










Kyrie elejson, Chryste elejson.
Chryste, usłysz nas! Chryste, wysłuchaj nas!
Ojcze z nieba Boże zmiłuj się nad nami!
Synu, Odkupicielu świata, Boże, zmiłuj się nad nami!
Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami!
Święta Trójco jedyny Boże zmiłuj nad nami
Święta Maryjo, – módl się za nami!
Święta Boża Rodzicielko,
Święta Panno nad pannami,
Święty Rochu, Chrystusa wyznawco,
Święty Rochu, drogi klejnocie wszystkiego świata,
Święty Rochu, patronie chorych i konających,
Święty Rochu, godny Synu i ozdobo królestwa francuskiego,
Święty Rochu, ojcze ubogich najłaskawszy,
Święty Rochu, wzgardzicielu świata najmężniejszy,
Święty Rochu, pielgrzymie ziemski najcierpliwszy,
Święty Rochu, obywatelu niebieski najchwalebniejszy,
Święty Rochu, najosobliwszy patronie od powietrza morowego,
Święty Rochu, cudotwórco wielki Chrystusów,
Święty Rochu, obrońco wiary świętej najpotężniejszy,
Święty Rochu, przedziwny Chrystusowego ubóstwa naśladowco
Święty Rochu, najtroskliwszy wdów i sierot opiekunie,
Święty Rochu, żarliwy dusz miłośniku,
Święty Rochu, lekarzu chorób ludzkich najskuteczniejszy
Święty Rochu, wizerunku prawdziwej pobożności,
Święty Rochu, wodzu w drodze cnót najdoskonalszy,
Święty Rochu, przykładzie cudowny Ducha apostolskiego,
Święty Rochu krzyża Pańskiego miłośniku najcierpliwszy,
Święty Rochu, życiem Aniele najniewinniejszy,
Święty Rochu, wielki i skuteczny Patryjarcho ludu Bożego,
Święty Rochu, darem i Duchem Boskim Przedziwny Proroku,
Święty Rochu, najgorliwszy nieumiejętnych doktorze,
Święty Rochu, prawdziwy życia Chrystusowego wyznawco,
Święty Rochu, najmocniejszy Panieńskiej czystości obrońco,
Święty Rochu, w którym wszystkich Świętych zasługi z Boskiej dobroci szanujemy i czcimy,
Święty Rochu, całego świata Patronie od zarazy morowego powietrza,
Święty Rochu, w szpitalach służący,
Boże, w Trójcy świętej jedyny,
Przez zasługi świętego Rocha, gorliwego miłośnika Twego,
Abyś od powietrza, głodu, ognia i wojny wybawić raczył,
Abyś nas od skazy grzechowej zachować raczył,
Abyś nas, za przykładem świętego Rocha, w służbie Twojej świętej utwierdzić raczył,
Abyś nam, synom i córkom jego, pokój, zgodę i miłość prawdziwą dać raczył,
Synu Boży, Ciebie prosimy, wysłuchaj nas Panie!
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie!
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie!
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami!
Chryste, usłysz nas! Chryste, wysłuchaj nas!
Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson!
10 Ojcze nasz… – 10 Zdrowaś Maryjo…
Módlmy się. Boże, któryś błogosławionemu Rochowi, przez Anioła Swego, przyobiecał, że każdy, pobożnie go wzywający, od wszelkiego morowego powietrza wolnym zostanie, daj nam, prosimy Ciebie, aby, którzy jego pamiątkę nabożnie obchodzimy, mocą zasług jego, od śmiertelnego powietrza ciała i duszy byli zachowani. Przez Pana naszego, Jezusa Chrystusa, który z Tobą żyje i króluje, Bóg na wieki wieków. Amen.

