konferencje. Seminarium odwiedzał na początek i na zakończenie roku akademickiego, podczas egzaminów, obłóczyn I kursu, przyjęcia do Sodalicji Mariańskiej kleryków II roku. Biskup Józef Sebastian dbał również o stan zdrowia i odpowiednie odżywianie alumnów. Zdarzyło się czasem, że ks. biskup przychodził niespodziewanie do refektarza seminaryjnego i razem z klerykami spożywał posiłki. Seminarzyści zapraszali również bpa Pelczara na opłatek w Boże Narodzenie i święcone w Poniedziałek Wielkanocny. Ks. biskup ordynariusz pragnął, by klerycy Wyższego Seminarium Duchownego w Przemyślu pokochali modlitwę, byli wierni Kościołowi, miłowali cnotę czystości, posłuszeństwa, ofiarności, umartwienia, poświęcenia w codziennej pracy i godnie zachowywali się w kościele. W 1902 r. bp Józef postanowił przeprowadzić reorganizację studiów w przemyskim seminarium. Zaproponował nowe przedmioty m.in.: lektoraty języka łacińskiego, niemieckiego i francuskiego, sztukę religijną, śpiew kościelny, retorykę. Dla pogłębienia wiedzy alumnów, polecił dodatkowe wykłady z Pisma św., apologetyki, socjologii, teologii mistycznej. Dla seminarium bp Pelczar starał się także przygotować wykształconych profesorów i wychowawców, dlatego zdolnych księży wysyłał na studia za granicę. Według niego każdy ksiądz z racji swojego powołania, powinien płonąć ogniem gorliwości.

Święty Biskup kochał powierzoną mu prastarą diecezję przemyską. Wizytacje przeprowadzał bardzo sumiennie. Do wybuchu wojny zdążył raz zwizytować całą diecezję i rozpoczął kolejną serię. Gorliwy biskup zorganizował trzy synody diecezjalne. W 1914 r. Austriacy kończyli budowę Twierdzy Przemyśl – jednej z największych na świecie. Przeczuwając nadchodzącą wojnę, na konsystorzu biskupów w połowie września 1914 r. ustalono, że ordynariusz ma rezydować po za Przemyślem, by w ten sposób czuwać nad diecezją. W mieście miał pozostać bp sufragan Fiszer. Już po wybuchu wojny, ale jeszcze przed opuszczeniem Przemyśla, bp Józef Sebastian powołał Komitet Biskupi dla niesienia pomocy ubogiej ludności. 21.09.1914 r. bp Pelczar udał się do Krakowa. Po powrocie 12.06.1915 r. przyszło mu zmierzyć się z nędzą szerzącą się w zrujnowanym trzema oblężeniami mieście i wyniszczonej wojną diecezji.

19.03.1924 r. bp Józef obchodził 25-lecie święceń biskupich. Trzy dni po jubileuszu zachorował na zapalenie płuc. 23.03. odprawił ostatnią Mszę św. Po przyjęciu sakramentu namaszczenia chorych ks. biskup powiedział: „Wiecie, księża, byłem na wysokim stanowisku, ale byłem tylko człowiekiem.” Pasterz diecezji przemyskiej zmarł w piątek, 28.03. 1924 r. o godz. 1:30. Pogrzeb ks. biskupa ordynariusza odbył się 4 dni po śmierci. Zwłoki złożono w kościele Najświętszego Serca Jezusowego w Przemyślu.

Dokładnie 30 lat po śmierci rozpoczął się proces beatyfikacyjny biskupa Józefa. 18.02.1989 r. Ojciec Święty Jan Paweł II ogłosił dekret o heroiczności cnót sługi Bożego Józefa Sebastiana Pelczara. 2.06.1991 r. Papież Polak dokonał w Rzeszowie uroczystej beatyfikacji, a 18.05.2003 r. na Placu św. Piotra kanonizacji Józefa Sebastiana Pelczara.

Św. bp Pelczar był twórczym pisarzem. Spod jego pióra wyszły takie pozycje jak: „Pasterz według Serca Jezusowego, czyli ascetyka pasterska”, „Rozmyślania o życiu kapłańskim”, czy „Życie duchowe”. Z tych wielkich dzieł duchowych do dnia dzisiejszego korzystają klerycy Wyższego Seminarium Duchownego w Przemyślu, jak i innych seminariów. Kiedyś ks. prof. Karol Wojtyła zapytał alumnów nad jaką lekturą duchowną się pochylają. Usłyszał odpowiedź, że czytają „Biskupa Pelczara”, i że razi ich staroświeckość formy. Wtedy usłyszeli od przyszłego papieża: „Chłopcy, chłopcy, tam są lawiny prawdy”.

