Aktualności

Rocznica poświęcenia Bazyliki Laterańskiej

9 listopada 2025

Gdy nie ma miłości, nie jesteśmy świątynią Boga

Fot. PAP/R. Pietruszka

 

„Matka i głowa wszystkich kościołów Miasta i Świata” – tak brzmi napis znajdujący się na fasadzie Bazyliki Laterańskiej. Dziś obchodzimy rocznicę jej poświęcenia. Naturalnie może zrodzić się w nas pytanie: dlaczego katolicy na całym świecie świętują rocznicę poświęcenia właśnie tego jednego kościoła? Ten fakt budzi lekkie zdziwienie, tym bardziej że najbardziej rozpoznawalną bazyliką jest Bazylika św. Piotra w Watykanie. To tam mieszka papież, tam także odbywają się najważniejsze celebracje liturgiczne. Dlaczego zatem nie wspominamy poświęcenia właśnie jej?

To Bazylika św. Jana na Lateranie jest katedrą biskupa Rzymu, a więc samego papieża. W jej murach przez wieki modlili się papieże, a sobory podejmowały decyzje, które kształtowały dzieje wiary. Dzisiejsze święto nie jest jednak jedynie wspomnieniem historii. To dzień, w którym uświadamiamy sobie, że Kościół to nie tylko mury, ale wspólnota ludzi, w których żyje Bóg. Sobór Watykański II przypomina: „Wszystkie wspólnoty wiernych pozostają w łączności z Kościołem Rzymskim, który przewodniczy w miłości”. Dzisiejsze święto jest więc świętem naszej duchowej jedności – jedności, której widzialną głową na ziemi jest papież.

W pierwszym czytaniu prorok Ezechiel widzi wodę wypływającą spod progu świątyni. Woda ta staje się rzeką życia, która ożywia pustynię i uzdrawia morze. Ten obraz ukazuje Kościół – wspólnotę, z której serca płynie łaska Chrystusa. Papież Benedykt XVI powiedział: „Kościół jest źródłem wody żywej, ponieważ z jego wnętrza wypływa sam Chrystus, który daje światu życie”. Kiedy Kościół pozostaje wierny Ewangelii, staje się miejscem uzdrowienia dla świata. Tam, gdzie bije źródło modlitwy i miłości, wszystko się odradza – ludzkie serca, rodziny, społeczeństwa.

W drugim czytaniu usłyszeliśmy św. Pawła – Apostoła Narodów, który mówi: „Jesteście Bożą budowlą. Świątynia Boga jest święta, a tą świątynią jesteście wy” (1 Kor 3,16–17). To zdanie przypomina, że Bóg nie zamieszkuje w kamieniach, ale w żywych sercach. Każdy z nas jest świątynią Ducha Świętego, uświęconą przez chrzest i Eucharystię. Papież Franciszek podkreślał:

„Kościół nie jest organizacją charytatywną ani instytucją społeczną, lecz wspólnotą ludzi, którzy doświadczyli miłości Boga i pozwalają, by ta miłość w nich zamieszkała”.

A Katechizm Kościoła Katolickiego przypomina:

„Chrystus żyje w swoim Kościele jako w świątyni, a wierni są żywymi kamieniami tej budowli”.

Każdy z nas jest więc odpowiedzialny za piękno tej duchowej świątyni: przez modlitwę, dobroć, czystość serca i miłość do drugiego człowieka.

Kościół jest rzeczywistością bosko-ludzką, w której przeplata się świętość Boga i grzeszność człowieka. Ważne jest, byśmy uświadomili sobie, że od każdego z nas zależy, jak ludzie będą postrzegać Kościół, ponieważ widzą go w nas – wierzących. Im więcej świętości, dobra i miłości będzie w moim życiu, tym piękniejszy będzie Kościół.

Ewangelia ukazuje Jezusa, który wchodzi do świątyni jerozolimskiej i widząc w niej chaos oraz handel, z mocą mówi: „Nie róbcie z domu mego Ojca targowiska!” (J 2,16). To gest oczyszczenia, ale także wezwanie do odnowy serca. Św. Jan Paweł II przypominał:

„Świątynia Boga to przede wszystkim człowiek, który wierzy i kocha. Ale ta świątynia potrzebuje codziennego oczyszczenia”.

Również w naszym życiu Pan chce przewrócić „stoły” egoizmu, zazdrości, obmowy, przywiązania do rzeczy ziemskich – i uczynić nasze wnętrze prawdziwym domem modlitwy. Jest to proces czasem bolesny, ale konieczny, prowadzący do pokoju i bliskości z Bogiem. Sakrament pokuty i pojednania jest nam dany po to, aby oczyszczać świątynie, którymi jesteśmy, ze wszystkiego, co nie jest zgodne ze świętością Boga.

Dzisiejsze święto uczy nas także miłości do Kościoła. Papież Franciszek mówi: „Kościół nie jest sumą parafii, ruchów i instytucji, ale rodziną zjednoczoną przez Ducha Świętego w jednym Ciele Chrystusa”. Każda parafia jest małą cząstką tej wielkiej wspólnoty. Gdy trwamy w jedności z papieżem, naszym biskupem i między sobą, wtedy Kościół jest naprawdę „jednym sercem i jedną duszą” (Dz 4,32). Ta jedność nie jest tylko organizacyjnym porządkiem – to duchowa więź rodząca się z miłości do Chrystusa i wzajemnego zaufania.

