Aktualności

Wielkopostna “stacja” w Watykanie, wystawienie włóczni Longinusa

16 marca 2025

Kościół w Rzymie gromadzi się w Bazylice św. Piotra na wielkopostnej modlitwie. To właśnie ta wzniesiona nad grobem Apostoła świątynia jest dziś kościołem stacyjnym. Z tej okazji zaplanowano specjalne wystawienie relikwii włóczni Longinusa, którą został przebity bok Jezusa.

Kościoły stacyjne to tradycja, która wyrasta z historii antycznej wspólnoty chrześcijańskiej w Wiecznym Mieście. Przez cały Wielki Post codziennie gromadziła się ona na modlitwie wokół papieża lub jego przedstawiciela, każdego dnia w innym kościele. Ostateczna lista kościołów stacyjnych została ustalona przez Grzegorza Wielkiego.

Główne uroczystości stacyjne w Bazylice św. Piotra odbędą się o godz. 18. Przewidziano wystawienie relikwii Longinusa w Loggii św. Weroniki, procesję, litanię do wszystkich świętych oraz Eucharystię przy ołtarzu katedry św. Piotra. Uroczystościom będzie przewodniczył papieski wikariusz dla Watykanu kard. Mauro Gambetti.

Krzysztof Bronk – Watykan

Rzym upamiętni 20. rocznicę śmierci św. Jana Pawła II

16 marca 2025

W Rzymie zaplanowano liczne wydarzenia upamiętniające 20. rocznicę śmierci św. Jana Pawła II. Kościół i Hospicjum św. Stanisława B.M. będzie miejscem uroczystości religijnych i koncertów pasyjnych. Główne obchody odbędą się 2 kwietnia o godz. 15.00 w Bazylice św. Piotra w Watykanie, gdzie zostanie celebrowana uroczysta Msza święta z okazji 20-tej rocznicy powrotu do Domu Ojca papieża Jana Pawła II pod przewodnictwem kard. Pietro Parolina, Sekretarza Stanu.

Święty Jan Paweł II  (© IKA)

 

W najbliższym czasie w Wiecznym Mieście odbędzie się szereg uroczystości związanych z obchodami 20-stej rocznicy śmierci św. Jana Pawła II, które Kościół i Hospicjum św. Stanisława B.M. w Rzymie będzie organizować lub współorganizować. 

„Miejsce to mocno związane jest z postacią Ojca Świętego Jana Pawła II, który przez lata był jego protektorem jako arcybiskup i metropolita krakowski” – podkreśla administrator Kościoła i Hospicjum ks. Tomasz Jarosz. Jak przypomina, Karol Wojtyła odwiedził ten kościół aż osiemdziesiąt dziewięć razy, zarówno jako biskup, arcybiskup, jak i kardynał. „Podczas tych wizyt celebrował Msze święte, wygłaszał konferencje i spotykał się z innymi biskupami” – dodaje duchowny. Jego więź z tym miejscem stawała się coraz głębsza, a kościół św. Stanisława B.M. był dla przyszłego Papieża „cząstką Polski w Rzymie”. „Świadczyć może o tym fakt, że odwiedził go jeszcze trzykrotnie już jako Następca św. Piotra” – zaznacza ks. Jarosz.

W niedzielę, 16 marca 2025 r. o godz. 18.00 w kościele przy Via delle Botteghe Oscure 15 w Rzymie odbędzie się uroczysta Msza święta w intencji naszej Ojczyzny. Tuż po niej, o godz. 19.00 krakowski zespół wokalny OCTAVA Ensemble pod kierownictwem artystycznym Zygmunta Magiery wykona utwory z repertuaru Pieśni Pasyjnych podczas koncertu zatytułowanego „Passues et Resurrexi”. Będzie to muzyczny obraz pasji Jezusa Chrystusa oddany w muzyce wokalnej a cappella. W programie koncertu znajdą się najpiękniejsze utwory chóralne o tematyce pasyjnej powstałe na przestrzeni wielu epok, w różnych kręgach kulturowych, dla różnych zespołów, o różnej technice kompozytorskiej, różnych obsadach wykonawczych połączone spójną barwą i harmonijną jednością czystości brzmienia ludzkiego głosu, opisujące Tajemnicę męki i zmartwychwstania Pańskiego. Współorganizatorem tego wydarzenia jest Instytut Dialogu Międzykulturowego w Krakowie. Wstęp wolny. 

W poniedziałek, 31 marca 2025 r. o godz. 19.15 kościół św. Stanisława B.M. w Rzymie gościć będzie zespół wokalny filharmoników krakowskich, który pod kierownictwem artystycznym Piotra Piwko przedstawi muzyczne misterium pasyjne pt. „Plankty Polskie i dawne pieśni pasyjne”. Wieczór obfitować będzie w repertuar obejmujący artystyczne utwory wokalno-instrumentalne, wpisujące się w piękną tradycję muzyczną okresu Wielkiego tygodnia. Wstęp wolny. 

We wtorek, 1 kwietnia 2025 r. o godz. 20.30 w Bazylice Santa Maria Maggiore, Kościół i Hospicjum św. Stanisława B.M. w Rzymie, razem ze Stowarzyszeniem im. L. van Beethovena, Ambasadą RP przy Stolicy Apostolskiej, Urzędem Marszałkowskim Województwa Małopolskiego, Urzędem Miasta Krakowa, Instytutem Adama Mickiewicza, Europejskim Centrum Muzyki Krzysztofa Pendereckiego, Filharmonią im. K. Szymanowskiego w Krakowie, Uniwersytetem Papieskim Jana Pawła II oraz PKN Orlen współorganizuje koncert pt. „Credo”. Motywem przewodnim wydarzenia jest upamiętnienie 20-tej rocznicy śmierci Papieża Jana Pawła II oraz 5-tej rocznicy śmierci kompozytora Krzysztofa Pendereckiego. Na udział w koncercie obowiązują zapisy. 

W środę, 2 kwietnia 2025 r. o godz. 15.00 w Bazylice św. Piotra w Watykanie odbędzie się uroczysta Msza święta z okazji 20-tej rocznicy powrotu do Domu Ojca Papieża Jana Pawła II pod przewodnictwem Jego Eminencji Kard. Pietro Parolina, Sekretarza Stanu. Tego samego dnia o godz. 21.00 odbędzie się czuwanie modlitewne w języku polskim i włoskim na Placu Świętego Piotra. Wstęp wolny. 

W czwartek, 3 kwietnia 2025 r. o godz. 19:30 w Auli św. Jana Pawła II przy Via delle Botteghe Oscure 15 odbędzie się wieczór religijno-kulturalny z okazji 20-tej rocznicy śmierci Papieża Jana Pawła II organizowany przez Watykańską Fundację Jana Pawła II przy współpracy z Kościołem i Hospicjum św. Stanisława B.M. w Rzymie. Wstęp wolny. 