Alumn Sebastian Józef Picur/wsd.przemyska.pl

79. rocznica wyzwolenia Wieruszowa

19 stycznia 2024

„W rejonie Wielunia oddział wydzielony spotkał się z macierzystym 6 Korpusem Pancernym gwardii. Następnym miastem, dokąd skierowała się – kontynuując pościg – brygada płka W. Archipowa był Wieruszów. Niemcy nie spodziewali się dłuższej obrony tej miejscowości, która była ważnym węzłem oporu na kolejnej rubieży obronnej ich 4 Armii Pancernej, mającej uprzednio przygotowane stanowiska nad Prosną. Po złamaniu silnego oporu, zorganizowanego w oparciu o zabudowę miejską między torem kolejowym a rzeką, rozpoczęły się krótkie i zacięte walki w centrum Wieruszowa. Wzięły w nich udział również czołówki 10 Korpusu Pancernego gwardii z 4 Armii Pancernej. O godz. 18.00 (19 stycznia) miasto, którego przeważająca część znajduje się na wschodnim rubieży brzegu Prosny, było wolne. W rejonie Wieruszowa uchwycono przyczółek, zdobywając nienaruszony, lecz zaminowany most na Prośnie. Po jego rozminowaniu droga na terytorium III Rzeszy stała otwarta, jako że granica polsko-niemiecka sprzed 1 IX 1939 r. przebiegała właśnie wzdłuż Prosny.

Na północ od Wieruszowa sforsowała Prosnę 93 brygada pancerna gwardii mjra A. Diemientiewa z armii gen. D. Leluszenki, która 19 stycznia 1945 roku o godz. 19.30 dotarła przez Szczerców i Rusiec do rzeki w rejonie Cieszęcin—Wyszanów. Brygada ta stanowiła lewe skrzydło 4 Armii Pancernej. Na południe od Wieruszowa przeprawiła się przez Prosnę 22 brygada zmotoryzowana gwardii, która uchwyciła przyczółek w pobliżu Opatowa. Dotarcie do granicy niemieckiej dało żołnierzom radzieckim dużą satysfakcję, choć na przedpolach Wielunia i Wieruszowa marsz był już bardzo trudny. Wzrastała bowiem liczba przydrożnych bunkrów i zaminowanych odcinków szos….”

Fragment książki Kazimierza Badziaka i Włodzimierza Kozłowskiego „Wyzwolenie Ziemi Łódzkiej: styczeń 1945”

79. rocznica likwidacji niemieckiego obozu w Łodzi

18 stycznia 2024

Złożeniem kwiatów i zapaleniem zniczy oraz modlitwą przed pomnikiem Martyrologii Dzieci w Łodzi – miejscu, gdzie w czasie wojennej okupacji znajdował się hitlerowski obóz dziecięcy, uczczono w czwartek 79. rocznicę jego likwidacji.

Fot. Marian Zubrzycki/ PAP

 

Mieszkańcy i uczniowie łódzkich szkół, ocalali, rodziny ofiar, kombatanci wojenni, władze samorządowe miasta i regionu, przedstawiciele różnych instytucji oraz środowisk religijnych oddali hołd ofiarom niemieckiego obozu koncentracyjnego dla polskich dzieci przy ul. Przemysłowej w Łodzi.

Uroczystość odbyła się przed pomnikiem Martyrologii Dzieci, nazywanym też pomnikiem Pękniętego Serca, który przypomina o działającym w Łodzi w latach 1942-1945 hitlerowskim obozie. Jego działalność zakończyła się 19 stycznia 1945 roku.

„79 lat temu otworzyły się bramy niemieckiego obozu koncentracyjnego dla polskich dzieci przy ul. Przemysłowej w Łodzi. Po ucieczce załogi obozu na Przemysłowej zostało ok. 800-900 dzieci, którymi wkrótce zajęły się m.in. okoliczne łódzkie rodziny. Część z dzieci podjęła na własną rękę próbę dotarcia do rodzinnych domów, które oddalone były często o setki kilometrów. Niestety, zdarzało się, że po dotarciu na miejsce nie zastawały tam nikogo z najbliższych, ponieważ niektórzy z nich zginęli w niemieckich obozach, więzieniach albo nie powrócili jeszcze z wywózki na roboty przymusowe” – powiedział podczas uroczystości dyrektor Muzeum Dzieci Polskich – ofiar totalitaryzmu dr Ireneusz Maj.

