Aktualności

Tajemnica Przemienienia Pańskiego

6 sierpnia 2026

„Rabbi, dobrze, że tu jesteśmy; postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza”.

Prośba Piotra wyraża pragnienie każdego ludzkiego serca, aby na zawsze trwać kontemplując z radością chwalebne oblicze Boga. Do tego jesteśmy powołani, do wiecznego szczęścia. Droga, aby do niego dotrzeć, prowadzi przez Krzyż.

„Przemienienie Pańskie” Rafael Santi (1517-1520)

 

Tajemnica Przemienienia Jezusa na Górze Tabor wobec trzech wybranych uczniów opisana jest jako wydarzenie, które zaistniało w konkretnym miejscu i czasie, a więc wchodzące w zakres historii życia Jezusa i Jego uczniów. Opis tego wydarzenia zbawczego znajdziemy w trzech ewangeliach synoptycznych: u św. Mateusza 17,1- 8; św. Marka 9,2-10 i Św. Łukasza 9,28-36.

Znamienne jest, ze żaden z tych ewangelistów nie był wtedy obecny na Taborze. Jednak naoczni świadkowie dokładnie im opowiedzieli to wydarzenie i nie tylko im. Ogłaszali ten fakt pierwszym chrześcijanom.

Podczas Przemienienia dokonało się potwierdzenie Synostwa Bożego Jezusa Chrystusa wobec powołanych świadków. Rozmowa Jezusa z ukazującymi się osobami ze Starego Przymierza – Mojżeszem i Eliaszem dotyczyła „przejścia” Mesjasza przez mękę, śmierć i zmartwychwstanie do chwały Ojca. A polecenie Boga Ojca „Jego słuchajcie!” zostało skierowane nie tylko do uczniów obecnych wtedy na Górze, ale do wszystkich pragnących zbawienia i drogi do niego wiodącej. Bo słuchać to znaczy uwierzyć i żyć według tej wiary.

Chrystus Pan jest Przewodnikiem w drodze do nieba, do zmartwychwstania. Dlatego chrześcijanie tak odczytują znaczenie Przemienienia na Taborze: Chrystus zachęca nas do kroczenia Jego śladami, drogą krzyża do chwały wiekuistej. Aby tą drogą iść rzeczywiście za Nim, wspiera nas łaskami przemieniającymi wewnętrznie. Przyjęcie sakramentu chrztu już upodabnia nas do Chrystusa, czyniąc przybranymi dziećmi Boga. Do wzrostu łaski uświęcającej i pomnożenia łask uczynkowych przyczyniają się także inne sakramenty, modlitwa i dobre czyny.

O potrzebie przemieniania się na wzór Jezusa piszą autorzy duchowni, twierdząc, że Bóg przemienia nas stopniowo łaskami oczyszczającymi, oświecającymi i jednoczącymi z Nim. Kościół stale przypomina o konieczności nawrócenia się, wewnętrznej przemiany, czyli opuszczenia drogi zła i wybrania drogi dobra.

Kościół, będąc Ciałem Mistycznym Chrystusa, żyje Tajemnicą Przemienienia i odwołuje się do nauki apostolskiej: Nie bierzcie więc wzoru z tego świata, lecz przemieniajcie się przez odnawianie umysłu, abyście umieli rozpoznać, jaka jest wola Boża: co jest dobre, co Bogu przyjemne i co doskonałe” (Rz 12,2) albo: My wszyscy z odsłoniętą twarzą wpatrujemy się w jasność Pańską jakby w zwierciadle; za sprawą Ducha Pańskiego, coraz bardziej jaśniejąc, upodabniamy się do Jego obrazu (2 Kor 3,18). Przemienienie Chrystusa na Taborze było znakiem zbawczym dla uczniów, a gdy schodzili z Góry przyrzekł im Jezus, iż otrzymają jeszcze inny znak, tj. Jego zmartwychwstanie i że ono stanie się podstawą naszej wiary (por. 1 Kor 15,12-20). Dzieje Kościoła, wypełnione życiorysami świętych osób, stanowią ilustrację przemiany ludzi przez Boga. Ci ludzie szli i idą drogą wiary, nadziei, miłości, a także nieodłącznego od nich krzyża. Idąc przemieniają siebie i swoje otoczenie, a pewnym sensie cały świat. Przemienianie świata na chwałę Bożą trwa, a my wszyscy możemy w tym dziele brać czynny udział jako członkowie Mistycznego Ciała Chrystusa, w którym najpierw dokonuje się to przebóstwienie.