Natalia Pieśniewska, Kościół i Hospicjum św. Stanisława BM w Rzymie

Droga krzyżowa

15 marca 2025

Panie Jezu, wyruszamy wraz z Tobą drogą krzyżową. Chcemy dziękować Ci za Twoją obecność w sakramencie Eucharystii. Pragniemy uwielbiać Twoje Ciało i Twoją Krew, które są codziennym pokarmem dla wszystkich wierzących na ziemi. Umocnij naszą wiarę podczas tej wędrówki i pomóż zobaczyć, jak wielkim i bezcennym skarbem jest sakrament Eucharystii. Daj nam zrozumieć, że jest źródłem życia i jedności Kościoła. I że wszystkie sakramenty święte w Eucharystii mają początek i do Eucharystii nas prowadzą.

 

STACJA I

Pan Jezus na śmierć skazany

Ty – Jezu ukryty jesteś w białym Chlebie,
Do mojego serca wciąż przyjmuję Ciebie.
W Eucharystii dajesz mi potrzebne łaski,
bym rozlewał w świecie chwały Twojej blaski.

Kochany Panie Jezu, chociaż jesteś czysty i niewinny, to zostajesz skazany na okrutną śmierć. Ale to dla nas przyjmujesz ten niesprawiedliwy wyrok; chcesz nas zbawić. Wierzę, że chcesz na zawsze pozostać z nami w sakramentach świętych.

Panie Jezu, wierzę w Twoje słowa, które wypowiedziałeś do Apostołów w Wieczerniku: „Bierzcie i jedzcie moje Ciało”, „Bierzcie i pijcie moją Krew”. Ty zostałeś z nami w sakramencie Eucharystii, aby umacniać nas, gdy doświadczamy krzywdy i niesprawiedliwości. Panie Jezu, wierzę, że przychodzisz do mnie w Eucharystii.

Wszyscy: Panie Jezu, wierzę, że przychodzisz do mnie w Eucharystii.

 

STACJA II

Pan Jezus bierze krzyż na ramiona

Ty – Jezu ukryty jesteś w białym Chlebie,
Do mojego serca wciąż przyjmuję Ciebie.
W Eucharystii dajesz mi potrzebne łaski,
bym rozlewał w świecie chwały Twojej blaski.

Kochany Panie Jezu, Ty dobrowolnie przyjąłeś krzyż na swoje ramiona. Objąłeś go i trzymałeś tak mocno, jakby to był Twój największy skarb otrzymany od ludzi.

Panie Jezu, Ty wziąłeś swój krzyż z miłością. Wiedziałeś, że zawiśnie na nim Twoje umęczone ciało i spłynie po nim Twoja krew. Wierzę, że przyjmuję to Ciało i Krew w sakramencie Eucharystii, a Ty dajesz mi Boże życie. Panie Jezu, wierzę, że przychodzisz do mnie w Eucharystii.

Wszyscy: Panie Jezu, wierzę, że przychodzisz do mnie w Eucharystii.

 

STACJA III

Pierwszy upadek Pana Jezusa pod krzyżem

Ty – Jezu ukryty jesteś w białym Chlebie,
Do mojego serca wciąż przyjmuję Ciebie.
W Eucharystii dajesz mi potrzebne łaski,
bym rozlewał w świecie chwały Twojej blaski.

Kochany Panie Jezu, podczas tej drogi upadasz pod ciężarem krzyża. Bo w ten sposób, jesteś blisko nas, gdy my upadamy.

Panie Jezu, swoim życiem uczysz, że mamy powstawać z każdego upadku. Podnosisz i umacniasz nas swoim Ciałem i swoją Krwią w sakramencie Eucharystii. Dajesz nam siły do wspólnej wędrówki z Tobą. Panie Jezu, wierzę, że przychodzisz do mnie w Eucharystii.

Wszyscy: Panie Jezu, wierzę, że przychodzisz do mnie w Eucharystii.

 

STACJA IV

Pan Jezus spotyka swoją Matkę

Ty – Jezu ukryty jesteś w białym Chlebie,
Do mojego serca wciąż przyjmuję Ciebie.
W Eucharystii dajesz mi potrzebne łaski,
bym rozlewał w świecie chwały Twojej blaski.

Kochany Panie Jezu, na drodze krzyżowej spotkałeś swoją Mamę. Ona zawsze była blisko Ciebie. W swoim sercu razem z Tobą dźwigała krzyż.

Panie Jezu, wierzę, że teraz, gdy pozostałeś z nami w sakramencie Eucharystii, Maryja też jest obecna. Gdy przyjmujemy Twoje Ciało i Krew, Ona pomaga nam adorować Ciebie i być dzieckiem w Twoim Kościele. Bo przecież Maryja jest Matką Kościoła. Panie Jezu, wierzę, że przychodzisz do mnie w Eucharystii.

Wszyscy: Panie Jezu, wierzę, że przychodzisz do mnie w Eucharystii.

 

STACJA V

Szymon z Cyreny pomaga dźwigać krzyż Panu Jezusowi

Ty – Jezu ukryty jesteś w białym Chlebie,
Do mojego serca wciąż przyjmuję Ciebie.
W Eucharystii dajesz mi potrzebne łaski,
bym rozlewał w świecie chwały Twojej blaski.

Panie Jezu, Twój krzyż jest ciężki. Trudno go dźwigać, bo jesteś już bardzo zmęczony. Pewnie dlatego chętnie przyjmujesz pomoc od Szymona. Jesteś za nią wdzięczny, chociaż on pomagał ci, bo był zmuszony do tego przez żołnierzy.

Panie Jezu, nam również dorośli czasem przypominają o Mszy Świętej i spowiedzi. Ale chcemy uczyć się od Ciebie postawy wdzięczności wobec nich. Wierzymy, że Ty z radością przyjąłeś pomoc Szymona, byśmy uczyli się przyjmować Cię do swoich serc coraz chętniej i z coraz większą miłością. Panie Jezu, wierzę, że przychodzisz do mnie w Eucharystii.

Wszyscy: Panie Jezu, wierzę, że przychodzisz do mnie w Eucharystii.

 

STACJA VI

Pan Jezus umacnia Weronikę

Ty – Jezu ukryty jesteś w białym Chlebie,
Do mojego serca wciąż przyjmuję Ciebie.
W Eucharystii dajesz mi potrzebne łaski,
bym rozlewał w świecie chwały Twojej blaski.

Panie Jezu, w czasie drogi krzyżowej Weronika przecisnęła się przez tłum i chustą otarła Twoją twarz. Nagrodziłeś jej odwagę – dałeś jej swój wizerunek, w który zapewne wpatrywała się wiele razy.

Panie Jezu, wierzę, że gdy patrzymy na Ciebie, ukrytego pod postacią białego Chleba, to widzimy więcej niż Weronika. Widzimy nie tylko Twoje odbicie, ale Ciebie całego; żywego, obecnego i tak bardzo nas kochającego. Panie Jezu, wierzę, że przychodzisz do mnie w Eucharystii.