Dodał, że ze wspomnień więźniów obozu wyłania się obraz piekła dla polskich dzieci. „Gdy hitlerowcy uciekli z obozu, to zaraz też wylegliśmy na miasto i masa ludzi wyległa na ulicę w pobliżu obozu. Mnie wraz z jeszcze jednym chłopcem zabrała w pobliżu mieszkająca kobieta. Gdy dała nam się napić herbaty, to myśleliśmy, że pijemy miód. Po paru tygodniach przebywania u tej kobiety wyruszyliśmy do rodzinnego miasta, tj. Wielunia” – przytoczył relację byłego więźnia obozu Jana Jaskota.

Dr Ireneusz Maj zaapelował, by ten dzień przyczynił się do zachowania i utrwalenia pamięci o tragicznej przeszłości. W nadziei – jak podkreślił – iż zdołamy uniknąć podobnych doświadczeń w przyszłości.

JG/PAP

Św. Antoni, opat

13 stycznia 2024

Antoni, sławny ojciec mnichów, urodził się w Egipcie około roku 250. Po śmierci rodziców rozdał majątek ubogim i udał się na pustynię, gdzie rozpoczął życie pokuty. Miał wielu uczniów; pracował dla Kościoła podtrzymując wyznawców w czasie prześladowania Dioklecjana i wspomagając św. Atanazego w walce przeciw arianom. Zmarł w roku 356. Bardzo wcześnie został uznany za opiekuna zwierząt domowych, zwłaszcza koni.

Powołanie św. Antoniego

Po śmierci rodziców Antoni pozostał sam wraz ze swoją młodszą siostrą. Mając wtedy osiemnaście czy dwadzieścia lat zajmował się domem i opiekował siostrą.

Gdy nie minęło jeszcze sześć miesięcy od śmierci rodziców, szedł zgodnie ze zwyczajem do kościoła, zatopiony w rozmyślaniu. Rozważał, dlaczego Apostołowie, opuściwszy wszystko, poszli za Zbawicielem oraz kim byli ci ludzie, którzy – jak podają Dzieje Apostolskie – sprzedawali swe dobra i składali u stóp Apostołów pieniądze, aby oni rozdawali je potrzebującym. Zastanawiał się także, jakiego rodzaju i jak wielka nagroda została wyznaczona im w niebie.

Tak rozmyślając przybył do świątyni, gdy właśnie odczytywano Ewangelię. Usłyszał słowa, które Pan powiedział do bogatego młodzieńca: „Jeśli chcesz być doskonałym, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, potem przyjdź i pójdź za Mną, a będziesz miał skarb w niebie”.

Antoniemu zdawało się, jak gdyby sam Bóg przemówił do niego słowami Ewangelii, jakby czytanie to przeznaczone było dla niego. Wyszedł natychmiast z kościoła i rozdał mieszkańcom wioski odziedziczoną po rodzicach ziemię, aby odtąd nie była dla niego i jego siostry ciężarem. Sprzedał także wszelkie inne dobra, a pieniądze rozdał ubogim. Tylko niewielką ich część zachował ze względu na siostrę.

Przyszedłszy znowu do kościoła, usłyszał słowa Pana z Ewangelii: „Nie troszczcie się o jutro”. Nie mogąc ich słuchać obojętnie, natychmiast wyszedł i pozostałą część rozdał ubogim. Siostrę oddał na wychowanie i naukę znanym z prawości dziewicom. Sam zaś poświęcił się praktykowaniu życia ascetycznego, mieszkając w pobliżu swego domu. W ciągłym czuwaniu nad sobą prowadził życie pełne wyrzeczeń. Pracował własnymi rękoma, ponieważ usłyszał: „Kto nie chce pracować, niech też nie je”. Otrzymaną w ten sposób zapłatę przeznaczał na swoje utrzymanie i na potrzebujących.

Modlił się nieustannie, albowiem dowiedział się, że „zawsze należy się modlić”. Czytał tak uważnie, że nic nie uchodziło jego uwagi, ale przeciwnie, zapamiętywał wszystko. Z czasem pamięć mogła zastąpić mu księgi.

Wszyscy mieszkańcy wioski oraz pobożni ludzie, z którymi często się spotykał, widząc jego sposób życia, nazywali go przyjacielem Boga; jedni miłowali go jak syna, inni jak brata.