Źródło: https://przemienieniesawin.pl

Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny

26 lipca 2026

O Sercu Maryi jako pierwszy pisze św. Łukasz dwukrotnie w roz. 2 swojej Ewangelii, po raz pierwszy w scenie odwiedzin żłóbka narodzonego Jezusa przez pasterzy, gdy pisze:

„Lecz Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu”. (Łk 2, 19), oraz w scenie powrotu dwunastoletniego Jezusa z Jerozolimy do Nazaretu, gdy pisze[2]:

„Potem poszedł z nimi i wrócił do Nazaretu; i był im poddany. A Matka Jego chowała wiernie wszystkie te wspomnienia w swym sercu”. (Łk 2, 51)

Sceny te były inspiracją w późniejszych wiekach, szczególnie w XII, kiedy wielu świętych: św. Anzelm czy św. Bernard z Clairvaux, a później inni, zwrócili uwagę na Serce Maryi, czcząc je w swoich modlitwach. Kult Serca Maryi rozwijał się równolegle z rozwojem kultu do Najświętszego Serca Pana Jezusa. Przyczynił się do niego św. Jan Eudes wysławiając Serce Maryi jako: Najświętsze Serce Maryi lub Najsłodsze Serce Maryi. Odtąd na obrazach zaczęły się pojawiać na postaciach Maryi i Jezusa wizerunki ich Serc. Ogromną rolę w kulcie Serca Maryi odegrały jej objawienia, szczególnie w 1830 św. Katarzynie Labouré, w Paryżu, gdzie na rewersie objawionego Cudownego Medalika widnieje m.in. Serce Maryi.

Do rozpowszechnienia na szerszą skalę kultu Serca Maryi przyczynił się proboszcz paryskiego kościoła Matki Bożej Zwycięskiej ks. Geretes, zakładając w 1836 specjalne Bractwo. W XIX wieku rozpowszechniło się nabożeństwo do Niepokalanego Serca Maryi, a w 1854 papież Pius IX ogłosił dogmat o Niepokalanym Poczęciu Maryi. Duże znaczenie w propagowaniu i rozwoju kultu Niepokalanego Serca Maryi miały objawienia w Fatimie z 1917, gdzie Maryja zaleciła wynagradzanie za grzechy świata, poprzez przyjmowanie Komunii świętej wynagradzającej i odprawianie nabożeństwa pierwszych sobót miesiąca do jej Niepokalanego Serca.

31 października 1942 papież Pius XII poświęcił świat Niepokalanemu Sercu Maryi, a dwa lata później 4 maja 1944 wprowadził Święto Niepokalanego Serca Maryi w całym Kościele. Do reformy II Soboru Watykańskiego obchodzono je 22 sierpnia, na zakończenie oktawy Wniebowzięcia NMP, a obecnie jest to sobota po Uroczystości Najświętszego Serca Jezusowego.

Po Piusie XII, wielu papieży poświęciło świat i ludzkość Niepokalanemu Sercu Maryi, uczyniło to również duchowieństwo i wierni w niektórych krajach, m.in. w Polsce. 8 września 1946 Prymas Polski August Hlond poświęcił naszą ojczyznę na Jasnej Górze Niepokalanemu Sercu Maryi przed Obrazem Matki Bożej Częstochowskiej.

Źródło: https://sercemaryiskierniewice.pl/parafia/niepokalane-serce-najswietszej-maryi-panny

 

Litania do Niepokalanego Serca Maryii

Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson.
Chryste usłysz nas, Chryste wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba Boże – zmiłuj się nad nami.
Synu Odkupicielu świata Boże – zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty Boże – zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco, Jedyny Boże – zmiłuj się nad nami.

Serce Marii, niepokalane, módl się za nami
Serce Marii, łaski pełne,
Serce Marii, błogosławione między sercami,
Serce Marii, najczystsze,
Serce Marii, najpokorniejsze,
Serce Marii, Kościele Boga wcielonego w Zwiastowaniu,
Serce Marii, nowymi łaskami ozdobione w Nawiedzeniu,
Serce Marii, przy Narodzeniu Pańskim dziwnym weselem napełnione,
Serce Marii, przy Ofiarowaniu mieczem boleści przeszyte,
Serce Marii, utratą Jezusa wielce zasmucone,
Serce Marii, przy znalezieniu Jezusa dziwnie rozweselone,
Serce Marii, w dźwiganiu krzyża przez Jezusa niezmiernym przygniecione ciężarem,
Serce Marii, z Jezusem na krzyżu rozpiętym do krzyża przybite,
Serce Marii, z umierającym Jezusem w morzu boleści pod krzyżem pogrążone,
Serce Marii, z umarłym Jezusem w żałości pogrzebione,
Serce Marii, ze zmartwychwstałym Jezusem radością ożywione,
Serce Marii, przy wniebowstąpieniu Pańskim niepojętym weselem napełnione,
Serce Marii, przy Zesłaniu Ducha Św. nową łask pełnością udarowane,
Serce Marii, uzdrowienie chorych,
Serce Marii, pociecho strapionych,
Serce Marii, ucieczko grzesznych,
Serce Marii, nadziejo konających.