Wszyscy: Panie Jezu, wierzę, że przychodzisz do mnie w Eucharystii.

 

STACJA VII

Drugi upadek Pana Jezusa pod krzyżem

Ty – Jezu ukryty jesteś w białym Chlebie,
Do mojego serca wciąż przyjmuję Ciebie.
W Eucharystii dajesz mi potrzebne łaski,
bym rozlewał w świecie chwały Twojej blaski.

Panie Jezu, upadasz po raz drugi pod ciężarem krzyża. Jesteś bardzo wyczerpany. Jednak Ty sam, mimo bólu i trudu, podnosisz się i idziesz dalej.

Panie Jezu, wierzę, że wstajesz nie z przymusu, ale z miłości do każdego z nas. Chcesz byśmy – przez Twoją mękę, śmierć na krzyżu i zmartwychwstanie – stali się dziećmi Bożymi. Pragniesz karmić nas sobą w Eucharystii. Chcesz byśmy wędrowali przez życie razem z Tobą. By dar sakramentu Eucharystii czynił nas coraz piękniejszymi Bożymi dziećmi. Panie Jezu, wierzę, że przychodzisz do mnie w Eucharystii.

Wszyscy: Panie Jezu, wierzę, że przychodzisz do mnie w Eucharystii.

 

STACJA VIII

Pan Jezus upomina niewiasty

Ty – Jezu ukryty jesteś w białym Chlebie,
Do mojego serca wciąż przyjmuję Ciebie.
W Eucharystii dajesz mi potrzebne łaski,
bym rozlewał w świecie chwały Twojej blaski.

Panie Jezu, na swojej drodze spotykasz kobiety. Płaczą na widok wielkiej niesprawiedliwości, jaka Cię spotkała. Dostrzegasz je, pocieszasz i uczysz.

Panie Jezu, wierzę, że dzisiaj tak samo przychodzisz do nas. Jesteś obecny w Kościele – w Twoim słowie i w sakramentach świętych. Uczysz nas z wiarą przyjmować Twoje Ciało i Twoją Krew. Pomóż nam w Eucharystii widzieć Ciebie, naszego Pana, Przyjaciela i Zbawcę. Panie Jezu, wierzę, że przychodzisz do mnie w Eucharystii.

Wszyscy: Panie Jezu, wierzę, że przychodzisz do mnie w Eucharystii.

 

STACJA IX

Trzeci upadek Pana Jezusa pod krzyżem

Ty – Jezu ukryty jesteś w białym Chlebie,
Do mojego serca wciąż przyjmuję Ciebie.
W Eucharystii dajesz mi potrzebne łaski,
bym rozlewał w świecie chwały Twojej blaski.

Panie Jezu, Twój trzeci upadek jest jeszcze trudniejszy i bardziej bolesny. Jednak powstajesz. Idziesz na górę ukrzyżowania wytrwale i z miłością. Przecież od tego zależy nasze zbawienie – to, że będziemy Bożymi dziećmi. I to, że dar sakramentów świętych będziesz mógł dawać każdemu w Twoim Kościele.

Panie Jezu, wierzę, że od chwili chrztu świętego jesteśmy dziećmi naszego Ojca w niebie. A Ty, w sakramencie Eucharystii, dajesz nam siebie, byśmy byli coraz bardziej do Ciebie podobni. Panie Jezu, wierzę, że przychodzisz do mnie w Eucharystii.

Wszyscy: Panie Jezu, wierzę, że przychodzisz do mnie w Eucharystii.

 

STACJA X

Pan Jezus z szat obnażony

Ty – Jezu ukryty jesteś w białym Chlebie,
Do mojego serca wciąż przyjmuję Ciebie.
W Eucharystii dajesz mi potrzebne łaski,
bym rozlewał w świecie chwały Twojej blaski.

Panie Jezu, kolejny raz doświadczasz bólu. Twoje poranione ciało odarto z szat. Stoisz przed ludźmi bezbronny i poniżony.

Panie Jezu, wierzę, że gdy dajesz nam siebie w sakramencie Eucharystii, jesteś tak samo bezbronny. Twoje Cało i Krew spoczywają w dłoniach kapłanów. Wierzę, że wtedy – pod postaciami Chleba i Wina – jesteś żywy i prawdziwy. Czekasz na nas, by odnawiać w nas szatę łaski. Panie Jezu, wierzę, że przychodzisz do mnie w Eucharystii.

Wszyscy: Panie Jezu, wierzę, że przychodzisz do mnie w Eucharystii.

 

STACJA XI

Pan Jezus przybity do krzyża

Ty – Jezu ukryty jesteś w białym Chlebie,
Do mojego serca wciąż przyjmuję Ciebie.
W Eucharystii dajesz mi potrzebne łaski,
bym rozlewał w świecie chwały Twojej blaski.

Panie Jezu, jesteś u celu tej najtrudniejszej drogi. Żołnierze przybijają Twoje ręce i nogi do krzyża. Zgadzasz się na to okrutne cierpienie. I sprawiasz, że Twoja męka i śmierć pozostają obecnie w sakramencie Eucharystii aż do skończenia świata.

Panie Jezu, wierzę, że przyjąłeś ten okrutny ból krzyżowania, by dawać nam siebie. W ten sposób odnawiasz w nas siły do wypełniania zobowiązań, które przyjęliśmy w sakramentach świętych. Panie Jezu, wierzę, że przychodzisz do mnie w Eucharystii.

Wszyscy: Panie Jezu, wierzę, że przychodzisz do mnie w Eucharystii.

 

STACJA XII

Pan Jezus daje nam swoje życie

Ty – Jezu ukryty jesteś w białym Chlebie,
Do mojego serca wciąż przyjmuję Ciebie.
W Eucharystii dajesz mi potrzebne łaski,
bym rozlewał w świecie chwały Twojej blaski.

Panie Jezu, przed samą śmiercią dajesz nam Maryję za Matkę. „Wypełniło się!” to ostatnie słowa, które do nas wypowiadasz z krzyża. Swojego ducha powierzasz Ojcu, a z Twojego przebitego boku wypływają woda i krew. Oddałeś wszystko, co miałeś.

Panie Jezu, wierzę, że Ty nieustannie dajesz wszystko, bo dajesz nam całego siebie. Jesteś nieustannie obecny i żywy w Kościele pod postaciami Chleba i Wina. Dziękujemy Ci za ten cudowny dar – owoc Twojej męki i śmierci na krzyżu. Panie Jezu, wierzę, że przychodzisz do mnie w Eucharystii.

Wszyscy: Panie Jezu, wierzę, że przychodzisz do mnie w Eucharystii.

 

STACJA XIII

Pan Jezus złożony w ramiona Maryi

Ty – Jezu ukryty jesteś w białym Chlebie,
Do mojego serca wciąż przyjmuję Ciebie.
W Eucharystii dajesz mi potrzebne łaski,
bym rozlewał w świecie chwały Twojej blaski.