Bazylika Laterańska, choć zbudowana z kamienia, jest znakiem duchowej świątyni, którą Bóg wznosi w nas. Dlatego jej święto obchodzimy na całym świecie. Benedykt XVI mówił: „Każdy kościół materialny jest znakiem Kościoła żywego – wspólnoty wiernych, w której Bóg pragnie mieszkać”. Dzisiejsze święto jest więc wezwaniem do odnowienia naszej wiary i wspólnoty. Niech nasze serca staną się świątyniami, w których Chrystus jest obecny – przez modlitwę, przebaczenie i miłość. Bo świątynia Boga nie stoi tylko w Rzymie, lecz w każdym sercu chrześcijanina. A jeśli w tym sercu Bóg jest czczony, wtedy Kościół naprawdę żyje. Amen.

 

Kazania-homilie: Święto rocznicy poświęcenia Bazyliki Laterańskiej:

o. Tomasz Jurkiewicz CSsR  (środa, 09 listopada 2011 roku, Rok A, I)

o. Edmund Kowalski CSsR  (piątek, 09 listopada 2012 roku. Rok B, II)

o. Mariusz Więckiewicz CSsR  (sobota, 09 listopada 2013 roku, Rok C, I)

o. Sylwester Cabała CSsR  (niedziela, 09 listopada 2014 roku, Rok A, II  – XXXII niedziela zwykła) 

o. Ryszard Hajduk CSsR  (poniedzialek, 09 listopada 2015 roku, Rok B, I)

o. Arkadiusz Buszka CSsR  (środa, 09 listopada 2016 roku, Rok C, II)

o. Maciej Nowak CSsR  (czwartek, 09 listopada 2017 roku, Rok A, I)

o. Rafał Nowak CSsR  (piątek, 09 listopada 2018 roku, Rok B, II)

o. Arkadiusz Buszka CSsR  (sobota, 09 listopada 2019 roku, Rok B, I)

o. Stanisław Paprocki CSsR  (poniedziałek, 09 listopada 2020 roku, Rok A, II)

o. Andrzej Szorc CSsR  (wtorek, 09 listopada 2021 roku, Rok B, I)

o. Paweł Jurkowski CSsR  (środa, 09 listopada 2022 roku, Rok C, II)

o. Sylwester Pactwa CSsR  (czwartek, 09 listopada 2023 roku, Rok A, I)

o. Łukasz Drożak CSsR  (sobota, 09 listopada 2024 roku, Rok B, II)

o. Patryk Reczek CSsR  (niedziela, 09 listopada 2025 roku, Rok C, I)

 

Tekst: o. Patryk Reczek CSsR

Uroczystość Wszystkich Świętych – Niebo jest dla wszystkich

2 listopada 2025

1 listopada Kościół wskazuje, że świętość nie jest ograniczona przez granice geograficzne czy językowe. „Uroczystość przypomina zwłaszcza każdemu wierzącemu i każdemu z nas, że świętość jest nie tylko dla innych, ale jest powołaniem każdej osoby ochrzczonej. Niebo jest dla wszystkich, a takie przesłanie, to radosne przesłanie” – powiedział w wywiadzie dla mediów watykańskich ks. Bogusław Turek CSMA, podsekretarz Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych.

1 listopada, uroczystość Wszystkich Świętych – co możemy powiedzieć o początku, genezie powstania tego święta?

Tradycyjnie przyjmuje się, że to papież Jan XI w roku 935 wyznaczył na 1 listopada osobną uroczystość Wszystkich Świętych, która miała obowiązywać w całym Kościele. Początki tego święta, które należy do jednych z najstarszych świąt chrześcijańskich, sięgają jednak już pierwszych wieków: począwszy od IV wieku, niektóre Kościoły lokalne, zwłaszcza Kościoły wschodnie Cesarstwa Rzymskiego, wspominały w jednym, wybranym dniu, wszystkich męczenników chrześcijańskich. Początkowo daty te były różne w poszczególnych Kościołach, ale z czasem zaczęto rozszerzać te obchody na wszystkich innych zmarłych, którzy nie byli męczennikami, ale osiągnęli stan zbawienia. W ten sposób powstała tradycja jednego konkretnego dnia, w którym Kościół cieszy się i wspomina tych wszystkich, którzy oficjalnie nie zostali ogłoszeni świętymi a dostąpili zbawienia i życia w niebie.

Na co powinniśmy zwrócić uwagę w przeżywaniu tego dnia?

Mówiąc o świętych czy błogosławionych często myślimy o tych, którzy oficjalnie zostali beatyfikowani lub kanonizowani. W uroczystość Wszystkich Świętych Kościół przypomina nam, że ich grono, ich liczba, jest o wiele większa; przypomina nam, że ich pochodzenie geograficzne nie ogranicza się do Włoch czy Hiszpanii, skąd mamy najwięcej błogosławionych i świętych oficjalnie wyniesionych do chwały ołtarzy; przypomina nam, że ich język to nie tylko ten z krajów europejskich. Ujmuje to bardzo dobrze werset zaczerpnięty z Apokalipsy św. Jana, który czytamy liturgii eucharystycznej tego dnia: „Potem ujrzałem: a oto wielki tłum, którego nie mógł nikt policzyć, z każdego narodu i wszystkich pokoleń, ludów i języków…” (Ap 7, 9). A poprzez to uroczystość przypomina zwłaszcza każdemu wierzącemu i każdemu z nas, że świętość jest nie tylko dla innych, ale jest powołaniem każdej osoby ochrzczonej. Niebo jest dla wszystkich, a takie przesłanie, to radosne przesłanie.

Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych – Dzień Zaduszny… dzień, który już znacznie różni się od radości pierwszego dnia listopada. Skąd ten szczególny dzień w kalendarzu liturgicznym?

Fakt, że wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych następuje zaraz po uroczystości Wszystkich Świętych osobiście odczytywałem zawsze jako przejaw mądrości, tradycji oraz szczególnej pedagogiki Kościoła. Obydwa te dni łączy pamięć o osobach, których już nie ma fizycznie na tym świecie, ale których wzrok skierowany jest na Boga: święci radują się już z kontemplacji Bożego oblicza podczas gdy inni, choć zbawieni, oczekują na ten moment, bo potrzebują jeszcze oczyszczenia i udoskonalenia. Tak, to szczególny dzień w kalendarzu liturgicznym, który zachęca nas do zadumy i pamięci o tych, zwłaszcza bliskich, którzy już odeszli z tego świata. Jest to dzień wdzięczności i dziękczynienia za dobro, które nam i innym wyświadczyli. Dzień Zaduszny uświadamia nam dobitnie prawdę ludzkiego przemijania, wyrażoną w prefacji o zmarłych: „Albowiem życie Twoich wiernych, o Panie, zmienia się” lecz zaraz przypomina nam inną prawdę, zawartą w drugiej części tego zdania: „ale się nie kończy!”. Dlatego szczególną charakterystyką tego dnia, obok zadumy, pamięci i wdzięczności jest modlitwa za  zmarłych, którzy są bliscy naszym sercom, ale też i o tych, o których nikt nie pamięta. W dzień zaduszny szczególnie modlimy się o to, by wszyscy zmarli mieli udział w zwycięstwie Chrystusa nad śmiercią. Dar naszej modlitwy dla zmarłych wyraża w pewien sposób naszą łączność z nimi i wiarę na spotkanie z nimi pewnego dnia w niebie. Dlatego dla wierzących wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych to nie dzień smutku i nostalgii, ale ewangelicznej nadziei oraz głębokiej wiary w paschalną tajemnicę Chrystusa i ufności w Boże miłosierdzie.

Kolejne dni listopada i to co często pojawia się w ogłoszeniach „możliwość uzyskania odpustu”. Przypomnijmy o co chodzi i skąd ta praktyka?

Mam wrażenie, że dzisiaj mówi się o odpustach coraz mniej, z pewnym zawstydzeniem lub z przymrużeniem oka. Może wypływa to z pewnych historycznych wypaczeń, a może uważa się, że nie pasuje do dzisiejszego nowoczesnego świata… A tymczasem to wielka szansa i warto o nie zabiegać.  Czym jest więc odpust zupełny? Polega on na całkowitym darowaniu kar doczesnych należnych za grzechy odpuszczone już co do winy. Można powiedzieć, że osoba, która uzyskała odpust zupełny jest w danym momencie w takim stanie jak tuż po chrzcie św., a więc gdyby zmarła, poszłaby wprost do nieba. Nawiedzając z modlitwą kościół lub kaplicę w uroczystość Wszystkich Świętych oraz w Dniu Zadusznym, możemy pod zwykłymi warunkami uzyskać odpust zupełny, czyli całkowite darowanie kar dla dusz w czyśćcu cierpiących. Ponadto wypełniając określone warunki, możemy uzyskać odpust zupełny od 1 do 8 listopada za pobożne, czyli modlitewne nawiedzenie cmentarza. Odpust zupełny możemy uzyskać raz dziennie. Warunki uzyskania odpustu zupełnego to wzbudzenie w sobie intencji jego otrzymania, bycie w stanie łaski uświęcającej, wyzbycie się przywiązania do jakiegokolwiek grzechu, przyjęcie w tym dniu Komunii św. oraz odnowienie naszej jedności ze wspólnotą Kościoła poprzez odmówienie: Ojcze nasz, Wierzę w Boga oraz modlitwy w intencjach bliskich Ojcu Świętemu.

Temat, którego nie unikniemy przed listopadowymi dniami: Halloween. Pytanie: „czy katolik powinien brać udział a tego typu zabawach, praktykach?”

Zdecydowanie nie. Stanowisko Kościoła wobec Halloween jest jasne. Wraził je m.in. Benedykt XVI, mówiąc że jest to zwyczaj antychrześcijański i niebezpieczny, promujący kulturę śmierci, ukierunkowujący na mentalność ezoterycznej magii, okultystki, atakując święte i duchowe wartości.

Halloweenowe zabawy nie służą naszym zmarłym, którym pomóc może modlitwa i tego naprawdę warto uczyć dzieci. Przeciwwagą Halloweenu są organizowane w wielu parafiach przedstawienia teatralne ze świętymi, konkursy w których dzieci przebierają się za swoich ulubionych patronów i zdobywają nagrody. Jest to okazja do katechezy o świętych i cieszymy się, że inicjatywa jest coraz bardziej rozpowszechniana. Zamiast przebierać się za duchy i czarownice, dzieci wcielają się na przykład w postacie aniołów stróżów i świętych. Tego typu spotkania często rozpoczynają się od udziału we wspólnej Mszy św. To także dobra okazja by zapoznać dzieci z biografiami świętych.

Proces kanonizacyjny… jak wyglądała „droga na ołtarze” w historii Kościoła, czy coś szczególnego się zmieniło na przestrzeni wieków, a jak to wygląda obecnie?