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

Amen.

Zaproszenie do wzięcia udziału w akcji „250 lip dla parafii Diecezji Kaliskiej”

5 lipca 2026

 

W ramach obchodów „Czasu dla Stworzenia 2026″ Telewizja Dom Józefa oraz Diecezjalny Duszpasterz Środowisk Laudato si’ zapraszają parafie Diecezji Kaliskiej do udziału w akcji „250 lip dla parafii Diecezji Kaliskiej”.

Inicjatywa wpisuje się w ogólnopolskie obchody jubileuszu „Pieśni słonecznej” św. Franciszka z Asyżu realizowane pod hasłem „800 drzew na jubileusz Pieśni słonecznej św. Franciszka”. Dzięki współpracy z Leśnym Kompleksem Promocyjnym „Lasy Rychtalskie”, Nadleśnictwem Antonin oraz Nadleśnictwem Syców do parafii trafi 250 sadzonek polskiej lipy, które będą mogły zostać posadzone na terenach przykościelnych.

Celem akcji jest promowanie troski o stworzenie, budowanie odpowiedzialności za środowisko naturalne oraz rozwijanie świadomości ekologicznej inspirowanej nauczaniem Kościoła. Posadzone drzewa staną się trwałym znakiem wdzięczności za dar stworzenia i troski o przyszłe pokolenia.

Od 1 lipca na stronie www.domjozefa.tv dostępna będzie mapa zgłoszonych parafii oraz formularz umożliwiający udział w projekcie i rezerwację sadzonek.

Organizatorzy zachęcają wspólnoty parafialne do aktywnego włączenia się w inicjatywę, która łączy wymiar ekologiczny, edukacyjny i duchowy, przypominając o chrześcijańskiej odpowiedzialności za wspólny dom.

Źródło: https://diecezja.kalisz.pl/news/akcja-250-lip-dla-parafii-diecezji-kaliskiej-zaproszenie

Odznaka Honorowa dla ks. prałata Modlińskiego

15 czerwca 2026

12 czerwca w  auli im. prof. Jerzego Rubińskiego Wydziału Pedagogiczno-Artystycznego UAM odbyła się uroczysta sesja Rady Miasta Kalisza z okazji Święta Miasta Kalisza podczas, której obywateli miasta uhonorowano wyróżnieniami szczególnie zasłużonych dla Kalisza. 

Zaproszonych gości powitali prezydent Krystian Kinastowski i Sławomir Lasiecki – przewodniczący Rady Miasta Kalisza. Wśród uhonorowanych odznaką znaleźli się ks. prałat Adam Modliński, proboszcz parafii katedralnej św. Mikołaja w Kaliszu. 

W uzasadnieniu wyróżnienia dla ks. prałata napisano, że w swoich działaniach kieruje się on szczególną troską o obiekty sakralne parafii katedralnej, które od kilkunastu lat są poddawane pracom konserwatorskim. „Ks. prałat jest otwarty i aktywnie sprzyja wszelkim działaniom służącym promocji dziedzictwa historycznokulturowego Kalisza, wydarzeń patriotycznych, koncertów oraz innych przedsięwzięć służących popularyzacji wiedzy o historii miasta i kraju” – napisano w uchwale Rady Miasta. 

Zauważono również, że za sprawą otwartości na współpracę i życzliwości ks. prałata Adama Modlińskiego Katedra św. Mikołaja jest ważnym ośrodkiem życia muzycznego w mieście. Nie sposób pominąć jego zaangażowania w działania służące popularyzacji wiedzy historycznej o dziejach Kalisza i świątyni. „Zaangażowanie ks. prałata Modlińskiego w życie społeczno-kulturalne miasta, jego ogromne zasługi dla Kalisza w zakresie ochrony i zachowania zabytków architektury i sztuki, popularyzacji wiedzy historycznej o mieście i kraju, podnoszenia turystycznej atrakcyjności naszego miasta oraz tworzenia wydarzeń muzycznych w katedrze w pełni zasługuje na wyróżnienie ks. prałata Adama Modlińskiego Odznaką Honorową Miasta Kalisza” – napisano w uchwale Rady Miasta.