Roch de la Croix urodził się w południowej Francji, w miejscowości Montpellier w 1295 roku w rodzinie magnackiej. Jego rodzicami byli Liberia i Jan. Jak podają hagiografowie małżonkowie przez długi czas nie mieli potomka. Za wstawiennictwem Maryi Panny uprosili sobie u Pana syna, przyszłego Świętego. Jego narodzinom towarzyszył nadzwyczajny znak. Miał na piersiach czerwone znamię w kształcie krzyża. Od najmłodszych lat prowadził ascetyczne życie. W jednym z opisów jego życia możemy przeczytać:
„Roch przy piersiach matki okazał skłonność do umartwień, gdyż we środy i piątki raz tylko żądał pożywienia; od piątego roku życia tyle tylko jadł, ile było najkonieczniejsze do utrzymania życia, a w dwunastym wyrzekł się wszelkich uciech świata i cały oddał się wspieraniu ubogich potrzebujących” 1 Zatem już w wieku dwunastu lat, odkrył swoje powołanie i całkowicie poświęcił się opiece nad chorymi i ubogimi. Gdy miał dwadzieścia lat stracił rodziców. Odziedziczył po nich wielką fortunę. Wzgardził dobrami tego świata, rozdał majątek biednym i udał się w pielgrzymką do Rzymu W miasteczku Acquapendente, które znalazło się na jego pielgrzymim szlaku wybuchła epidemia dżumy. Roch z niezwykłym oddaniem posługiwał ludziom chorym, pomagał potrzebującym. Bez reszty poświęcił się służbie bliźnim. Bóg obdarzył go łaską uzdrawiania. Jak podają hagiografowie uczyniony przez niego znak krzyża, dotkniecie ręki miało przywracać ludziom zdrowie. Posiadana przez niego moc uzdrawiania przysporzyła mu sławy. Jednak pełen pokory Roch opuszcza miasto i udaje się dalszą wędrówkę do Wiecznego Miasta. Po drodze nawiedza liczne kościoły, opiekuje się chorymi, pomaga biednym. W Rzymie zastaje epidemię dżumy. Sytuację tę odczytuje jako znak z niebios, wskazujący drogę jego ziemskiego powołania. Ponownie Roch z niezwykłym zaangażowaniem i oddaniem posługuje ludziom chorym. Również w Rzymie wiele zarażonych zostało przez Rocha uzdrowionych.
Wśród uzdrowionych przez świętego Rocha miał być Kardynał Brytonik, u którego mieszkał. Był on także spowiednikiem przyszłego Świętego w czasie pobytu w Wiecznym Mieście. Warto jednak zaznaczyć, że znak krzyża uczyniony przez świętego Rocha na jego czole pozostał do końca życia 2. Pozostaje w Rzymie trzy lata. Po śmierci Kardynała i ustaniu zarazy udaje się w drogę powrotna do Francji. Na jego pielgrzymim szlaku znajduje się Asyż, Rimini, Mediolan, Modena, Parma 3.
W miejscowości Piacenza ponownie zastaje go zaraza. Posługując chorym sam zaraził się dżumą. Zostaje wyrzucony z miasta. Jak piszą hagiografowie Roch złożył Bogu dzięki za cierpienia i upokorzenia, których doznał prosząc Go jednocześnie, aby mu nie odmawiał pomocy. Bóg wysłuchał tej proś¬by i obok chatki, w której mieszkał wytrysło źródło czystej wody. Pożywienie przynosił mu codziennie, i to z woli Bożej, z pobliskiej miejscowości Piacenza pies 4. Jego właścicielem był Gottard Pollastrelli, który pewnego razu zaintrygowany wyprawami swego psa udał się za nim i odkrył Świętego Rocha. Zafascynowany jego życiem udzielał mu pomocy. Owocem tego spotkania była duchowa przemiana życia szlachcica. Pewnego razu Gottard udała się do miasta, by prosić jego mieszkańców o jałmużnę i chleb dla Świętego Rocha. Mimo, iż wielu mieszkańców zostało wcześniej przez Niego uzdrowionych odmówili mu pomocy.
Niedługo po tym wydarzeniu w mieście wybucha epidemia. Mimo, iż wcześniej jego mieszkańcy odmówili przyszłemu Świętemu jałmużny, sam jeszcze osłabiony chorobą udaje się do miasta i znakiem krzyża uzdrawia wielu chorych. Święty Roch nie tylko pomagał zarażonym ludziom, ale i zwierzętom. W jednym z opisów jego życia możemy przeczytać „Po zaściu słońca gdy(…) do chatki swojej wracał, chorowite bydło z folwarków wypadało, i drogę mu zachodziło, a rycząc, i głowy nachylając, i na kolana upadając o zdrowie go jakoby prosiło, dał i onym zdrowie czerstwe i mocne do obór się wróciło” 5. Święty Roch kochał ludzi i zwierzęta. Nikomu nie odmawiał swojej pomocy.
Po powrocie do zdrowia usłyszał głos z nieba: „Rochu, Rochu, wysłuchałem twej prośby i przywróciłem ci zdrowie; wróć do swej ojczyzny i oddaj się ćwiczeniom pokutnym, abyś otrzymał miejsce w towarzystwie świętych” 6.
Wyrusza w drogę do Ojczyzny. W mieście Angera zostaje aresztowany, uznany i osadzony w więzieniu, w którym spędzą pięć lat. W tym czasie poddawany jest torturom. Nikomu nie przyznał się, kim jest. Poddawał się praktykom pokutnym: biczował, pościł, modlił. Umiera 16 sierpnia 1327 roku. Jak podają hagiografowie: „Stróż więzienny, uderzony światłem nadzwyczajnym otworzył drzwi więzienia, gdzie ujrzał ciało otoczone jasnością i tablicę z napisem: „Wszyscy ci, którzy w zarazie uciekać się będą do wstawiennictwa Rocha, uzdrowieni zostaną” 7.