Panie Jezu, Twoje martwe ciało, zdjęte z krzyża, przyjęła Maryja – Twoja Mama. Ona wytrwała przy Tobie do końca. Teraz, gdy Ty już nie cierpisz, Ona cierpi jeszcze bardziej.

Panie Jezu, wierzę, że Maryja jest naszą Mamą od chwili chrztu świętego. I pewnie bardzo cierpi, gdy nie pamiętamy, że jesteśmy Bożymi dziećmi. Gdy niedbale i w roztargnieniu przyjmujemy Cię w sakramencie Eucharystii. Pomóż nam, byśmy Jej nie zasmucali. Panie Jezu, wierzę, że przychodzisz do mnie w Eucharystii.

Wszyscy: Panie Jezu, wierzę, że przychodzisz do mnie w Eucharystii.

 

STACJA XIV

Pan Jezus otwiera grób – zmartwychwstaje

Ty – Jezu ukryty jesteś w białym Chlebie,
Do mojego serca wciąż przyjmuję Ciebie.
W Eucharystii dajesz mi potrzebne łaski,
bym rozlewał w świecie chwały Twojej blaski.

Kochany Panie Jezu, zostałeś złożony do grobu. Jednak to nie jest koniec wielkich wydarzeń. Po trzech dniach zmartwychwstałeś. Jest to najważniejsze wydarzenie w historii świata.

Panie Jezu, Ty zmartwychwstałeś i żyjesz! I my razem z Tobą będziemy żyć na zawsze w niebie. Wierzymy w to całym sercem. W sakramencie Eucharystii pomnażasz w nas Boże życie. Chcesz byśmy stawali się do Ciebie coraz bardziej podobni. Byśmy byli świętymi. Panie Jezu, wierzę, że przychodzisz do mnie w Eucharystii.

Wszyscy: Panie Jezu, wierzę, że przychodzisz do mnie w Eucharystii.

 

Prowadziłeś nas, Panie Jezu, Twoją drogą krzyżową. Otwierałeś przed nami tajemnicę sakramentu Eucharystii. Chcemy prosić Cię, abyś umacniał naszą wiarę w Twoją obecność pod postaciami Chleba i Wina. Spraw, Panie Jezu, aby nasza wiara stawała się coraz większa i mocniejsza.

Panie Jezu, podczas drogi krzyżowej dobrowolnie oddawałeś się ludziom. Twoje ciało było biczowane, cierniem ukoronowane, odarte z szat, przybite do krzyża, aż w końcu umarłeś. Twoja męka, śmierć i zmartwychwstanie każdego dnia uobecniają się podczas Mszy Świętej. W ciszy naszych serc pragniemy dziękować Ci za ten wielki dar. I za największy skarb, jakim mogłeś nam pozostawić – za sakrament Eucharystii. Przymnóż nam wiary, że przyjmując Twoje Ciało i Twoją Krew, uczestniczymy w Twoim dziele zbawienia.

Bądź uwielbiony, Panie Jezu, w sakramencie Eucharystii. Umacniaj nas, byśmy byli Twoimi wiernymi świadkami. Tobie chwała i cześć na wieki wieków. Amen.

Rozważania: Katarzyna Dudka-Kania

Prowadzenie: dzieci z kl. IV-VI Szkoły Podstawowej w Osieku

Droga krzyżowa

7 marca 2025

Tylu ludzi wciąż kroczy drogą krzyżową, naśladując Zbawiciela. I my chcemy wejść na drogę wiary, czyli więzi z Bogiem; więź wymaga czasem samotności, zdania się w milczeniu na Innego. Syn Boży od chwili konania w Ogrojcu krok za krokiem coraz bardziej zdaje się na wolę Ojca i w ten sposób wyraża swoją miłość do Niego.

Przechodzimy tych czternaście stacji, żeby uczyć się naśladować więź Ojca i Syna. To czternaście miniatur, które wyryte w naszej duszy będą kształtować naszą wiarę, wrażliwość, będą kształtować naszą modlitwę i nasze sumienie. Czternaście warstw fundamentu naszej pobożności – to sens medytacji stacji drogi krzyżowej. Krzyż, przyjęcie krzyża, to sposób wyrażenia miłości. Nie chodzi przecież o ból, chodzi jedynie o miłość.

Któryś za nas cierpiał rany – Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami!

Stacja I. Pan Jezus skazany na śmierć

Kłaniamy Ci się, Jezu Chryste, i błogosławimy Ciebie – żeś przez krzyż swój i Mękę swoją świat odkupić raczył!

Jak ważne jest poznanie rzeczywistości w całej jej prawdzie. Piłat myśli, że to on ma władzę, że może to lub tamto. Jezus bardzo delikatnie, ale stanowczo, wyprowadza go z błędu. Przestraszony Piłat wydaje wyrok. Potem wszystko toczy się już bardzo szybko.

Co musi się stać, żebyśmy zobaczyli, że bliżej nam do Piłata i jego śmiesznej pewności siebie, że coś możemy lub potrafimy zaplanować lub obronić. Stacja I przypomina nam: trzeba starać się być jak Jezus z Jego listą wartości, Jego zakochaniem się w woli Ojca, z Jego pragnieniem oddania własnego życia za życie świata. Niemniej wiemy już, że ci więcej osiągają, którzy bardziej kochają.

 

Któryś za nas cierpiał rany – Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami!

Stacja II. Pan Jezus bierze krzyż na ramiona

Kłaniamy Ci się, Jezu Chryste, i błogosławimy Ciebie – żeś przez krzyż swój i Mękę swoją świat odkupić raczył!

Jezus przyjmuje krzyż nie tylko wtedy, na dziedzińcu twierdzy Antonia. On przyjmował go przez całe swoje życie, tutaj symbolicznie wyrażone w nałożeniu na ramiona poprzecznej belki. Nigdy nie dość nam powtarzać,  że krzyż, to miłość, nie ból i cierpienie.

Przyjąć fakty, przyjąć swoje życie takie, jakie ono jest: z jego biedami i radościami i wykonywać to, co do nas należy z miłością i delikatnością – to właśnie znaczy wziąć swój krzyż i iść za Panem.

 

Któryś za nas cierpiał rany – Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami!

Stacja III. Pan Jezus upada pod krzyżem po raz pierwszy

Kłaniamy Ci się, Jezu Chryste, i błogosławimy Ciebie – żeś przez krzyż swój i Mękę swoją świat odkupić raczył!

Pan Jezus zostaje obarczony krzyżem.

Upadek nie oznacza klęski. Upadek oznacza, że krzyż jest prawdziwy i na serio traktujemy to, co z niego wypływa. Paradoksalnie – poprzez upadek także naśladujemy Pana. A zatem – powstańmy tak jak On!

 

Któryś za nas cierpiał rany – Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami!