św. Atanazy, „Żywot św. Antoniego”, rozdz. 2-4, LG III.

 

Św. Grzegorz z Nyssy, biskup

10 stycznia 2024

Urodził się w Cezarei Kapadockiej w Azji Mniejszej, na terenie dzisiejszej Turcji. Należy do trzech wielkich teologów Kościoła IV wieku, zwanych ojcami kapadockimi. Ożenił się, ale po śmierci żony przyjął święcenia kapłańskie i rozpoczął życie ascetyczne jako mnich. Później został wybrany na biskupa. Pozostawił po sobie wiele pism teologicznych, komentarzy, homilii i listów. Nazywany był „kolumną Kościoła” i „filarem prawowierności”. Dzisiaj powiemy o św. Grzegorzu z Nyssy.

Urodził się w roku 335 w Cezarei Kapadockiej, dzisiaj Kayseri w Turcji. Pochodził z zamożnej i świętej rodziny. Dość powiedzieć, że cała jego rodzina jest czczona jako święci, począwszy od babki Makryny, jego rodzice, Bazyli i Emmelia oraz wszyscy z rodzeństwa, najstarsza siostra Makryna, starszy i młodszy brat Bazyli i Piotr.

Chrzest przyjął jako młodzieniec, zgodnie z ówczesną praktyką w Kościele. Wykształcenie zdobył w szkole prowadzonej przez starszego brata Bazylego, kiedy ten powrócił ze swoich studiów w Konstantynopolu i Atenach. Tak, jak ojciec, został nauczycielem retoryki i około roku 364 ożenił się z Teozebią. Nie mieli dzieci, a żona zmarła po kilku latach.

Postanowił poświecić się życiu ascetycznemu i wstąpił do klasztoru. Tam, za namową swego starszego brata Bazylego, przyjął święcenia kapłańskie. W 371 roku został mianowany biskupem Nyssy, obecnie Nevsehir w Turcji. Nie radził sobie z administrowaniem diecezją. Był zwolennikiem prawowierności i zwalczał heretyckie poglądy arian. Ten konflikt był zarzewiem oskarżenia Grzegorza o defraudację funduszy kościelnych i złożenie go z urzędu. Powrócił na stolicę biskupią po dwóch latach, po śmierci cesarza, który sprzyjał arianom. Wierni powitali go entuzjastycznie.

Walnie przyczynił się do zachowania prawowierności. Brał udział w synodzie antiocheńskim w 379 roku. W 380 wybrano go na biskupa Sebasty, dzisiaj Sivas w Turcji, ale był tam tylko kilka miesięcy. Po nim stolicę w Sebaście objął jego młodszy brat, Piotr. Czynnie włączył się w prace Soboru Konstantynopolitańskiego I w 381 roku. To on zaproponował na nim kształt twierdzenia o Bóstwie Ducha Świętego i przyczynił się do ostatecznego sformułowania powszechnego wyznania wiary.

Grzegorz sprawował wiele oficjalnych urzędów, powierzanych mu przez cesarza. Napisał wiele dzieł teologicznych. Wygłosił wiele homilii i mów pogrzebowych, między innymi na pogrzebie cesarzowej i jej córki.

Uczestniczył w synodzie konstantynopolitańskim w 394 roku. Zmarł prawdopodobnie w roku następnym. Miał około 60 lat.

W ikonografii św. Grzegorz ukazywany jest jako biskup rytu greckiego z ewangeliarzem w lewej ręce, a prawa jest uniesiona w geście błogosławieństwa.

Św. Grzegorz znany jest ze swoich nauk duchowych. Uprawiał teologię nie akademicka, ale jako wyraz życia duchowego, żywej wiary. Przypominał, że „to nie niebo zostało uczynione na obraz Boży, nie księżyc, nie słońce, nie piękno gwiazd ani żadna z rzeczy pojawiających się w stworzeniu. Jedynie ty (duszo ludzka) zostałaś uczyniona na obraz natury przewyższającej wszelki rozum”.

Wiedział, że człowiek jest grzeszny i słaby. Sam doświadczał też małości innych. Ale mimo to wierzył w człowieka i jego możliwości nawrócenia i wiary. Wielokrotnie zachęcał: „jeśli prowadząc życie sumienne i uważne zmyjesz brudy zalegające twoje serce, zajaśnieje w tobie boskie piękno… Patrząc na samego siebie, dostrzeżesz w sobie Tego, który jest pragnieniem twego serca, i będziesz szczęśliwy”.