Święty Roch został rozpoznany po czerwonym krzyżu na piersiach. Pochowano go w głównym kościele, a następnie jego ciało przeniesiono do świątyni wybudowanej na jego cześć. I niestety, jak to często bywa, po pewnym czasie zapomniano o nim. Jak pisze W. Brzeska „trzeba było nowych klęsk, nowych straszliwych doświadczeń, nowej epidemii dżumy i cholery, żeby odżyła w pamięci ludzi piękna i cudowna postać św. Rocha” 8.
W 1414 roku w Konstancji miał odbyć się Sobór. Do miasta zaczęli się zjeżdżać biskupi i kardynałowie. Jeszcze przed rozpoczęciem obrad soborowych miasto nawiedziła epidemia. Mieszkańcy miasta i Ojcowie Soboru zaczęli je opuszczać. Pewien młodzieniec, wielki czciciel Świętego Rocha poradził, aby poprosili go o pomoc. Odprawiano modlitwy, rozpoczęto post. W procesji po mieście noszono obraz Św. Rocha. Wkrótce epidemia ustała, a Ojcowie Soboru ogłosili Św. Rocha patronem od morowego powietrza 9.
Kult Świętego Rocha szybko upowszechnił się w całej Europie, zwłaszcza po przeniesieniu relikwii do Wenecji w 1485 roku. Szczególne zasługi mieli w tym zakresie kupcy weneccy i franciszkanie.
Święty Roch jest patronem Montpellier, Parmy, Wenecji. Jest przede wszystkim patronem chroniącym od chorób zaraźliwych, ale z czasem także od innych. W wielu krajach był opiekunem chroniącym od wścieklizny, w Dolnej Nadrenii składały mu wota kobiety ciężarne prosząc o udany poród, we Francji był patronem chroniącym od chorób stóp, a w Montpellier uważano go za orędownika w wypadku chorób zakaźnych, zwłaszcza grypy. W Akwizgranie czczony był jako patrona chorób końskich, a w Dolnej Nadrenii miał chronić przed zarazą świnie. W Barcelonie, Luksemburgu i Francji Święty Roch uchodził także za patrona piekarzy i cukierników. Patronował żeglarzom pływającym po Loarze, stolarzom w Bonn, ogrodnikom w Alzacji, kamieniarzom i brukarzom w Paryżu, Bordeaux i okolicach, a także kuśnierzom i chirurgom w różnych krajach Europy.
Święty Roch jest patronem chorych, aptekarzy, lekarzy, rolników, więźniów, wędrowców i polskich weterynarzy. Jest opiekunem zwierząt domowych 10 .
Kult Św. Rocha rozwija się pod koniec XV stulecia. Miejscami kultu świętego Rocha są w Europie przede wszystkim Montpellier we Francji, Bingen w Niemczech, Wenecja we Włoszech. Do Polski kult świętego Rocha dotarł bardzo wcześnie. W Wielkopolsce kult świętego Rocha rozwija się głównie w XVII i XVIII wieku, kiedy to tereny te nawiedzane są przez liczne epidemie 11.
Święty Roch od stuleci odbiera cześć na Cmentarnym Wzgórzu, a w 2007 roku został ogłoszony Patronem Niebieskim miasta Mikstat.
1 Encyklopedja kościelna podług teologicznej encyklopedji Wetzera i Weltego z licznymi jej dopełnieniami przy współpracownictwie
kilkunastu duchownych i świeckich, Warszawa 1899, T.XXIII, s .421.
2 Żywoty świętych. Ś. Wojciecha. Ś. Stanisława. Ś. Rocha. Ś. Izydora., Poznań (b.r.), s.41-44 (oryginał w zbiorach
Biblioteki Jagiellońskiej w Krakowie).
3 W. Karpiński, Żywot Św. Rocha Wyznawcy i cześć jego, mianowicie cześć jego w Polsce, Pelplin 1927,s.15.
4 Podręczna encyklopedya kościelna, Warszawa, Lublin, Łódź 1914, T. XXXIII-XXXIV, s .286.
5 Żywoty świętych. Ś. Wojciecha. Ś. Stanisława. Ś. Rocha. Ś. Izydora…op.cit.s.49.
6 Encyklopedja kościelna…op. cit. s, 422.
7 Tamże.
8 W. Brzeska, Św. Roch, Poznań –Warszawa –Wilno -Lublin, 1936,s.31.
9 Nabożeństwo do Świętego Rocha Wyznawcy Patrona w chorobach i zarazach, Wilno 1929, s. 12-13 (oryginał w zbiorach
Biblioteki WSD w Drohiczynie).