Uważam za bardzo słuszne słowo „proces” w odniesieniu do spraw beatyfikacyjnych i kanonizacyjnych. I nie chodzi tu tylko o to, że zarówno w przeszłości jak i dzisiaj opierają się one na szeregu norm prawnych, ale o fakt, że w tego rodzaju postępowaniach uczestniczymy w prawdziwym procesie stopniowego dojrzewania decyzji o ogłoszeniu kogoś świętym lub błogosławionym. W pierwszych wiekach chrześcijaństwa inicjatywa wychodziła od ludu Bożego, który w określonych dniach, jak na przykład data śmierci, gromadził się na grobach męczenników. Tam wierni się modlili, sprawowali Eucharystię, czytali opisy męczeńskiej śmierci (akta męczenników) lub żywoty czy zbiory cudów wyznawców. Ich imiona, wpisane do kalendarza wspólnot lokalnych, przekazywane były innym wspólnotom. W ten sposób rozprzestrzeniał się ich kult. Ta spontaniczna część wiernych, początkowo ograniczona do męczenników, z czasem objęła również innych wiernych, którzy w sposób heroiczny i ewangeliczny przeżywali ich codzienność. Zazwyczaj ten kult szedł w parze z aprobatą biskupa uczestniczącego w tych zgromadzeniach i dzisiaj jest uważana za pierwotną formę kanonizacji.

We wczesnym średniowieczu biskupi kanonizowali albo poprzez uroczyste przeniesienie relikwii („translatio”) z cmentarza do kościoła lub innego godnego miejsca, albo poprzez ich wyniesienie („elevatio”) z grobu ponad poziom ziemi. Ażeby uniknąć pomyłek lub zbyt łatwego zaliczania w poczet świętych, papież Aleksander III w 1181 r. dekretem „Audivimus” zarezerwował władzę kanonizacji Stolicy Apostolskiej. Późniejszą formą zezwolenia na kult publiczny jest beatyfikacja, której początków dopatrujemy się już w średniowieczu, kiedy biskupi, synody lub nawet papieże zezwalali na pewne akty kultu publicznego, ale ograniczonego do miejsc lub form. Papież Sykstus V w 1588 r. utworzył Kongregację Obrzędów, której powierzył m.in. prowadzenie spraw kanonizacyjnych. I tak fenomen świętości został poddany lepszej weryfikacji i dokumentacji. Na przestrzeni kolejnych stuleci procedury kanonizacyjne ulegały dalszym zmianom i udoskonaleniom.

Aktualna „droga na ołtarze” została ustalona przez św. Jana Pawła II w 1983 roku. Wyróżnia ona etap diecezjalny, podczas którego zostają zgromadzone zeznania i dokumenty dotyczące kandydatów do chwały ołtarzy, oraz etap „rzymski”, przy Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych, gdzie odbywa się pogłębienie, studiowanie i ocena zebranego materiału. Jeśli poszczególne gremia kolegialne funkcjonujące przy dykasterii wypowiedzą się pozytywnie, sprawa jest przedstawiana Ojcu Świętemu, który decyduje o stwierdzeniu męczeństwa, heroiczności cnót, ofiary z życia czy cudu, czyli o różnych krokach prowadzących do beatyfikacji lub kanonizacji.

A proces beatyfikacyjny, kanonizacyjny w przyszłości… czy do positio będzie trzeba zbierać wpisy na Instagramie czy tweety? Ktoś będzie analizował wpisy na Facebooku czy filmy na Tik Toku, czyli rzeczywistościach tak mocno obecnych w naszej codzienności?

Interesujące pytanie, chociaż dotyczy kwestii, które były już przedmiotem szczegółowych dociekań. Do zaznaczonych problematyk można dołączyć kolejne: poczta elektroniczna, używanie internetu czy sztucznej inteligencji w celu opracowania własnych tekstów, wpływ i kształtowanie osobowości oraz postaw moralnych przez nowoczesne środki przekazu. Na pewno wszystkie te elementy nie będą mogły być ignorowane w procesach beatyfikacyjnych i kanonizacyjnych, tak jak były w pewien sposób brane pod uwagę w przypadku św. Karola Acutisa, ogłoszonego pierwszym świętym millenialsów, czyli osób urodzonych bliżej 2000 – pokolenie wychowane na web 2.0, smartfonach i mediach społecznościowych. Jednak podstawową sprawą jest pewność, że dane wpisy i teksty są autorstwa danego kandydata do chwały ołtarzy.

Ks. Marek Weresa – vatycannews.va/pl

 

PAMIĘĆ I WDZIĘCZNOŚĆ

22 października 2025

– Dzień Papieski to nie tylko dzień pamięci i wdzięczności za Jana Pawła II, ale to dzień, który ma nam przypomnieć o tym, abyśmy pochylali się nad bogactwem myśli naszego świętego papieża, abyśmy czerpali ze skarbca nauczania jakie nam zostawił, nam Polakom, abyśmy sięgali do tekstów homilii i przemówień, jakie wypowiedział podczas pielgrzymek apostolskich do swojej i naszej Ojczyzny – mówił ks. prałat Adam Modliński w homilii podczas Mszy św. w kaliskiej katedrze z racji obchodzonego 25. Dnia Papieskiego.

