Archive

Powiatowo-Gminno-Parafialne dożynki w Osieku

28 sierpnia 2012

W niedzielę 26 sierpnia w Osieku w Gminie Galewice miały miejsce Powiatowo-gminno-parafialne  Dożynki 2012 roku.

 

 

W sierpniowym czasie, w pełni lata, gdy już zebrane ziarna tegorocznych plonów znalazły się w spichrzach i silosach, gospodarze Powiatu Wieruszowskiego i Gminy Galewice postanowili w Osieku Bogu i rolnikom podziękować za owoce tegorocznej pracy na roli. I tak oto w dożynkową atmosferę włączyła się cała cieszęcińska parafia.

Rolnicy z Sopla przygotowali wieniec w kształcie serca, który pięknie się prezentował przy powiatowym i gminnym.

„Jeśli w pracę wkładasz serce, to potem serce raduje się z jej owoców”. Taka jest wymowa symboliki tegorocznego wieńca.

Poranna deszczowa aura zaniepokoiła organizatorów Dożynek 2012 w Osieku. Ale Pan Bóg pozwolił, by deszcz tylko umył asfalty, po których wśród oryginalnych i wymyślnych dekoracji, w pięknym okazałym korowodzie, wieńce i nowe chleby przyniesione były przed ołtarz polowy na boisku w Osieku.

O godz. 14.00 rozpoczęła się msza św. dziękczynna za tegoroczne plony ziemi. Przewodniczył jej i homilię wygłosił proboszcz cieszęcińskiej parafii o. Marian Węsak. Współcelebransami byli proboszcz parafii Św. Trójcy w Węglewicach ks. kan. Ryszard Regulski i proboszcz parafii Św. Wawrzyńca w Ostrówku ks. Robert Tietz.

W czasie mszy św. chór z Węglewic przepięknie wykonał hymn Bogurodzica, oraz wielogłosowym śpiewem upiększał naszą modlitwę.

Wieńce i chleby z nowego ziarna zostały omodlone i poświęcone; wody święconej o. Marian nie żałował również zaproszonym gościom, jak też chórowi, kapeli, orkiestrze dętej i wszystkim zebranym uczestnikom uroczystości.

Po mszy św. przyszedł czas na oficjalne przedstawienie wieńców łącznie z ich obtańczeniem, a następnie wręczenie przez starostów dożynkowych: Małgorzatę Nowak  i  Mariusza Głowiaka gospodarzom dożynek – Wieruszowskiemu Staroście p. Andrzejowi Szymankowi, Galewickiemu Wójtowi p. Marianowi Wojcieszakowi i Proboszczowi Cieszęcińskiemu o. Marianowi Węsakowi tychże wieńców i chlebów oraz symbolicznej kobiałki nowej pszenicy, dzbana miodu i pięknych kwiatów. Wyróżniającym się rolnikom wręczono pamiątkowe statuetki i złożono gratulacje, wręczono nagrody za najciekawsze dekoracje dożynkowe, wygłoszono okazjonalne przemówienia, wystąpili zaproszeni goście. Wszystko to było przeplatane śpiewem i grą kapeli „Lututowianie”.

Na scenę weszli członkowie zespołu pieśni i tańca „Kalina” z Wrocławia, a zaproszeni goście udali się do szkoły, by na Sali gimnastycznej przeżyć bardzo miłe przyjęcie biesiadne. Stoły zastawione obficie różnym jadłem donoszonym przez sprawne dziewczęce dłonie, wspomnianego jadła i trunków stosownych nie brakło, a i muzyka odpowiednia i toasty w swoim czasie były.

Na boisku natomiast pod pawilonami uwijali się mieszkańcy sołectw galewickiej gminy częstując gości potrawami przeróżnymi i smakołykami dla dorosłych i dla dzieci. Te miały swoich atrakcji wiele i baloniki (niektóre uciekły, dając proboszczowi natchnienie do kazania) i zamki dmuchane i karuzela i … czegóż tam jeszcze nie było.

A po zachodzie słońca śpiewy i tańce cygańskie, a ognie sztuczne i fajerwerki, a piwo dla chętnych i tańce do późna przy dźwiękach zespołu „AKCES”.

Nabożnie i skocznie, wszystko w swoim czasie i w dobrej proporcji – po prostu DOŻYNKOWO.

Druhowie Strażacy zabezpieczyli wszystko – w ruchu na drodze, w porządku na całej uroczystości i zasługują na szczególne podziękowanie i gratulacje, tak zresztą jak wszyscy organizatorzy i wykonawcy ze sponsorami włącznie.

Bogu i sobie nawzajem dziękujemy.

O. Marian Węsak

 

Fot: Rafał Dąbik, Małgorzata Grądowa

                                                                                                                                              

Procesja Bożego Ciała

8 czerwca 2012

Uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej w Cieszęcinie rozpoczęły się tradycyjnie Mszą Świętą, którą odprawił o. proboszcz Marian Węsak. Licznie zgromadzeni wierni wraz z asystą: strażakami, ministrantami, dziećmi „pierwszokomunijnymi”, kobietami, dziewczynkami sypiącymi kwiaty, druhami niosących sztandary pobliskich jednostek OSP i o. Dariuszem udali się w procesji do czterech ołtarzy. Tegoroczna pogoda jedynie dodała podniosłego nastroju ceremonii.

 

 

 

                                                                          

 

7 czerwca 2012

4 czerwca, rozpoczęły się w Kaliszu obchody święta Opieki Świętego Józefa i czternastej rocznicy wizyty Jana Pawła II w Kaliszu. Wierni Diecezji Kaliskiej zgromadzili się przy kościółku św. Wojciecha na Zawodziu, skąd o godzinie 20.00 wyruszyła procesja do Sanktuarium Świętego Józefa. W procesji niesiono kopię obrazu Świętego Józefa Kaliskiego, relikwie błogosławionego Franciszka Stryjasa oraz inne relikwie znajdujące się parafiach kaliskich oraz relikwie św. Wojciecha przywiezione z Sanktuarium diecezjalnego św. Wojciecha w Cieszęcinie.