10 Zob. J. Jagla, Święty Roch pielgrzym uzdrawiający chory świat, „Spotkania z Zabytkami” 2004 nr 7,s.16.
11 Przy opracowaniu życiorysu świętego Rocha wykorzystano m.in.: W. Al. Niewęgłowski, Leksykon świętych, Warszawa 1998,s. 133;
H. Fros, F. Sowa, Twoje imię, Przewodnik onomastyczno-hagiograficzny, Kraków 1995, s.466-467; R. Cammilleri, Wielka księga
świętych patronów, Kielce 2001,s.22;V.Schauber, H. M. Schindler, Ilustrowany leksykon świętych, Kielce 2002,s.628-629.
Źródło: http://www.parafia-mikstat.pl/swrochm.html
Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson.
Chryste usłysz nas, Chryste, wysłuchaj nas!
Ojcze z nieba Boże, zmiłuj się nad nami!
Synu, Odkupicielu świata Boże, zmiłuj się nad nami!
Duchu święty Boże, zmiłuj się nad nami!
Święta Trójco jedyny Boże, zmiłuj się nad nami!
Jezu, przy wcieleniu Twoim przemieniony, zmiłuj się nad nami
Jezu, Piotra, Jakuba i Jana na górę Tabor ze sobą prowadzący, zmiłuj się nad nami
Jezu, którego twarz zajaśniała jak słońce, zmiłuj się nad nami
Jezu, którego szaty stały się białe, jak śnieg, zmiłuj się nad nami
Jezu, z Mojżeszem i Eliaszem o zejściu ze świata rozmawiający, zmiłuj się nad nami
Jezu, którego jasny obłok zasłonił przed uczniami, zmiłuj się nad nami
Jezu, któremu świadectwo dał Ojciec Przedwieczny, zmiłuj się nad nami
Jezu, który przykazałeś apostołom, żeby nie wyjawiali widzenia aż po Twoim zmartwychwstaniu, zmiłuj się nad nami
Jezu, na mękę Twoją z góry Tabor zstępujący, zmiłuj się nad nami
Jezu, w Najświętszym Sakramencie przemieniony, zmiłuj się nad nami
Jezu, chleb i wino w Ciało i Krew pod postaciami sakramentalnymi przemieniający, zmiłuj się nad nami
Jezu, pokarmie najświętszy, który dajesz życie, zmiłuj się nad nami
Jezu, przy męce Twojej przemieniony, zmiłuj się nad nami
Jezu, przy śmierci Twojej okrutnie przemieniony, zmiłuj się nad nami
Jezu, przy Zmartwychwstaniu Twoim przemieniony, zmiłuj się nad nami
Jezu, który przemieniony w ogrodnika ukazałeś się płaczącej Magdalenie, zmiłuj się nad nami
Jezu, który przemieniłeś się w podróżnego przed uczniami idącymi do Emaus, zmiłuj się nad nami
Jezu, przy Wniebowstąpieniu Twoim przemieniony, zmiłuj się nad nami
Jezu, przemieniony, chwałą i godnością ukoronowany, zmiłuj się nad nami
Jezu, przemieniony, chwało i życie nasze, zmiłuj się nad nami
Jezu przemieniony, nadziejo nasza w ostatnim życia tchnieniu, zmiłuj się nad nami
Jezu przemieniony, dolegliwości naszego życia miłosiernie przemieniający, zmiłuj się nad nami
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam Jezu!
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas Panie!
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami!
Antyfona: Wyczekujemy przyjścia Zbawiciela, Pana naszego Jezusa Chrystusa, który odmieni grzeszne ciała nasze na podobieństwo jasności swojego ciała. (Flp 3, 21)
W. Korona złota na Jego głowie.
O. Wyrażona znakiem świątobliwości i chwałą godności.
Modlitwa: Boże, który w chwalebnym przemienieniu Syna Twego Jednorodzonego potwierdziłeś tajemnicę wiary świadectwem ojców, a głosem wychodzącym z jasnego obłoku objawiłeś swoje w nim upodobanie, dozwól nam być współdziedzicami i współuczestnikami Jego chwały. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg przez wszystkie wieki wieków. Amen.
W. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.
O. W majestacie po prawicy Ojca Przedwiecznego Siedzący. Amen.


Niedaleko Betlejem, na jednym ze zboczy sanktuarium na Polu Pasterzy powstają kaplice narodowe. Projekt ten ma piękny i ambitny cel religijny. O szczegóły powstawania kaplic zapytaliśmy ojca Nikodema, komisarza Ziemi Świętej w Polsce, który jest odpowiedzialny za ten projekt.
Myślę, że warto na początku zaznaczyć, że Zakon Braci Mniejszych już od ponad ośmiu wieków jest obecny w ziemskiej Ojczyźnie Chrystusa. Franciszkanie z Kustodii Ziemi Świętej z ramienia Stolicy Apostolskiej są oficjalnymi stróżami Miejsc Świętych. Przyjmują w nich pielgrzymów z całego świata. Aby umożliwić im sprawowanie Eucharystii o tajemnicy Narodzenia Pańskiego, stworzyli projekt rozbudowy i modernizacji terenu rozciągającego się wokół klasztoru i sanktuarium na Polu Pasterzy w miejscowości Beit Sahour, niedaleko Betlejem. To tam Anioł zwiastował ubogim pasterzom narodziny Jezusa: „Chwała na wysokości Bogu, a na ziemi pokój, ludziom dobrej woli”. Jest to szczególne miejsce w historii i geografii naszego Zbawienia.