Przypomniał także, że papież przybywał do nas tak wiele razy, w różnym czasie naszej narodowej historii. Wtedy gdy byliśmy zniewoleni przez reżim komunistyczny, wtedy gdy został zawieszony stan wojenny. Przybył do nas w 1991 r., krótko po przemianach ustrojowych, które dokonały się w Polsce w 1989 r. Wtedy przypomniał nam Dekalog jako program duchowej przemiany i narodowego odrodzenia. Bogu dziękujcie, ducha nie gaście! (1 Tes 5). Cztery lata później w Skoczowie mówił: „Polska woła dzisiaj nade wszystko o ludzi sumienia! Być człowiekiem sumienia, to znaczy przede wszystkim w każdej sytuacji swojego sumienia słuchać i jego głosu w sobie nie zagłuszać, choć jest on nieraz trudny i wymagający; to znaczy angażować się w dobro i pomnażać je w sobie i wokół siebie, a także nie godzić się nigdy na zło, w myśl słów św. Pawła: Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj! (Rz 12, 21)”.
– Był z nami podczas Krajowego i Międzynarodowego Kongresu Eucharystycznego oraz wtedy gdy cały Kościół przygotowywał się do Wielkiego Jubileuszu Roku 2000. Wreszcie przybył, aby na nowo przekazać światu orędzie Bożego Miłosierdzia, które Chrystus objawił polskiej zakonnicy s. Faustynie Kowalskiej i aby tam w Krakowskich Łagiewnikach świat zawierzyć Bożemu Miłosierdziu, bo „w Miłosierdziu Boga świat znajdzie pokój a człowiek szczęście” (Kraków – Łagiewniki, 17.08.2002 r.) – wskazywał dalej celebrans podkreślając, że za każdym razem gdy przybywał do Polski umacniał swoich umiłowanych rodaków w wierze, ożywiał w ich sercach nadzieję, rozpalał miłość do Boga, Kościoła i Ojczyzny.

Na Mszy Świętej obecni byli klerycy roku propedeutycznego z archidiecezji gnieźnieńskiej, poznańskiej, diecezji bydgoskiej i kaliskiej z moderatorem ks. Dariuszem Kulińskim. Nie zabrakło także stypendystów Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia” z diecezji kaliskiej.

Podczas Eucharystii używany był kielich, który Ojciec Święty podarował będąc w katedrze w 1997 r. Po Mszy św. odbył się uroczysty koncert audiowizualny zatytułowany: Święty Jan Paweł II. Prorok nadziei. Wystąpiły chóry zrzeszone w Federacji Chórów i Zespołów Diecezji Kaliskiej, czyli Chór Bazyliki Kaliskiej pod dyrekcją Małgorzaty Piotrowskiej, Chór Żeński „Harfa” z parafii św. Bartłomieja Apostoła ze Stawiszyna pod kierunkiem dr. Krzysztofa Niegowskiego, Chór Diecezjalnego Studium Organistowskiego pod dyrekcją dr. Krzysztofa Niegowskiego. Dyrygentura, scenariusz i reżyseria – Marek Łakomy. 

Tekst: Arleta Wencwel-Plata/opiekun.kalisz.pl

XXV Dzień Papieski pod hasłem: „Święty Jan Paweł II. Prorok nadziei”

10 października 2025

W niedzielę 12 października br. będziemy obchodzić XXV Dzień Papieski pod hasłem: „Święty Jan Paweł II. Prorok nadziei”. Podczas Dnia Papieskiego odbędzie się również zbiórka na program stypendialny dla zdolnej i niezamożnej młodzieży z małych miejscowości organizowana przez Fundację „Dzieło Nowego Tysiąclecia”.

XXV Dzień Papieski obchodzony będzie w Polsce i środowiskach polonijnych na całym świecie 12 października 2025 roku pod hasłem „Święty Jan Paweł II. Prorok nadziei” – ogłosił abp Adrian Galbas, Przewodniczący Rady Fundacji, podczas konferencji prasowej w Domu Arcybiskupów Warszawskich przy ul. Miodowej w Warszawie. W konferencji wziął udział także ks. Dariusz Kowalczyk, Przewodniczący Zarządu Fundacji, który podsumował obchody XXIV Dnia Papieskiego wraz z wynikami zbiórki publicznej i kościelnej. Paulina Worożbit, Menedżer ds. kampanii społecznych oraz Jacek Borawski, stypendysta Fundacji, przedstawili ideę oraz założenia kampanii 1,5%, która w tym roku odbywa się pod hasłem “Obudź w nas nadzieję”. Następnie ks. dr Łukasz Nycz, Członek Zarządu Fundacji pokrótce omówił bieżącą działalność Fundacji oraz program formacyjnych obozów wakacyjnych organizowanych co roku osobno dla uczniów szkół podstawowych i licealnych oraz techników, dla maturzystów i dla studentów. Konferencję zakończyła zapowiedź obchodów jubileuszu XXV-lecia Fundacji “Dzieło Nowego Tysiąclecia”.

Tekst: Monika Wójcik, dzielo.pl

 

Każdego roku, w niedzielę poprzedzającą wybór Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową, w całej Polsce oraz środowiskach polonijnych obchodzony jest Dzień Papieski, podczas którego łączymy się w modlitwie z obecnym papieżem oraz zagłębiamy się w nauczanie św. Jana Pawła II.