Obecny na gali ks. bp Damian Bryl zaznaczył, że to miasto tworzymy razem, każdy w swoim miejscu i w tej przestrzeni, która jest mu dana. Duchowny przytoczył fragment z encykliki Magnifica Humanitas papieża Leona XIV mówiący o współodpowiedzialności i życzył, aby troszcząc się i mierząc z codziennymi wyzwaniami, nie zapomnieć o podstawowych wartościach. 

Tekst: Arleta Wencwel-Plata
Zdjęcie: Andrzej Kurzyński

Źródło: https://www.opiekun.kalisz.pl/odznaka-honorowa-dla-ks-pralata-modlinskiego/

Obraz Ecce Homo

14 czerwca 2026

KRÓLU NIEBIOS, CIERNIEM UKORONOWANY, UBICZOWANY, W PURPURĘ ODZIANY, KRÓLU ZNIEWAŻONY, OPLWANY, BĄDŹ KRÓLEM I PANEM NASZYM TU I NA WIEKI.
AMEN.

Modlitwa św. Br. Alberta

 

Zanim Adam Chmielowski podjął decyzję o wstąpieniu do zakonu jezuitów, zaczął malować we Lwowie w 1879 r. obraz przedstawiający ubiczowanego Chrystusa. Według przekazów rodziny, miał mu pozować do tego obrazu jego kuzyn, Bolesław Krzyżanowski. Wizerunek ten malował z przerwami, bardzo długo. Wiemy ze wspomnień Braci Albertynów, że miał go ze sobą, niewykończony w Krakowie, w mieszkaniu na Skałce. Mimo niewykończenia obraz robił na widzu głębokie wrażenie; bracia odprawiali przed nim rozmyślania, a metropolicie obrządku greckokatolickiego Andrzejowi Szeptyckiemu tak bardzo się spodobał, że Brat Albert, zniewolony jego naleganiami, musiał mu go podarować, wykończywszy go uprzednio – jak się sam wyraził – „po rzemieślniczemu”. Oto jego własne słowa: „Obszedłem się z tym obrazem jak partacz ostatni, lecz tak mnie molestował metropolita, że aby mieć spokój, dokończyłem go po rzemieślniczemu”.

Obraz jest istotnie niezupełnie wykończony. Przemawia jednak wyjątkową głębią wyrazu. Metropolita Andrzej Szeptycki zauważył, że obraz Ecce Homo jest nowym przedstawieniem Serca Pana Jezusa. Brat Albert zdeformował trochę ramię Chrystusa. Czerwony płaszcz opada z ramion tak, że zarysowuje na ubiczowanej piersi Zbawiciela olbrzymie serce. Cały Chrystus zamienia się w serce – zbiczowane Serce Jezusa.
Ten najlepszy z obrazów św. Brata Alberta pozostał we Lwowie. W 1939 r. znalazł się na Wystawie w Muzeum Narodowym w Warszawie. Szeptycki, pod koniec swego życia przekazał go do Muzeum Archidiecezjalnego pod opiekę studytów – mnichów bazyliańskich. Według relacji Brata Starszego Bonawentury Mroza, bracia albertyni prosili metropolitę o odstąpienie im tego obrazu, ale odmówił, ofiarując w zamian jego kopię (nie wiemy, czy udaną). Bracia, po wojnie opuszczając w pośpiechu Lwów, kopii tej ze sobą nie zabrali. Studyci zostali rozproszeni, a zbiory archiwalne dostały się do Muzeum Sztuki Ukraińskiej we Lwowie przy ul. Drahomanowa.