Ojcze Nikodemie proszę powiedzieć, co obejmuje ten projekt i dlaczego nas Polaków powinien on zainteresować?
O. Nikodem Gdyk OFM: Ziemia Święta zawsze była bliska sercom Polaków. Świadczy o tym nasza pobożność pasyjna (kalwarie), jak i maryjna (liczne sanktuaria); wielowiekowa tradycja budowy szopek i grobów Pańskich w naszych kościołach. Chrześcijaństwo jest zakorzenione w Ziemi Świętej i wszelkie uroczystości roku liturgicznego odnoszą się do miejsc świętych, którymi dziś opiekują się „bracia od sznura”, czyli franciszkanie. Jednym z nich jest Betlejem i Pole Pasterzy związane z tajemnicą narodzenia Jezusa.
Wdrożony w życie projekt obejmuje obszerny teren wraz z istniejącym sanktuarium Gloria in Excelsis Deo, klasztorem, starożytnymi grotami i obszarem wykopalisk. Choć ceremonia złożenia kamienia węgielnego pod budowę odbyła się 22 lipca 2021 roku pod przewodnictwem naszego rodaka o. Dobromira Jasztala, ówczesnego wikariusza Kustodii, prace postępują powoli. Brak pielgrzymów zarówno w czasie pandemii Covid-19, jak i w obecnej sytuacji na Bliskim Wschodzie, zwłaszcza w uciemiężonej Strefie Gazy, znacznie zmniejszyły dochody Kustodii Ziemi Świętej. Dlatego kustosz o. Francesco Patton, zwrócił się do Komisarzy Ziemi Świętej na całym świecie, aby finansowo wsparli ten projekt i szukali dobroczyńców w poszczególnych krajach. Zatem realizacja projektu zależy głównie od uzbieranych funduszy.
Mimo trudności powstały już struktury trzech kaplic. 27 sierpnia 2022 roku kustosz o. Francesco Patton, w towarzystwie odpowiedzialnego za projekt o. Marcelo Ariela Cichinelli położył kamień węgielny pod budowę kaplicy św. Franciszka z Asyżu i św. Antoniego z Padwy, zwanej Cappella Palestina, ufundowanej przez rodzinę Hazboun z Betlejem. Kolejne dwie kaplice ufundowali wierni z Hiszpanii i Chorwacji. Ta ostatnia jest już przepięknie ozdobiona rzeźbami z drewna. Jest jeszcze miejsce na dwie kaplice. Jedna z kaplic nr 2 została oficjalnie zarezerwowana i przyznana Polsce. Należy jak najszybciej zebrać ponad 100 tysięcy dolarów, aby miejscowi architekci opracowali plany budowy naszej kaplicy, a Zarząd Kustodii je zatwierdził.
Czyli pośród wielu kaplic z różnych stron świata, będzie i Polska?
Czas szybko biegnie, jeżeli ma powstać polska kaplica, muszę zebrać konieczne fundusze. Projektem zainteresowanych jest wiele państw. Na terenie sanktuarium ma powstać dziesięć nowych kaplic, tzw. kaplice narodowe, z tych krajów, które zaofiarują pomoc finansową w ich zbudowaniu. Pięć z nich będzie murowana z możliwością pomieszczenia od 100-200 pielgrzymów każda, a nad nimi, jakby na „dachu”, pięć kolejnych kaplic z ołtarzem, ławkami i zadaszeniem w kształcie namiotu beduińskiego, dla grup po 50 osób.
Koordynatorem projektu z ramienia Kustodii został o. Marcelo Cichinelli. Po wstępnych rozmowach 4 października 2021 roku oficjalnie potwierdziłem, że Komisariat Ziemi Świętej w Krakowie weźmie na siebie „ciężar” budowy naszej Polskiej Kaplicy. Jako dar z naszej strony złożyłem deklarację na 50.000 $ USD. Natomiast pozostałe fundusze zarówno na budowę kaplicy, jak i jej wystrój, powierzam Bożej Opatrzności i ludziom dobrej woli, którzy poprzez modlitwę i dobrowolne ofiary przyczynią się do realizacji tego projektu.
Patronat nad projektem polskiej kaplicy na Polu Pasterzy objął ks. abp Marek Jędraszewski, metropolita archidiecezji krakowskiej. Mamy również ojcowskie błogosławieństwo bp. Damiana Bryla, a zapewnienie stałej modlitwy dał nam ks. prałat Jacek Plota – kustosz sanktuarium św. Józefa w Kaliszu.