Polacy gromadzą się wtedy na liturgiach, nabożeństwach, czuwaniach modlitewnych, medytacjach oraz konferencjach poświęconych nauczaniu Ojca Świętego. Tydzień wcześniej we wszystkich parafiach odczytywany jest list pasterski Konferencji Episkopatu Polski, przygotowujący do tego wydarzenia. Dzień Papieski w każdym roku ma swoje hasło, wskazujące na istotny obszar papieskiego nauczania. Hasło to stanowi osnowę wszystkich wydarzeń modlitewnych, liturgicznych i artystycznych. Obchodom Dnia Papieskiego towarzyszą konkursy, wystawy, sztuki teatralne, wieczory poetyckie, imprezy sportowe, kulturalne, artystyczne, między innymi koncert galowy Dnia Papieskiego w Warszawie transmitowany przez TVP 1 i TVP Polonia.

Aspekt charytatywny tego dnia to przykościelna i publiczna zbiórka pieniędzy na rzecz funduszu stypendialnego dla zdolnej młodzieży z niezamożnych rodzin.Podopieczni Fundacji są nazywani mianem „żywego pomnika” św. Jana Pawła II, a wspieranie ich wyrazem wdzięczności Polaków wobec swojego Wielkiego Rodaka.

Przygotowanie uroczystości to duże wyzwanie organizacyjne, w które angażują się tysiące wolontariuszy, m.in. harcerze, ministranci, aktorzy, dziennikarze, piosenkarze oraz sami stypendyści. Fundację wspiera w tym wyjątkowym przedsięwzięciu Ogólnopolski Komitet Organizacyjny Dnia Papieskiego, w którego skład wchodzą przedstawiciele stowarzyszeń, fundacji i duszpasterstw z całego kraju.

Jan Paweł II gromadzi Polaków na całym świecie. W organizację Dnia Papieskiego włączają się również rodacy mieszkający poza granicami Polski i wspierają Fundację „Dzieło Nowego Tysiąclecia”, zarówno w wymiarze duchowym, jak i finansowym. Polacy mieszkający w Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Stanach Zjednoczonych, Niemczech, Irlandii, Szwecji, Norwegii, Kanadzie, Argentynie, Australii czy Francji spotykają się na Eucharystiach i wspólnej modlitwie, organizują konferencje, wystawy i koncerty, aby wspólnie pielęgnować pamięć o największym z Polaków.

CZTERY WYMIARY DNIA PAPIESKIEGO


Wymiar intelektualny
W całej Polsce organizowanych jest kilkadziesiąt seminariów naukowych i paneli dyskusyjnych, których tematem jest nauczanie św. Jana Pawła II. Mają one na celu przybliżyć wiernym treści nauczania Ojca Świętego i poszerzać wiedzę o Jego pontyfikacie.

Wymiar duchowy
Dzień Papieski jest przede wszystkim dniem duchowej łączności z obecnym Ojcem Świętym i modlitwy w jego intencjach. We wszystkich parafiach całej Polski w niedzielę poprzedzającą Dzień Papieski odczytywany jest list pasterski Konferencji Episkopatu Polski. Odprawiane są Msze Święte w intencji Papieża, podczas których głoszone są homilie i katechezy poświęcone nauczaniu św. Jana Pawła II. W wielu parafiach odbywają liczne nabożeństwa oraz nocne czuwania połączone z medytacją nad papieskimi tekstami.

Wymiar artystyczny
W wigilię Dnia Papieskiego na Zamku Królewskim w Warszawie Fundacja „Dzieło Nowego Tysiąclecia” wręcza jedną z najbardziej prestiżowych nagród w Kościele katolickim – nagrodę TOTUS. Dniu Papieskiemu towarzyszy także kilkadziesiąt innych dużych wydarzeń artystycznych, zarówno o zasięgu lokalnym, jak i ogólnopolskim. Zwieńczeniem jest Koncert Papieski, który w ubiegłych latach odbywał się najczęściej na Placu Zamkowym w Warszawie, natomiast obecnie rokrocznie miejsce ulega zmianom. Dzień Papieski wykracza też poza granice Polski. Do obchodów włączają się polskie parafie i Polonia zamieszkująca m.in. Australię, Stany Zjednoczone, Francję, Niemcy, Wielką Brytanię i Kazachstan.

Wymiar charytatywny
Odpowiedzią na wezwanie Ojca Świętego do solidarności z ubogimi jest organizowana tego dnia publiczna zbiórka pieniędzy, w której corocznie udział bierze blisko 100 tysięcy wolontariuszy: ministrantów, harcerzy, młodzieży i dorosłych z różnych środowisk, wchodzących w skład Ogólnopolskiego Komitetu Organizacyjnego Dnia Papieskiego. Zebrane w ten sposób środki przeznaczone są na fundusz stypendialny Fundacji, która przyznaje stypendia uzdolnionym młodym ludziom pochodzącym z wiosek i małych miast. W ten sposób każdy może włączyć się w budowę „żywego pomnika” św. Jana Pawła II, jakim nazywani są stypendyści Fundacji.

 

List pasterski Konferencji Episkopatu Polski

Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny Różańcowej

5 października 2025

Kościół katolicki obchodzi 7 października święto Matki Bożej Różańcowej. Data jest związana z przypisaniem wstawiennictwu Bogurodzicy zwycięstwa floty chrześcijańskiej nad Turkami pod Lepanto w 1571 r. Cały październik nazywany jest miesiącem różańcowym. Kościół w tym czasie szczególnie zaleca tę pełną prostoty i głębi modlitwę.