Stacja IV. Pan Jezus spotyka swoją Matkę

Kłaniamy Ci się, Jezu Chryste, i błogosławimy Ciebie – żeś przez krzyż swój i Mękę swoją świat odkupić raczył!

Idąc z krzyżem Pan Jezus spotyka różnych ludzi na swej drodze. Najpierw Matka. Ona zawsze była przy Nim obecna, uczestniczyła w całym Jego ludzkim losie, teraz towarzyszymy Mu w drodze na Golgotę i podczas śmierci. Jest tak blisko, jak tylko można być. Warto ofiarowywać ludziom bliskość, być wsparciem dla nich w chwilach próby.

Dobrze, abyśmy na naszej drodze życia także spotkali Maryję, żeby nasze życie, nasze radości i cierpienia, wreszcie nasza śmierć były powierzone Jej, naszej Matce i Pocieszycielce.

 

Któryś za nas cierpiał rany – Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami!

Stacja V. Szymon Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż Panu Jezusowi

Kłaniamy Ci się, Jezu Chryste, i błogosławimy Ciebie – żeś przez krzyż swój i Mękę swoją świat odkupić raczył!

Zupełnie inne spotkanie, ale niemniej tajemnicze. O Szymonie wiemy niewiele: wracał z pola, był ojcem Aleksandra i Rufusa a do niesienia krzyża został przymuszony przez oddział wykonujący egzekucję. Z drugiej strony wiemy o nim wystarczająco dużo: spotkał Jezusa i to jest najważniejszy fakt z jego życia.

W naszym życiu także najbardziej liczy się spotkanie z Bogiem, który jest inny, niż myślimy. Blisko nam do Szymona, zaskoczonego tym niezwykłym darem, jakim było niesienie krzyża Zbawiciela. Ilekroć bierzemy odpowiedzialność za nasze życie i staramy się kochać mimo wszystko – w duchu wiary – wówczas tak jak Cyrenejczyk bierzemy Jezusowy krzyż na ramiona.

 

Któryś za nas cierpiał rany – Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami!

Stacja VI. Weronika ociera twarz Pana Jezusa

Kłaniamy Ci się, Jezu Chryste, i błogosławimy Ciebie – żeś przez krzyż swój i Mękę swoją świat odkupić raczył!

Jak ważna jest intuicja – to nam chce przekazać Weronika. Jak ważne jest robienie tego, co się da zrobić, zamiast lamentować nad naszymi nikłymi możliwościami. Jezus jest Zbawicielem świata, a nie my; my możemy tylko obetrzeć Jego twarz, wciąż obecną w naszych bliźnich. Czy to mało? Weronika i jej chusta zdają się temu przeczyć.

 

Któryś za nas cierpiał rany – Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami!

Stacja VII. Pan Jezus upada pod krzyżem po raz drugi

Kłaniamy Ci się, Jezu Chryste, i błogosławimy Ciebie – żeś przez krzyż swój i Mękę swoją świat odkupić raczył!

Czy upadek jest klęską? Tak, jeśli człowiek się nie podnosi. Jezus powstaje, bo chce iść dalej, aby wszystko się dokonało, żeby możliwe było zbawienie świata. Jak mamy cel w życiu? Do czego dążymy? Czy mamy w sobie wiarę w Boga, która da nam siłę, aby powstawać, ilekroć upadniemy?

Drugi upadek przypomina nam, że często nasze ludzkie wysiłki nie wystarczą – Maryja, Szymon i Weronika nie uchronili Pana przed kolejnym upadkiem. Czy jednak ich wysiłek był pozbawiony sensu?

 

Któryś za nas cierpiał rany – Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami!

Stacja VIII. Pan Jezus pociesza płaczące niewiasty

Kłaniamy Ci się, Jezu Chryste, i błogosławimy Ciebie – żeś przez krzyż swój i Mękę swoją świat odkupić raczył!

O tych zapłakanych kobietach na drodze krzyżowej często słyszymy słowa niepochlebne. Tymczasem one po ludzku wyrażały swoją bezsilność wobec jawnej niesprawiedliwości, która spotkała Zbawiciela. Czy ten szczery smutek nie poruszył Jego świętego Serca? Ależ jak najbardziej! Dlatego właśnie do nich, a nie do arcykapłanów, kieruje słowa wzywające do nawrócenia i ostrzeżenie, zapowiadające zagładę Świętego Miasta.

Nasza bezradność wobec biedy świata, nasza bezradność przed Bogiem… Zbliżamy się jednak do Niego z ufnością, bo wiemy, że On patrzy na serce i według serca z nami postępuje.

 

Któryś za nas cierpiał rany – Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami!

Stacja IX. Pan Jezus upada pod krzyżem po raz trzeci

Kłaniamy Ci się, Jezu Chryste, i błogosławimy Ciebie – żeś przez krzyż swój i Mękę swoją świat odkupić raczył!

Czy nieustanne podnoszenie się z upadku ma sens? Jezus powstający z ziemi, tuż u szczytu Golgoty, zdaje się nam mówić, że nie ma innej drogi, jak nieustanne powstawanie. Tym razem powstał z ziemi, aby zaraz zostać obalonym i przybitym do krzyża. Znów jednak powtórzmy: na tej drodze jedynym, co się liczy jest miłość do Boga i do ludzi, a ta może w nas płonąć zawsze – bez względu na okoliczności.

 

Któryś za nas cierpiał rany – Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami!

Stacja X. Pan Jezus z szat obnażony

Kłaniamy Ci się, Jezu Chryste, i błogosławimy Ciebie – żeś przez krzyż swój i Mękę swoją świat odkupić raczył!

Ukrzyżowanie miało w swym zamyśle być karą, która odzierała człowieka z godności. Stąd krzyżowano nagich skazańców, w miejscach publicznych, aby każdy mógł ich zobaczyć w pełnych grozy ostatnich chwilach ich życia, gdy za każdy oddech trzeba było zapłacić straszliwą cenę bólu. Wobec tej sceny wszystko krzyczy w nas, że nie warto aż tak się poświęcać, że trzeba działać racjonalnie, inaczej. Ale Jezus wszystko to przyjmuje – Zbawca świata staje nagi przed ludźmi wszystkich wieków, zapowiadając tym samym swą wiekuistą obecność między nami pod postacią Chleba.

 

Któryś za nas cierpiał rany – Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami!

Stacja XI. Pan Jezus przybity do krzyża

Kłaniamy Ci się, Jezu Chryste, i błogosławimy Ciebie – żeś przez krzyż swój i Mękę swoją świat odkupić raczył!

Święty Benedykt chwalił stałość – wytrwałość w obranym stanie, wierność powołaniu. Jest ona naśladowaniem Chrystusa Ukrzyżowanego – Pan nasz trwa na krzyżu swoją miłością zbawiając tych, którzy z ufnością zbliżają się do Niego. Nasza wierność, nasza stałość i konsekwencja, z którą podejmujemy nasze życiowe obowiązki – oto co prowadzi do naszego upodobnienia się do Jezusa Ukrzyżowanego.