Każda z kaplic ma swojego patrona, swoje wezwanie, nasza polska będzie pod wezwaniem św. Józefa. Skąd taki wybór, wybór tak dobrze znanego nam zwłaszcza w naszej diecezji Patrona, jakim jest Opiekun Zbawiciela?
Na wybranie jednej z powstających kaplic, jak i na jej tytuł złożyło się wiele rzeczy, a właściwie takich Bożych znaków, podpowiedzi… Pierwsza rozmowa z ojcem Marcello, który jeździ po całym świecie i szuka sponsorów, odbyła się w uroczystość Matki Bożej Częstochowskiej. W Argentynie siostry zakonne modliły się do św. Józefa, aby znalazł jakiś kraj, który podejmie się budowy kolejnej kaplicy. Zakończył się Rok poświęcony Opiekunowi Świętej Rodziny, świętowaliśmy 800 lat od pierwszego Żłóbka w Greccio (1223) stąd też pomysł, aby naszą Polską Kaplicę dedykować Świętemu Józefowi – kustoszowi Świętej Rodziny z Nazaretu, patronowi Kościoła, obecnemu przy narodzeniu Jezusa w Betlejem i przy hołdzie Pasterzy.
A zatem każdy może włączyć się w powstanie kaplicy św. Józefa. Czy może Ojciec powiedzieć, jak można to uczynić?
Zanim przejdziemy do kwestii pieniędzy wspomnę, że Polacy od zawsze wspierali Ziemię Świętą i to z wielką hojnością. Wystarczy wspomnieć budowę polskich kaplic III i IV stacji Drogi krzyżowej w Jerozolimie, czy Ołtarz Miast Polskich z wizerunkiem Matki Bożej Częstochowskiej w Tyberiadzie – dzieła polskich żołnierzy na Bliskim Wschodzie.
Przede wszystkim nigdzie na świecie nie ma tak pięknej tradycji bożonarodzeniowej, jak w Polsce. Wigilia, łamanie się opłatkiem i Pasterka, kolędy i pastorałki, szopki i kolędnicy oraz zapach choinki i świętowanie w gronie rodziny. A zatem, nie może zabraknąć naszej – POLSKIEJ KAPLICY na Polu Pasterzy, gdzie po raz pierwszy świat dowiedział się o narodzeniu Jezusa. W kontekście Jubileuszu 2000 tysięcy lat Odkupienia (2033) będzie to wspaniałe świadectwo naszej wiary i umiłowania miejsc świętych związanych z narodzeniem, działalnością publiczną, męką i śmiercią, zmartwychwstaniem i wniebowstąpieniem Jezusa.
Oczywiście każdy z nas na swój sposób może włączyć się w to szlachetne dzieło poprzez modlitwę, ofiarowanie swego cierpienia i dar serca. Pragniemy dotrzeć do wszystkich Rodaków w Polsce i za granicą. Liczymy na wsparcie Kościoła, zwłaszcza sanktuariów i kościołów pw. św. Józefa. Naszym pragnieniem jest, aby w sfinansowaniu tego projektu uczestniczył cały naród polski, począwszy od władz kościelnych i państwowych, a skończywszy na każdej osobie dobrej woli, która ofiaruje swoją cząstkę na nowe Polonicum w Ziemi Świętej.
Franciszkanie z Kustodii i Komisariatu Ziemi Świętej zapewniają o modlitwie za ofiarodawców. Niech w tym dziele wspiera nas wstawiennictwo św. Józefa – opiekuna Świętej Rodziny i Kościoła.
Dziękuję za rozmowę.
rozmawiała Arleta Wencwel – Plata/diecezja.kalisz.pl/opiekun.kalisz.pl
4 sierpnia w bazylice Na Skałce w Krakowie odbędzie się koncert „Prymas Niezłomny” z okazji 100. rocznicy święceń kapłańskich bł. kard. Stefana Wyszyńskiego. Wstęp bezpłatny.

Kardynał Stefan Wyszyński związany był z paulinami przede wszystkim przez obraz Jasnogórskiej Maryi. Stał się on dla niego znakiem, który „odczytywał” przez całe życie.
Uroczystości wpisujące się w obchody 100. rocznicy święceń kapłańskich bł. kard. Stefana Wyszyńskiego rozpocznie 4 sierpnia o godz. 17.30 Msza św. pod przewodnictwem o. Arnolda Chrapkowskiego, generała zakonu paulinów. Zostanie odsłonięta tablica upamiętniająca pielgrzymowanie Prymasa Tysiąclecia do sanktuarium św. Stanisława Na Skałkę.