 

Powstanie święta łączy się z wydarzeniem militarnym, które miało wpływ na losy Europy. Ekspansja turecka na Morzu Śródziemnym została zatrzymana pod Lepanto. W dniu 7 października 1571 r. połączone floty Hiszpanii, Wenecji i Państwa Kościelnego pod wodzą Juana d`Austria pokonały flotę turecką. W tym samym dniu ulicami Rzymu kroczyła pod przewodem Piusa V procesja odmawiając różaniec. Na czele procesji niesiono obraz Matki Boskiej Śnieżnej zwany Salus Populi Romani z bazyliki Santa Maria Maggiore w Rzymie.

Do zwycięstwa pod Lepanto przyczyniła się nagła zmiana wiatru uznana za cudowną interwencję Matki Bożej na skutek odmawiania różańca. Od tej pory obraz Matki Boskiej Śnieżnej złączył się na stałe z nabożeństwem różańcowym i otrzymał nazwę Matki Boskiej Zwycięskiej. Pius V ustanowił święto Matki Boskiej Zwycięskiej, które rok później (1572) Grzegorz XIII zmienił na święto Matki Boskiej Różańcowej. Klemens XI rozszerzył je na cały Kościół w 1716 r., a w roku 1833 Leon XIII wprowadził do Litanii Loretańskiej wezwanie “Królowo Różańca świętego – módl się za nami”, a w dwa lata później zalecił, by w kościołach odmawiano różaniec przez cały październik.

Początki i rozwój modlitwy różańcowej

Geneza chrześcijańskiej modlitwy różańcowej nie została do tej pory jednoznacznie ustalona. Ogólnie przyjętej tradycji nie potwierdzają bowiem źródła w kilku istotnych sprawach. Miarodajne będzie zatem stwierdzenie, że różaniec stanowi wynik wielowiekowej ewolucji różnych form modlitewnych.

Główny nurt tradycji różańcowej wywodzi się od św. Dominika. Według tej tradycji, święty przebywający w 1212 r. w klasztorze Prouille na wyspie Albi, doznał we śnie objawienia. Ukazała mu się Matka Boska, podarowała różaniec, wyjaśniła jak należy się na nim modlić i zachęciła do jego rozpowszechniania. Według przekazów dominikańskich, głównie Alanusa de Rupe, św. Dominik ewangelizując i głosząc kazania odmawiał różaniec łącząc modlitwę z wyjaśnianiem tajemnic wiary. Modlitwa różańcowa miała się przyczynić do zaniku herezji albigensów, których nawracał św. Dominik. Świętemu nie obca była mistyka rosarium – określał on różaniec jako „koronę z róż Najświętszej Maryi Panny”.

Modlitwa różańcowa ogarnęła szybko świat chrześcijański i było to w głównej mierze zasługą bractw różańcowych. Pod koniec XVI w. nie było prawie miasta w Europie bez tej konfraterni. Erygowano w kościołach kaplice różańcowe lub ołtarze brackie, które otrzymywały liczne odpusty. Przyczyniły się one niemało do popularności różańca. Modlitwa różańcowa choć nie weszła do kultu liturgicznego osiągnęła rangę modlitwy powszechnej, praktykowanej przez wszystkie stany. Byłą dostępna dla ludzi nie umiejących czytać (stanowiło to w znacznym stopniu o jej powszechności) i zwano ją dlatego „brewiarzem dla ludu”.

Prawdziwy rozkwit przeżyło nabożeństwo różańcowe w dobie kontrreformacji. Łącząc praktykę modlitwy z kontemplacją prawd wiary, różaniec, ta „skrócona Ewangelia” znakomicie realizował zalecenia Soboru Trydenckiego, był niezastąpiony w dziele poszerzania i popularyzacji wiary katolickiej. Rozwój ten wiązał się z działalnością dominikanów. W XVII w. byli oni jednym z najpotężniejszych zakonów. W samej Rzeczpospolitej posiadali wówczas 182 klasztory. „Nie było prawie parafii, gdzieby bractwo różańcowe nie istniało” – pisał historyk obyczajów Łukasz Gołębiowski. Należeli do nich dosłownie wszyscy – od króla do chłopa. Szlachcic (katolik) obok szabli miał zawieszony u pasa różaniec. Religijna gorliwość potrydencka powodowała, że do bractw różańcowych zapisywano nawet zmarłych.

Październik nazywany jest miesiącem różańcowym. Kościół w tym czasie, a zwłaszcza od zakończenia ogłoszonego przez Jana Pawła w październiku 2002 r. Roku Różańcowego, szczególnie zaleca tę pełną prostoty i głębi modlitwę.

Ikonografia

Kult Matki Boskiej Różańcowej znalazł wyraz w ikonografii maryjnej. Wyobraźnia artystyczna w oparciu o treści ideowe różańca nie stworzyła jednak nowego typu przedstawienia. Zaadoptowano istniejące już wzory ikonograficzne wyposażając je w atrybuty kultu różańcowego.

Pierwszą grupę przedstawień tworzą wizerunki maryjne nawiązujące do schematu Niewiasty Apokaliptycznej, opartego na wizji św. Jana. Początkowo, postać Niewiasty Apokaliptycznej uważano za personifikację Kościoła, później związano ją z osobą Matki Bożej. Typ Niewiasty Apokaliptycznej dał początek wizerunkom Immaculaty (Niepokalanie Poczętej), Assunty (Wniebowziętej) i Incoronaty (Królowej Nieba). Matka Boska przedstawiana jest w nich w całej postaci z symbolami apokaliptycznymi: słońcem, księżycem i gwiazdami. Immaculata jako Matka Boska Różańcowa malowana była z wieńcem różanym lub z różańcem w dłoniach. Występuje też w koronie jako Królowa Różańca. Wersja różańcowa Assunty i Incoronaty przedstawia Matkę Bożą na tle krzewu różanego lub otoczoną wieńcem z róż. Kwiaty białe symbolizują tajemnice radosne, czerwone – bolesne, złote – chwalebne.