 

Któryś za nas cierpiał rany – Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami!

Stacja XII. Pan Jezus umiera na krzyżu

Kłaniamy Ci się, Jezu Chryste, i błogosławimy Ciebie – żeś przez krzyż swój i Mękę swoją świat odkupić raczył!

Od śmierci Jezusa świat nie jest już ten sam: odtąd każde cierpienie i samotność, każda radość i wszelka nadzieja, wreszcie każde ludzkie życie są włączone w konanie i śmierć Zbawiciela. Przez Jego śmierć wszystko może zostać oczyszczone, człowiek podniesiony w górę i zbawiony. Dlatego tyle krzyży stoi przy naszych ulicach, tyle wisi ich w naszych domach, aby wciąż przypominać, jak bardzo cenni jesteśmy w oczach Boga. Znaczmy się jak najczęściej krzyżem świętym, żegnając się w Imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego – to nie tylko nasze wyznanie wiary, ale także polecenie się Bogu, aby wszystko, co czynimy, było zgodne z Jego wolą.

 

Któryś za nas cierpiał rany – Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami!

Stacja XIII. Pan Jezus zdjęty z krzyża

Kłaniamy Ci się, Jezu Chryste, i błogosławimy Ciebie – żeś przez krzyż swój i Mękę swoją świat odkupić raczył!

Jezus zostaje zdjęty z krzyża i złożony w ramionach Maryi. Jak kiedyś w Betlejem trzymała Go w ramionach, tak i teraz – na Golgocie, u progu drugiej groty, tym razem groty grobu. Podobnie jak Betlejem z pozoru było tylko miejscem narodzin kolejnego człowieka, a w istocie okazało się Bożym Narodzeniem, tak samo ta śmierć nie była kolejną śmiercią, ale wydarzeniem, które zmieniło bieg historii – cokolwiek Jezus uczynił i co czyni, było i jest wyjątkowe.

Módlmy się, aby nami zaopiekowała się Maryja, według słów, które powtarzamy nieskończoną ilość razy: „módl się za nami grzesznymi teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen”.

 

Któryś za nas cierpiał rany – Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami!

Stacja XIV. Pan Jezus złożony w grobie

Kłaniamy Ci się, Jezu Chryste, i błogosławimy Ciebie – żeś przez krzyż swój i Mękę swoją świat odkupić raczył!

Pośród wielu grobów świata, ten jest jeden jedyny – z niego bowiem powstał Chrystus pełen chwały. Ale przecież przedmiotem wiary w prawdzie o zmartwychwstaniu nie jest jedynie stwierdzenie, że Pan Jezus wrócił z krainy śmierci, ale i to, że jest to zapowiedź naszego zmartwychwstania. Całe nasze życie jest przygotowaniem do powstania z martwych. A zatem, jak zachęca nas św. Benedykt, „śpieszymy się i to tylko czyńmy, co nam przyniesie korzyść na wieczność”.

 

Któryś za nas cierpiał rany – Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami!

Na zakończenie Warto zachować w sercu tych czternaście obrazów z ostatnich chwil życia Pana Jezusa. W chwilach trudnych, chwilach decyzji, w chwilach szczególnie intensywnego pragnienia Boga, uciekajmy w cień tych tajemnic; niech ich kontemplacja uczy nas podstawowej prawdy naszej wiary, że Chrystus umiłował nas aż do śmierci i za nas samych złożył w ofierze swoje życie.

 

Szymon Hiżycki OSB (ur. w 1980 r.) studiował teologię oraz filologię klasyczną; odbył specjalistyczne studia z zakresu starożytnego monastycyzmu w kolegium św. Anzelma w Rzymie. Jest miłośnikiem literatury klasycznej i Ojców Kościoła. W klasztorze pełnił funkcję opiekuna ministrantów, duszpasterza akademickiego, bibliotekarza i rektora studiów. Do momentu wyboru na urząd opacki był także mistrzem nowicjatu tynieckiego. Wykłada w Kolegium Teologiczno-Filozoficznym oo. Dominikanów. Autor książki na temat ośmiu duchów zła Pomiędzy grzechem a myślą oraz o praktyce modlitwy nieustannej Modlitwa Jezusowa. Bardzo krótkie wprowadzenie.

 

Źródło: https://opactwotynieckie.pl/droga-krzyzowa/

Święto Katedry św. Piotra

21 lutego 2025

Do roku 1969 Kościół łaciński obchodził dwa święta związane ze Stolicą Piotrową: Katedry św. Piotra w Rzymie (18 I) i Katedry św. Piotra w Antiochii (22 II).

Od IV w. chrześcijanie rzymscy znali i obchodzili święto Katedry świętego Piotra, wspominając, że Apostoł był biskupem tego miasta. To święto – rozszerzone na cały Kościół – przypomina, że Stolica Piotrowa jest podstawą jedności Kościoła. Po reformie kalendarza liturgicznego obydwa święta połączono w jedno i obchodzi się je jako Święto Katedry św. Piotra. W tym dniu Kościół modli się, aby: (…) pośród zamętu świata nasza wiara pozostała nienaruszona.

Fot. Grzegorz Gałązka KAI

 

Honorowe miejsce nauczania – katedra

Po grecku słowo kathédra i po łacinie cathedra oznacza „krzesło”. Zazwyczaj z takiego honorowego miejsca biskup pouczał wiernych. Ojcowie Kościoła używali tego symbolu do wyrażenia władzy biskupiej. Szczególnie zaś odnosili go do rzymskiej stolicy św. Piotra.

W III w. św. Cyprian napisał w jednym ze swoich listów: Piotrowi daje się pierwszeństwo, ażeby ukazywał, czym jest Kościół Chrystusa, oraz Katedrę, czyli władzę nauczania i kierowania. I w celu podkreślenia znaczenia jedności dodał: Bóg jest jeden, jeden jest Pan, jeden Kościół i jedna Katedra założona przez Jezusa (List 43,5).

W starożytnym Rzymie wielką czcią darzono drewnianą katedrę-krzesło, na której miał zasiadać św. Piotr. Kult Piotra skupił się w bazylice zbudowanej nad jego grobem tuż po roku 324. Budowla przykryła w przeważającej części pogański cmentarz przy Via Cornelia i była mocno wbudowana we Wzgórze Watykańskie.

W IV w. św. Damazy przeniósł katedrę-krzesło do zbudowanego przez siebie baptysterium na Watykanie, gdzie przez wieki była wystawiona dla pielgrzymów, którzy z wielką czcią odnosili się do tego symbolu władzy.