Relacja z uroczystości: http://www.swietyjozef.kalisz.pl/?dzial=Aktualnosci&id=238

Piknik motocyklowy 10 czerwca w Cieszęcinie

7 czerwca 2012

Piknik rozpocznie się zbiórką o godz. 13.30 na wieruszowskim Rynku, skąd tradycyjnie wyjedzie parada motocyklowa i dotrze ostatecznie do Cieszęcina, rozpoczynając piknik krótką mszą polową, połączoną z poświęceniem motocykli.

 

 

W trakcie pikniku można będzie zobaczyć pokaz ratownictwa drogowego oraz występy zespołów.
Wśród konkursów m.in.:
– wybory najgłośniejszego wydechu
– największej ilości chromu
– palenia gumy
– najwolniejszej jazdy
oraz rzut bakiem na odległość (rzecz jasna nieźle obciążony) o Puchar Proboszcza Sanktuarium Św. Wojciecha

W trakcie imprezy przeprowadzona zostanie zbiórka na rzecz Michałka Bystrka z przepukliną oponowo-rdzeniową kręgosłupa! W tym roku „zatrąbimy” specjalnie dla tego przyszłego motocyklisty:) Celem akcji jest pozyskanie środków na leczenie i rehabilitację Michałka.

Ponadto stoiska z gadżetami, piwo, kiełbaski z grilla, darmowy dmuchany zamek dla maluchów i inne atrakcje.

Zaduszkowe zamyślenia. Czy pamiętamy?

2 listopada 2011

  • …że dali nam życie, które dla nich w wymiarze doczesności, tak bardzo przez nas samych cenione, dobiegło kresu…

 

  • …czy pamiętamy, że jako dziadkowie pomagali naszym rodzicom  w wychowaniu, a czasem ukradkiem w tajemnicy przed nimi, wcisnęli do ręki czekoladkę lub złotówkę na lody…

 

  • …czy pamiętamy, że to oni w wojnach, w czasach rozbiorów i powstań narodowych ryzykowali więzienia, zsyłki, śmierć, by ich potomkowie cieszyli się wolnością i niepodległością…

 

  • …czy pamiętamy, że z wysiłkiem i odpowiedzialnością, mimo naszej krnąbrnej i upartej młodzieńczej nieodpowiedzialności, wkładali nam do głów ale też i do serc , że 2 i 2 to 4, że Polska to Ojczyzna, że mama to Matka, a tato to Ojciec, że miłość to ODPOWIEDZIALNOŚĆ…

 

  • …czy pamiętamy, że przez udzielony nam  chrzest i kolejne  sakramenty uczynili nas dziećmi Boga, Jego uczniami i Apostołami, którzy sami nie rozumiejąc co to śmierć i zmartwychwstanie próbują innym to przybliżyć…

 

  • …czy pamiętamy, że odmówiliśmy im kromki chleba, dachu nad głową, pocieszenia i wsparcia…

 

  • …czy pamiętamy, że ….

 

Ilu ich było wpisanych w naszą codzienność, w przypadkowe spotkania, zawodowe, rozrywkowe, radosne i smutne, przypadkowe i z obowiązku bycie razem przez za krótką chwilę lub zbyt długi czas…

 

Ilu ich było dowartościowanych i niedocenionych, kochanych i nielubianych, tolerowanych i znienawidzonych, natrętnych i oczekiwanych…

 

Wspomnienie, przeszłość i co jeszcze…

 

Czy to koniec, czy nic więcej, tylko świeczka i kwiatek, łza w oku i pustka…

 

To nie wszystko to tylko zbyt proste rozwiązanie.

 

Ich życie, ogarnięte życiem w łasce, życiem nadprzyrodzonym, wydało owoc, wydało plon, pozostało w nas.

 

Ten owoc to wiara w życie po śmierci, wiara w spotkanie z nimi by im  dopowiedzieć niewypowiedziane zapewnienia o miłości, by powiedzieć o wdzięczności i o przeproszeniu i o oczekiwaniu na wybaczenie.

Będzie taka możliwość, ale ja muszę to powiedzieć już dziś, już teraz…

… i czynię to zatapiając się w modlitwie gdy zatrzymuję się w to wyjątkowe nie moje ale ICH Święto nad ich mogiłami znaczonymi znakami zbawienia, i Bogu dziękuję za ich życie, i do Boga modły wznoszę by ich docenił bo ja nie zdążyłem, i Boga błagam by im wybaczył bo może sami nie zdążyli, i w nadziei opartej na wierze w zmartwychwstanie buduję nowe zręby miłości przekraczającej doczesność…

 

…dotknąłem dziś tajemnicy śmierci i przemijania, dotknąłem dziś tajemnicy miłości, dotknąłem dziś tajemnicy Boga samego.

Jestem spokojniejszy, jest mi z tym lepiej, a wy, którzy obok mnie i razem ze mną zmagacie się z dniem dzisiejszym popatrzcie na siebie przez pryzmat grobu i krzyża nad nim.

I co widzicie ?

I tej i z drugiej strony MIŁOŚĆ

 

 

o. Marian Węsak ss cc

 

 

 

 

 

Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z ustawieniami przeglądarki. Możesz w każdej chwili zmienić ustawienia cookies w swojej przeglądarce — blokować lub usuwać pliki cookies. Wyłączenie niektórych rodzajów cookies może ograniczyć funkcjonalność strony.