Druga grupa przedstawień różańcowych ukazuje scenę przekazywania różańca przez Matkę Bożą św. Dominikowi lub innym świętym dominikańskim. Jest Ona przedstawiana razem z Dzieciątkiem, w postaci stojącej lub wychylającą się z obłoków.

Jeszcze inna grupa obrazów oparta jest na typie Maryi Orędowniczki wiernych. Malowano Ją w całej postaci jako adorowaną przez wiernych wszystkich stanów i rozdającą im sznury różańca. Matka Boska występuje tu jako Mater Omnium – Matka i Opiekunka wszystkich ludzi. Na takich wizerunkach idea różańcowa obejmuje często także Kościół cierpiący, ukazując dusze czyśćcowe, które za wstawiennictwem Matki Bożej aniołowie wprowadzają do nieba. Na obrazach takich występują często święci dominikańscy jak Dominik, Katarzyna ze Sieny, Tomasz z Akwinu, Jacek Odrowąż orędujących za duszami czyśćcowymi. I wreszcie ostatnim typem wizerunków Matki Boskiej Różańcowej, który zdobył największą popularność, to przedstawienia wzorowane na obrazie Matki Boskiej Śnieżnej (Salus Populi Romani) w Rzymie. W Polsce znajdowały się w prawie każdym kościele dominikańskim.

Źródło: ekai.pl

 

Św. Stanisław Kostka – młody człowiek, który wiedział czego chce

18 września 2025

Św. Stanisław uczy nas mądrości, jak zrealizować swoje powołanie, czy to do małżeństwa, czy inne powołania – wskazał w homilii ordynariusz łomżyński bp Janusz Stepnowski, który przewodniczył Mszy św. sprawowanej w czwartek rano w Bazylice św. Piotra przy grobie św. Jana Pawła II.

 

18 września Kościół katolicki w Polsce obchodzi święto św. Stanisława Kostki. Bp Stepnowski przypomniał, że urodzony w 1550 r. Stanisław „czuł w swoim sercu powołanie” do życia zakonnego. Jego decyzja o wstąpieniu do zakonu jezuitów nie spodobała się jednak bliskim, zwłaszcza ojcu i bratu, ale on zrealizował to powołanie, choć kosztowało go to wiele trudu. Zmarł w wieku zaledwie 18 lat jako człowiek spełniony. „Możemy powiedzieć – bardzo młody człowiek – ale osiągnął realizację swojego powołania. Tu w Rzymie jest pochowany w kościele św. Andrzeja na Kwirynale” – podkreślił kaznodzieja, zachęcając do odwiedzenia tego miejsca.

Mądrość nie zależy od wieku

Nawiązując do czytań liturgicznych ze święta św. Stanisława Kostki bp Janusz Stepnowski zaznaczył, że w pierwszym czytaniu z Księgi Mądrości jest mowa o młodym człowieku, który mimo swojego wieku osiągnąć mądrość. „Nieraz widzimy osoby dojrzałe i trudno nam w tych osobach dojrzałych dopatrzyć się tych znamion mądrości, a nieraz w młodym człowieku jest ta mądrość jak u św. Stanisława Kostki” – mówił biskup łomżyński.

Ewangelia ukazuje młodego Jezusa, który nauczał w świątyni. „W tej dyskusji z uczonymi w Prawie pokazał swoją ludzką mądrość. Nie było już argumentów, na które mogli odpowiedzieć” – wskazał kaznodzieja. Ordynariusz łomżyński dodał, że Chrystus wzrastał jako człowiek, ale „mądrość była już jego atrybutem od urodzenia”.

Św. Stanisław Kostka uczy mądrości i wierności powołaniu

Jak podkreślił bp Janusz Stepnowski, św. Stanisław Kostka „był człowiekiem, który wiedział, jakie jest jego powołanie”. Dodał, że musiał on być człowiekiem silnym fizycznie i duchowo, skoro w tamtych czasach podjął podróż przez Alpy, aby wstąpić do zakonu i zrealizować swoje powołanie. „Niech św. Stanisław uczy nas mądrości i wierności powołaniu” – podsumował kaznodzieja.

Jak w każdy czwartek, Msza św. przy grobie św. Jana Pawła II zgromadziła wielu uczestników, mieszkańców Rzymu, ale też licznych pielgrzymów, którzy w czasie wakacji odwiedzają Rzym. Mszę św. koncelebrowało ok. 100 kapłanów, a wśród nich nuncjusz apostolski w Zimbabwe abp Janusz Urbańczyk. Śpiewała schola „Magnificat” z parafii Niepokalanego Poczęcia NMP w Wojkowie w diecezji kaliskiej.

Artur Hanula/vaticannews.va/pl

 

Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z ustawieniami przeglądarki. Możesz w każdej chwili zmienić ustawienia cookies w swojej przeglądarce — blokować lub usuwać pliki cookies. Wyłączenie niektórych rodzajów cookies może ograniczyć funkcjonalność strony.