Następnie odbędzie się koncert „Prymas Niezłomny” w hołdzie bł. kard. Stefanowi Wyszyńskiemu, konfratrowi paulinów. Zabrzmi orkiestra pod kierownictwem Macieja Niecia. Scenariusz i reżyseria: Łukasz Lech. Wystąpią: Anna Sokołowska-Alabrudzińska, Jacek Wójcicki, Michał Gasz, Andrzej Lichosyt, Dariusz Kowalski, Maciej Słota. Gościem specjalnym będzie Anna Rastawicka, świadek życia księdza Prymasa oraz członkinie Instytutu Prymasa Wyszyńskiego.
Ojciec Mariusz Tabulski, przeor paulińskiego klasztoru Na Skałce w Krakowie, przypomniał, że to właśnie w Krakowie 8 maja 1953 r. razem z biskupami Prymas Wyszyński ogłosił Memoriał do władz komunistycznych i swoje „non possumus”. – Tu uczył o godności życia, godności kobiety, o potrzebie ładu moralnego, stając się orędownikiem jedności w naszej Ojczyźnie – wskazał paulin.
– Ciekawe, że właśnie dziś pod pozorem haseł wolności wracamy do tych samych ideologii i mechanizmów życia społecznego – zaznaczył o. Tabulski. – Dlatego przypominamy ten sprzeciw i ofiarę męczeńskiej śmierci św. Stanisława ze Skałki, przypominamy „non possumus” Prymasa jako wołanie o poszanowanie Bożego Prawa oraz słusznych praw każdego człowieka – dodał przeor paulińskiego klasztoru Na Skałce.
Kardynał Stefan Wyszyński otrzymał święcenia kapłańskie z rąk ks. bp. Wojciecha Owczarka w kaplicy Matki Bożej w bazylice katedralnej we Włocławku 3 sierpnia 1924 roku. Po nich przyjechał na Jasną Górę, by jak wspominał: „mieć Matkę, aby stanęła przy każdej mojej Mszy Świętej, jak stanęła przy Chrystusie na Kalwarii”.
Osobiste zawierzenie Maryi, dokonane w początkach kapłaństwa, potwierdzone w czasie więzienia w Stoczku Warmińskim – oddaniem w niewolę miłości, kształtowało kapłańskie serce i postawy Prymasa przez całe życie.
Pragnął zostać nawet paulinem, i choć tak się nie stało, to pośrednio został włączony do tej wspólnoty, bo paulini wybrali go do zaszczytnego grona swoich konfratrów, a więc szczególnych przyjaciół, dobrodziejów zakonu.
AB, KAI
Współcześnie czcimy rodziców Maryi wspólnie, choć początkowo przeważał kult św. Anny. Przywędrował on do Polski już w XIV wieku, kiedy Stolica Apostolska ustaliła datę święta na 26 lipca. Zawsze wyjątkową czcią otaczano babcię Jezusa na Śląsku. Do dziś największej czci doznaje ona na Górze św. Anny k. Opola, gdzie znajduje się cudowna figura tej Świętej. Przedstawia ona św. Annę piastującą dwoje dzieci: Maryję i Jezusa, dlatego powszechnie jest nazywana Świętą Anną Samotrzecią – co można tłumaczyć „we troje razem”.
O św. Joachimie i św. Annie nie wiemy jednak za dużo. Pismo Święte o nich nie wspomina. Trochę więcej światła na te postaci rzuca jeden z apokryfów – Protoewangelia Jakuba z końca II wieku. Z niego właśnie dowiadujemy się o imionach dziadków Jezusa. Wiemy też, że byli oni długo bezdzietni. Dopiero wytrwała modlitwa Joachima przez czterdzieści dni na pustyni wyjednała łaskę u Boga. Dar dany im w podeszłym wieku został przepowiedziany przez anioła, który określił mającą się narodzić córkę jako „radość ziemi”.
Zapewne św. Joachim i św. Anna byli dobrymi rodzicami, czego bezdyskusyjnym przykładem jest Maryja. Właśnie Ona przyjęła w pokorze Boże wybranie, spełniając Jego wolę wobec siebie. Podkreślił to sługa Boży Jan Paweł II 21 czerwca 1983 r. właśnie na Górze św. Anny, kiedy powiedział, że: „Syn Boży stał się człowiekiem dlatego, że Maryja stała się Jego Matką”.
W wielkiej mierze Maryja mogła stać się Matką Zbawiciela dzięki dobremu wychowaniu, które otrzymała w domu rodzinnym. Warto więc postawić pytanie: Czy my potrafimy wyciągnąć z tego właściwe wnioski dla nas samych? Trzeba nam pytać o styl wychowywania naszych pociech. Z niego wynika ich stosunek do sacrum, do świata Bożych planów wobec każdego z naszych dzieci.
Św. Joachim i św. Anna na pewno mieli świadomość tego, że ich obowiązkiem jest dobre przygotowanie Maryi do wypełnienia zadań, które Bóg przed Nią postawił.