Św. Grzegorz z Nyssy uczył, że celem człowieka jest oglądanie Boga, a pełnia człowieczeństwa to świętość. Tylko wtedy człowiek staje się „światłem dla świata”.

https://modlitwawdrodze.pl 

Niedziela Chrztu Pańskiego

7 stycznia 2024

Święto Chrztu Pańskiego wprowadził papież Piusa XII dekretem Świętej Kongregacji Obrzędów z 23 marca 1955 r. pod nazwą „wspomnienie Chrztu Pana Jezusa”. Początkowo obchodzone było 13 stycznia – w miejsce dawnej oktawy Epifanii. Posoborowa reforma kalendarza liturgicznego w 1969 r. przeniosła je na niedzielę po uroczystości Objawienia Pańskiego i zmieniła nazwę na święto Chrztu Pańskiego.

Kościół katolicki wspomina tego dnia wydarzenie, kiedy Chrystus jako dorosły mężczyzna (30 lat według zwyczaju żydowskiego)przyszedł nad brzeg Jordanu, aby przyjąć z rąk Jana Chrzciciela chrzest. Opis chrztu Jezusa jest u trzech Ewangelistów. Najszczegółowiej ujął je św. Mateusz. Czytamy u niego, że „gdy Jezus został ochrzczony otworzyły Mu się niebiosa i ujrzał Ducha Bożego zstępującego jak gołębicę i przychodzącego na Niego. A głos z nieba mówił: Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie”.

– W tym wydarzeniu sam Bóg objawia się niejako w swej tajemnicy trynitarnej: Ojciec – początek i źródło życia i świętości; Syn, który przyszedł na świat, aby uwolnić go od grzechu i śmierci; Duch Święty, który swoją mocą podtrzymuje dzieło odkupienia – powiedział papież Jan Paweł II 10 stycznia 1999 r. w czasie audiencji na placu Świętego Piotra.

Chrzest w Kościele jest jednym z siedmiu sakramentów, które Chrystus zostawił w celu przymnożenia łask wierzącym w Niego. Poprzez ten sakrament człowiek staje się synem Bożym i włączany jest do wspólnoty Kościoła.

Obrzęd chrztu w Kościele katolickim polega na zanurzeniu kandydata w wodzie lub polaniu nią jego głowy z równoczesnym wezwaniem Trójcy Świętej, czyli znaczy Ojca, Syna i Ducha Świętego.

Zgodnie z nauką Kościoła katolickiego ten sakrament odpuszcza grzech pierworodny i wszystkie grzechy osobiste, „rodząc człowieka do nowego życia, przez które staje się przybranym synem Ojca, członkiem Chrystusa, świątynią Ducha Świętego”. „Przez fakt przyjęcia tego sakramentu ochrzczony jest włączony w Kościół – Ciało Chrystusa, i staje się uczestnikiem kapłaństwa Chrystusa” – wskazuje Katechizm Kościoła Katolickiego (KKK).

„Chrzest wyciska w duszy niezatarte duchowe znamię, charakter+ który konsekruje ochrzczonego do uczestniczenia w chrześcijańskim kulcie religijnym”

 – czytamy w Katechizmie. W związku z tym, nie może być on powtórzony.

niazalezna.pl

Pawełki – uroczystości ku czci św. Pawła Pierwszego Pustelnika

6 stycznia 2024

Św. Paweł z Teb, mal. José de Ribera (1640), ze zbiorów Colección, Museo del Prado,

fot. commons.wikimedia.

 

Doroczne pawełki, czyli dziewięciodniowe uroczystości ku czci patriarchy zakonu paulinów św. Pawła Pierwszego Pustelnika, rozpoczynają się w piątek w jasnogórskim klasztorze. Św. Paweł to patron gospodarzy częstochowskiego sanktuarium.

Obchodom przypadającej 15 stycznia uroczystości ku czci św. Pawła – żyjącego na przełomie III i IV wieku pustelnika z Egiptu – co roku towarzyszy cykl nabożeństw zwanych pawełkami. Uczestniczy w nich cała licząca około stu ojców i braci wspólnota zakonna z Jasnej Góry. „Wszędzie tam, gdzie są, i tylko tam – Paulini rozpoczynają dziś przygotowanie do liturgicznego wspomnienia swego patrona św. Pawła Pierwszego Pustelnika. Pawełki na Jasnej Górze mają wyjątkowy przebieg, bo tu jest największa zakonna wspólnota i dom generalny” – poinformowali ojcowie paulini na jasnogórskim, zapowiadając rozpoczęcie nabożeństwa na godzinę 18.00.