Gdy w XVI w. rozpoczęto budowę obecnej Bazyliki św. Piotra, przeniesiono do niej katedrę, składającą się z wielu kawałków drewna dębowego inkrustowanego i spojonego bogato zdobionymi płytami z kości słoniowej. Katedrę umieszczono w głównym ołtarzu, w apsydzie bazyliki, we wspaniałej marmurowej oprawie, zaprojektowanej przez Jana Wawrzyńca Berniniego (1598-1680) – jednego z budowniczych Bazyliki św. Piotra, łączącego doskonale umiejętności rzeźbiarza i architekta oraz malarza. (Bernini jest też znany powszechnie jako twórca Fontanny Czterech Rzek na Piazza Navona w Rzymie).

W latach 1656-1665 Bernini zwieńczył katedrę-krzesło tzw. Glorią, którą nazwano od jego nazwiska Glorią Berniniego. To wspaniałe dzieło architektoniczne powstało za pontyfikatu papieża Aleksandra VII. Artysta użył całego swego talentu i w tron drewniany doskonale wkomponował nowy tron z pozłacanego brązu. Powstała więc jakby monumentalna ambona w kształcie tronu, zwieńczona tiarą papieską i dwoma aniołkami. Katedra stanowi ołtarz główny w olbrzymiej apsydzie Bazyliki św. Piotra. Duży tron z brązu osadzony jest na podstawie unoszonej przez czterech świętych doktorów Kościoła (posągi mają wysokość ok. 6 m): Ambrożego, Augustyna (z mitrami na głowach), na drugim planie (z odkrytymi głowami), Atanazego i Jana Złotoustego. Ich postacie symbolizują katolickość, czyli powszechność Kościoła. W głębi nad ołtarzem jaśnieje witraż ze światłem i gołębicą – symbolami Ducha Świętego. Witraż wykonany jest z cienkich, barwnych, przepuszczających światło płytek alabastru.

Komisja archeologiczno-historyczna, powołana przez papieża Pawła VI do zbadania autentyczności katedry, stwierdziła, że jest to tron królewski ofiarowany papieżowi Janowi VIII przez króla francuskiego Karola Łysego, prawdopodobnie w 875 r. Niezależnie od wyników badań katedra stanowi symbol ciągłości władzy papieskiej i nauczania ex cathedra.

 

Pierwszy spośród apostołów

Pan Jezus wyróżnił spośród swoich uczniów Szymona, któremu zmienił nawet imię (Mt 16,18). Piotr zawsze był stawiany pośród apostołów na pierwszym miejscu. Był świadkiem Przemienienia Pańskiego na Górze Tabor i krwawego potu w Getsemani. On też zapragnął przyjść do Jezusa po falach jeziora i on pierwszy nazwał Jezusa Mesjaszem. Zapewniał Pana, że gotów jest pójść za Niego na śmierć i tylko on wyciągnął miecz, aby Go bronić w czasie aresztowania. Jezus wyznaczył Piotra na przywódcę Kościoła. W Wiecznym Mieście św. Piotr głosił to samo, co w Judei, Samarii, Galilei i w Antiochii. To on nauczał z odwagą z rzymskiej stolicy i kierował całym ówczesnym Kościołem. W tym też mieście poniósł śmierć męczeńską, potwierdzając prawdziwość głoszonej przez siebie nauki.

Najstarsze źródła tradycji chrześcijańskiej podawały jako miejsce śmierci Piotra ogrody cesarskie, które rodzina Augusta Oktawiana założyła na brzegu Tybru, naprzeciw właściwego miasta, a które nazwano ager vaticanus (pole watykańskie). Tam cesarze rzymscy założyli stadiony sportowe i cyrki na których podczas prześladowań poniosło śmierć męczeńską wielu chrześcijan. Tam też miał umrzeć ukrzyżowany głową w dół św. Piotr. W tym miejscu – z rozkazu cesarza Konstantyna Wielkiego – postawiono olbrzymią pięcionawową bazylikę, której budowę rozpoczęto w roku 324, a ukończono w 349 r. Przetrwała ona ponad tysiąc lat. Obecna Bazylika św. Piotra powstała na miejscu rozebranej pierwotnej bazyliki, a jej budowę rozpoczęto na polecenie papieża Juliusza II w 1506 r. Konsekrował ją papież Urban VIII dnia 18 listopada 1626 r.

Piotr naucza z Rzymu

Nauczanie Piotra z Rzymu odbywało się poprzez głoszone przez niego słowo, poprzez listy, a także przez specjalnych wysłanników, kierowanych do niektórych wspólnot chrześcijańskich, powstających w rozlicznych regionach Cesarstwa Rzymskiego. Misję kierowania Kościołem powierzył Jezus Piotrowi, a ta obejmuje: pieczę nad wiernymi, tj. nad owcami i pasterzami, umacnianie w wierze Ludu Bożego, czuwanie nad doktryną wiary i nad obyczajami oraz wyjaśnianie prawd zawartych w Objawieniu Bożym.

Sam Piotr wyznaje:

Będę zawsze wam przypominał o tym, choć tego świadomi jesteście i umocnieni w obecnej wśród was prawdzie. Uważam zaś za słuszne pobudzić waszą pamięć, dopóki jestem w tym namiocie, bo wiem, że bliskie jest zwinięcie mojego namiotu, jak to nawet Pan nasz, Jezus Chrystus, dał mi poznać. Starać się zaś będę, abyście zawsze mieli sposobność po moim odejściu o tym sobie przypominać (2P 1,12-15).

W Katechizmie Kościoła Katolickiego czytamy:

Papież, Biskup Rzymu i następca św. Piotra jest „trwałym i widzialnym źródłem i fundamentem jedności zarówno biskupów, jak rzeszy wiernych”. „Biskup Rzymski z racji swego urzędu, mianowicie urzędu Zastępcy Chrystusa i Pasterz całego Kościoła, ma pełną, najwyższą, i powszechną władzę nad Kościołem i władzę tę zawsze ma prawo wykonywać w sposób nieskrępowany” (nr 882).

Grób Piotra, mieszczący się pod ołtarzem Konfesji w Bazylice św. Piotra, przypomina, że z Rzymu wciąż rozbrzmiewa w nauczaniu papieskim nieomylny głos Chrystusa, a nasza wiara osadzona jest na mocnym fundamencie apostołów. Nawet wtedy, kiedy papieże nie urzędowali w Rzymie, a przewodzili Kościołowi z ustanowienia Pana, to czynili to nie jako biskupi: Viterbo, Perugii czy Awinionu, lecz jako biskupi Rzymu.