Autor tekstu: Damian Kwiatkowski, Niedziela Ogólnopolska 30/2006, str. 14

Legendarny opis życia św. Anny i jej świętego małżonka Joachima występują w apokryficznej Protoewangelii Jakuba, powstałej około połowy drugiego stulecia.
Joachim pochodził z Seforis w Galilei. Ożenił się z Anną, mieszkał przy Bramie Owczej w Jerozolimie. Razem ze swoją małżonką prowadzili przykładne życie, wyróżniając się dobroczynnością. Przez kilkadziesiąt lat los odmawia tej parze małżonków dziecka. Z racji bezdzietności, pewnego dnia kapłani odprawili Joachima ze świątyni, nie pozwalając złożyć mu ofiary. W poczuciu doznanej krzywdy, Joachim usunął się na pustkowie, gdzie jeszcze intensywniej praktykował dzieła pobożności i dobroczynności. Po dwudziestu latach pożycia małżeńskiego, najpierw Anna doznała otuchy przekazanej przez anioła: „Anno, Anno, Pan wysłuchał twojej prośby, bo oto poczniesz i porodzisz, a twoje potomstwo znane będzie na całym świecie.” Także do Joachima przyszedł anioł, który powiedział: „Joachimie, Joachimie, Pan Bóg wysłuchał twojej prośby. Zstąp z tego miejsca (ku Jerozolimie, do twojej małżonki Anny)!. Anna stała przed drzwiami i zobaczyła nadchodzącego Joachima. Wtedy pobiegła i rzuciła mu się na szyję, mówiąc: „Teraz wiem, ze Pan Bóg mnie hojnie pobłogosławił, bo oto ja, żyjąc ostatnio jak wdowa, nie jestem już wdową; i ja, kobieta bezdzietna, stanę się brzemienną.”
Potem nastąpiło poczęcie i narodzenie tego – tak bardzo oczekiwanego – dziecięcia. Otrzymało ono imię: Miriam (Maria).
Pomijając dalsze wywody oparte o apokryfy, przytoczmy tekst ostatniego Ojca Kościoła na Wschodzie, Jana z Damaszku (zm. ok. 750 r.), który w dużej mierze przyczynił się do rozkrzewienia po całym świecie kultu św. Anny i św. Joachima. W jednym z kazań, na święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, powiedział: „Z tej racji, że z Anny miała się narodzić Bogurodzica Dziewica, natura nie ośmieliła się uprzedzić łaski i Anna była niepłodną, dopóki łaska nie ukształtowała owocu. Ta, która miała narodzić Pierworodnego całego stworzenia, Pierworodnego, w którym wszystko ma swoje istnienie, sama musiała być pierworodna. Joachimie i Anno, szczęśliwa paro! Całe stworzenie jest wam zobowiązane. Przez was bowiem stworzenie złożyło Stwórcy najdoskonalszy dar: tę świętą Matkę, która sama tylko była godną swego Stwórcy.
Śpiewaj z radości, Anno, niepłodna, któraś nie rodziła, wybuchnij weselem i wykrzykuj, któraś nie doznała bólów porodu! (zob. Iz 54,1). Wybuchnij weselem, Joachimie, albowiem z twojej córy narodzi się nam Dziecię, Syn zostanie nam dany, którego imię brzmi: Przedziwny Doradca, Posłaniec Zbawiciela dla całego świata, Bóg Mocny. Owszem, to On jest Bogiem.
Joachimie i Anno, o szczęśliwa paro, o nieskalana paro! Po owocu waszego ciała poznajemy was, zgodnie z tym, co Pan powiedział: Poznacie ich po ich owocach (Mt 7, 16). Wy prowadziliście życie, które się spodobało Bogu i było godne tego dziecięcia, które z was wzięło początek. W swoim życiu byliście święci i czyści. Wydaliście na świat klejnot dziewictwa, Tę, która była dziewicą przed narodzeniem, w czasie narodzenia i po narodzeniu, Tę, która zawsze pozostawała tylko dziewicą – co do ducha, duszy i ciała!
Joachimie i Anno, o nieskazitelna paro! Wy zachowaliście czystość, prawo natury, Bóg obdarzył was za to tym, co tę naturę przerasta. Wy zrodziliście światu Matkę Boga, która nie znała żadnego męża. Wy żyliście pobożnie i święcie, zgodnie z naturą ludzką i zrodziliście Córę, która przewyższa aniołów, która teraz jest Królową Aniołów. O, cudowna i pełna wdzięku Córko, o Córko Adama i Matko Boga! Błogosławione ramiona, które mogły Ciebie nosić, błogosławione wargi, które jako jedyne mogły się cieszyć Twoimi czystymi pocałunkami, żebyś we wszystkim pozostała zawsze dziewicą”.
W kalendarzu liturgicznym wspomnienie świętych Joachima i Anny obchodzone jest 26 lipca.
Na podstawie Świeci małżonkowie, Ferdynanda Holbock