Sam na sam z Bogiem
Dziewięciodniowa nowenna ku czci św. Pawła Pierwszego Pustelnika „jest także zaproszeniem, by odnowić w sobie postawę, wyrażoną w zawołaniu zakonników: Sam na sam z Bogiem” – przypominają paulińscy mnisi. Pawełkom od lat towarzyszy ten sam widowiskowy ceremoniał – ubrani w białe płaszcze zakonnicy wyruszają z zakrystii i w procesji przechodzą przez bazylikę jasnogórską do kaplicy św. Pawła I Pustelnika, odświętnie na ten czas udekorowanej i oświetlonej. Podczas nowenny przez osiem kolejnych wieczorów paulini wraz z wiernymi będą modlić się w kaplicy św. Pawła, śpiewając – często przy akompaniamencie chórów i orkiestry – hymny o jego życiu na pustyni tebajdzkiej w Egipcie i prześladowaniu chrześcijan w czasie panowania rzymskich cesarzy Decjusza i Waleriana. Po hymnach jeden z ojców wygłasza naukę o życiu św. Pawła, jego przesłaniu na dzisiejsze czasy oraz duchowości paulińskiej. Co roku nauki w okresie nowenny nawiązują do życia i misji świętego, a także jego roli w Kościele – również współcześnie. Każdego dnia zakończeniem nabożeństwa jest akt czci – ucałowanie przez paulinów i wiernych relikwii św. Pawła.

15 stycznia: wspólnotowa msza
W dniu św. Pawła, 15 stycznia, paulini odprawią na Jasnej Górze wspólnotową mszę. Ojcowie i bracia zgromadzeni przed Cudownym Obrazem Matki Bożej ponawiają wtedy śluby czystości, ubóstwa i posłuszeństwa. Ostatnie, dziewiąte nabożeństwo, z udziałem wiernych, jest połączone z błogosławieniem dzieci, którym patronuje św. Paweł. Święty uważany jest też za patrona i opiekuna matek spodziewających się lub pragnących mieć potomstwo.

16 stycznia paulini obchodzą Święto Królowej Pustelników, zatwierdzone przez Stolicę Apostolską jako wyraz wdzięczności za opiekę Maryi nad zakonem paulińskim. W tym dniu zakonnicy ponawiają Zawierzenia Zakonu Matce Bożej, która – jak czytamy w paulińskich dokumentach – „wycisnęła zasadnicze znamię na duchowości zakonu, jego pracy i dziejach”.

90 lat na pustyni
Święty Paweł z Teb żył na przełomie III i IV wieku w Egipcie przez – według przekazów – 113 lat, z czego ponad 90 lat spędził na pustyni, mieszkając w skalnej grocie. W historii Kościoła uznawany jest za pierwszego pustelnika. Znalazł licznych naśladowców, przyczyniając się do rozwoju życia eremickiego i pustelniczego w całym basenie Morza Śródziemnego. Właśnie tego świętego obrali w XIII w. na swego patrona pustelnicy wstępujący do powstającego wtedy na Węgrzech nowego zakonu. Od jego imienia wywodzi się potoczna nazwa zakonu paulinów, czyli Zakonu Braci Św. Pawła Pierwszego Pustelnika. Do scen z życia św. Pawła nawiązuje herb zakonu. Jest na nim palma, która dostarczała św. Pawłowi owoców i liści na szatę, kruk przynoszący mu chleb oraz dwa lwy, z którymi żył w przyjaźni, a które po jego śmierci miały wygrzebać dół na grób. Herb paulinów umieszczony jest m.in. na pierwszej bramie wejściowej na Jasną Górę.

Klasztor na Jasnej Górze to największa wspólnota paulińska – tu także mieście się Dom Generalny zakonu. Paulini mają ok. 70 domów zakonnych w 17 krajach. Najwięcej – ok. 20 – w Polsce. Ponadto posługują w Niemczech, Anglii, Hiszpanii, Włoszech, Chorwacji, Czechach, Rumunii i na Słowacji, Węgrzech, Łotwie, Białorusi i Ukrainie. Prowincje paulińskie są też w Australii i USA, a placówki misyjne w Kamerunie i RPA.

PAP

Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z ustawieniami przeglądarki. Możesz w każdej chwili zmienić ustawienia cookies w swojej przeglądarce — blokować lub usuwać pliki cookies. Wyłączenie niektórych rodzajów cookies może ograniczyć funkcjonalność strony.