Święto Katedry św. Piotra przypomina nam o miłości do Jezusa i do Jego następców. Przypomina też nam o Kościele, który jest katolicki, apostolski, ale także rzymski – w tym sensie, że Rzym jest miejscem, gdzie św. Piotr złożył ostateczne świadectwo swej wiary i miłości do Jezusa, co przedłuża się w posłudze jego następców

Powinniśmy odznaczać się synowską miłością wobec papieża i wiernością wobec papieskiego nauczania. Czynimy to, gdy modlimy się w intencjach powierzonych nam przez niego oraz gdy modlimy się za niego i wcielamy w życie słowa, które on do nas kieruje.

ks. Stanisław Groń SJ – Redaktor naczelny „Posłańca Serca Jezusowego” oraz dyrektor Krajowego Sekretariatu Apostolstwa Modlitwy

Święci Cyryl i Metody a współczesna Europa

15 lutego 2025

Cyryl (827-869) i Metody (815-885), bracia, współpatroni Europy (obok św. Benedykta). Pierwszy studiował w Konstantynopolu filozofię i poetykę, bibliotekarz przy kościele Haga Sophia, potem wykładowca filozofii w szkole cesarskiej w Konstantynopolu. Wraz z Metodym prowadzili misje na Morawach i Słowacji, następnie na terenie obecnych Węgier i Chorwacji.

Cyryl opracował najstarsze pismo słowiańskie i rozpoczął przekład Biblii na język staro-cerkiewno-słowiański, który wraz z Metodym wprowadzili do liturgii lokalnego Kościoła (odegra tam rolę podobną jak łacina na Zachodzie). Wpisując chrześcijaństwo w kultury lokalne stali się pionierami inkulturacji.

Metody otrzymał wykształcenie prawnicze. Przyjął święcenia kapłańskie, potem biskupie. Przez papieża Hadriana II został ustanowiony arcybiskupem Panonii (Węgier) i Moraw i legatem papieskim dla ludów słowiańskich. Krzewił chrześcijaństwo również poza granicami swojej metropolii (ochrzcił min. księcia czeskiego Borzywoja i jego żonę Ludmiłę). Są też święci bracia patronami ekumenizmu.

Mając na uwadze postacie Świętych, pochylmy się nad ideą inkulturacji, której byli pionierami. W dokumencie wydanym przez Międzynarodową Komisję Teologiczną Wiara i inkulturacja czytamy: „Inkulturacja to wysiłek Kościoła katolickiego w celu przeniknięcia orędzia Chrystusa do danego środowiska społeczno-kulturalnego i zachęcanie go do wiary”. Pytanie brzmi: czy współczesnej Europie potrzeba nowych Cyrylów i Metodych, którzy kulturę europejską nasycaliby treścią orędzia chrześcijańskiego? Na pierwszy rzut oka pytanie wydaje się dość absurdalne. Przecież Europa wyrosła na chrześcijaństwie, zatem jego pierwiastkami nasycona już jest. Ono samo jawi się jako jedna z podwalin europejskiej kultury. Gdyby nie orędzie ewangeliczne nie byłoby takiego kształtu europejskiej cywilizacji i kultury, jakiego doświadczamy obecnie. Jak słusznie zauważył chociażby Bierdiajew w swoim studium o Dostojewskim (Światopogląd Dostojewskiego) to dzięki Ewangelii jego twórczość nosi rysy uniwersalne, to dzięki radykalnemu pogłębieniu człowieka, które jest dziełem ewangelicznego ducha twórczość ta mogła osiągnąć takie wyżyny i taką głębię. A jednak eksplozja pogaństwa (i antychrześcijaństwa), jaka stała się udziałem Europy za sprawą nazizmu i komunizmu sprawiła, że stary kontynent pogrążył się w ciemnościach. Wizje człowieka, jakie funkcjonowały w tych ideologiach nie zostały przezwyciężone, a jedynie uległy pewnym modyfikacjom. Pogańskie przeświadczenie polega m.in. na tym, że życie ludzkie powinno się toczyć niezależnie od spraw Boskich. Nazizm zredukował człowieka do cech dziedzicznych, zamykając go w rasowych determinantach. Dzisiaj jego dzieło kontynuuje biologizm (przekonanie, że można ostatecznie wyjaśnić człowieka poprzez biologiczne prawa). Komunizm wpisał istotę ludzką w schemat społeczno-ekonomiczny, zacieśniając go do kategorii socjologii i ekonomii (człowiek jest tym, co je z kim je i ile je). Jeden chciał zaprowadzić ludzkość wybraną przez biologicznie zestawione predyspozycje do królestwa tysiącletniej Rzeszy, drugi do świetlanego, bezklasowego raju na ziemi. Obie ideologie wpajały w człowieka przekonanie, że poza bezwzględnymi prawami biologii czy historycznego przeznaczenia nie ma nic.
Współczesna Europa niesie na sobie piętno tamtego pogaństwa. Dokonuje się nade wszystko przełom w postrzeganiu natury ludzkiej. Nie posiada ona już wymiaru normatywnego. Św. Tomasz, wsłuchując się w Objawienie, był przekonany, że natura ludzka jest wprawdzie pęknięta, ale nie oszukuje nas. Tymczasem obecnie postrzega się naturę jako obiekt niezliczonych i bezgranicznych manipulacji (jest płynna, nieokreślona, można z nią uczynić wszystko i wszystko jest w odniesieniu do niej możliwe), które mają prowadzić do stworzenia nowego człowieka i nowego świata wedle arbitralnych projektów.
Europa doby obecnej tonie w sceptycyzmie i hedonizmie. Jeden sięga do starożytnych sceptyków, którzy powiadali: o bogach (Bogu), czy są czy ich nie ma, nic nie możemy wiedzieć, ale wiedzieć też nie potrzebujemy. Można i wygodnie i spokojnie żyć bez nich. Drugi bazując na poznawczym minimalizmie osadza człowieka w granicach tej ziemi i konsekruje mniej czy bardziej wyrafinowaną przyjemność jako korzeń wszelkiego dobra.
Ułatwiony, uproszczony i zubożony człowiek zamieszkuje starą europejską ziemię. Ona sama zaś jawi się jako palimpsest (księga zapisana powtórnie na wcześniejszym, zeskrobanym piśmie). U podstaw bowiem wszystkich idei, którymi chlubi się obecna Europa (wolność, równość, braterstwo, sprawiedliwość, tolerancja) tkwią idee ewangeliczne. Jednak chrześcijańskie idee (mające źródło w Bogu i na tę perspektywę otwarte) w swojej wersji ześwieczczonej szaleją, jak mówił katolicki pisarz G. K. Chesterton. Zaś homo oeconomicus (człowiek sprowadzony do ekonomii) i homo faber (człowiek wytwórca), kulminujący w homo ludens (człowiek bawiący się) niepostrzeżenie prowadzą prosto do homo silvaticus (człowiek dziki). Czy potrzebna jest pogańskiej, zlaicyzowanej Europie inkulturacja (a może reewangelizacja)? Ale czy człowiek jednowymiarowy zechce jeszcze słuchać o swoim przeznaczeniu?

Ks. Leszek Łysień/Niedziela bielsko-żywiecka 7/2005

Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z ustawieniami przeglądarki. Możesz w każdej chwili zmienić ustawienia cookies w swojej przeglądarce — blokować lub usuwać pliki cookies. Wyłączenie niektórych rodzajów cookies może ograniczyć funkcjonalność strony.