Po II wojnie światowej nikt nie wiedział, co się stało z obrazem Ecce Homo. Można było przypuszczać, że został zniszczony w zawierusze wojennej przez sowietów. Siostry albertynki próbowały różnych sposobów, by go odnaleźć, jednak bezskutecznie. We Lwowie mieszkała wychowanka sióstr, Olga Moskalewicz, z którą siostry nawiązały kontakt. Ona to, 7 lutego 1972 r przekazała wiadomość, że po długich poszukiwaniach odnalazła obraz w Muzeum Ukraińskim i zorientowała się, że istnieje możliwość odzyskania go przez Zgromadzenie Sióstr Albertynek. Obraz ten jako religijny, dla muzeum nie przedstawiał żadnej wartości, więc dyrektor wyraził chęć zamiany go na jakieś inne dzieło ukraińskiego malarza, np. Iwana Trusza. W trakcie poszukiwań okazało się, iż w DESIE znajdował się obraz tego malarza; przedstawiał krajobraz – cyprysy na tle zachodzącego słońca. Wyszukał go o. Władysław Kluz OCD i zakupił 4 sierpnia 1972 r.
W lutym 1976 r. siostry otrzymały od pani Olgi ze Lwowa kolorowe zdjęcia i diapozytywy obrazu Ecce Homo. W marcu 1976 r. doc. Helena Blumówna i mgr Barbara Domańska oceniły obraz Trusza jako autentyczny i wartościowy. Dnia 5 marca 1976 r. siostry albertynki wysłały do radzieckiego Ministerstwa Kultury i Sztuki list polecony w sprawie wymiany obrazów. Dołączono fotografie obydwu obrazów oraz oświadczenie z Muzeum Narodowego w Krakowie.
2 kwietnia 1976 r. siostry otrzymały wiadomość ze Lwowa, że sprawa wymiany obrazów jest aktualnie omawiana. Dnia 13 lipca 1978 r. na wiadomość otrzymaną od pani Olgi zawiozły obraz Trusza do Warszawy i oddały go w Ministerstwie Kultury i Sztuki w ręce Jarosławy Szczepańskiej, która została wydelegowana do Lwowa w celu dokonania wymiany i przywiezienia obrazu Ecce Homo. Po udanej wymianie, 20 lipca 1978 r.- nie bez kłopotów i przygód – pani Szczepańska dotarła z obrazem 21 lipca do Przemyśla, gdzie skrajnie wyczerpana zatrzymała się w domu sióstr albertynek. Przekazanie obrazu miało miejsce następnego dnia, kiedy przybyły siostry z Krakowa i z wielką wdzięcznością odebrały cenną relikwię.

W Krakowie, dnia 21 lipca 1978 r. o godz. 18.00 odbyło się uroczyste powitanie obrazu przez ks. bpa Albina Małysiaka i siostry albertynki zebrane w Domu Generalnym Zgromadzenia. 3 marca 1979 r. bardzo zniszczony obraz oddano do konserwacji, której dokonała Irena Dąbrowska, b. kustosz Muzeum Narodowego w Krakowie.

Aktualnie obraz znajduje się w ołtarzu głównym w Sanktuarium Ecce Homo Świętego Brata Alberta w Krakowie, przy ul. Woronicza 10 przy Domu Generalnym Zgromadzenia Sióstr Albertynek
Wizerunek Chrystusa Ecce Homo swą głębią wyraża duchową drogę Brata Alberta, od Adama – artysty malarza do Ojca Ubogich. Jest najwybitniejszym dziełem artystycznym Adama Chmielowskiego, ale stanowi przede wszystkim wyraz jego zmagań o autentyczną, ewangeliczną miłość Boga i bliźniego. Zmagań, które zakończyły się oddaniem swego życia Bogu w służbie najbiedniejszym i najbardziej poniżonym bliźnim. W zdeprawowanych twarzach żebraków i włóczęgów Brat Albert dostrzegł znieważone Oblicze Chrystusa. Doświadczywszy tego zrozumiał, że swojego obrazu na płótnie już nie dokończy, lecz będzie odnawiał wizerunek Boga w człowieku zdeprawowanym i odepchniętym przez innych.

Źródło: albertynki.pl

Tajemnica Trójcy Przenajświętszej

31 maja 2026

„Jeden jest Bóg, Ojciec Słowa żywego, osobowej Mądrości, mowy i obrazu Przedwiecznego. Jeden też Pan, jedyny z jedynego, Bóg z Boga, odbicie i obraz Bóstwa, Słowo działające, Mądrość ogarniająca istotę wszystkich rzeczy, Moc powołująca do bytu wszelkie stworzenie, prawdziwy Syn prawdziwego Boga, niezniszczalny z niezniszczalnego, nieśmiertelny z nieśmiertelnego, wieczny z wiecznego. I jeden Duch Święty mający istnienie z Boga, a który i przez Syna objawił się ludziom. Doskonały obraz Syna doskonałego, Życie i przyczyna życia, Źródło święte, Świętość dająca uświęcenie. W Nim objawia się Bóg Ojciec, który jest ponad wszystkim i we wszystkim i Bóg Syn, który jest przez wszystko. Trójca doskonała, niepodzielna i nieodmienna w chwale, wieczności i królowaniu. W Trójcy nie ma nic stworzonego, nic służebnego, nic dodanego, czego by przedtem nie było, a dopiero później przybyło. Tak więc nigdy nie brakowało Ojcu Syna, ani Synowi Ducha, ale zawsze ta sama Trójca nieodwracalna i nieodmienna”.

 

Budapeszt. Barokowa Kolumna Morwowa na Placu św. Trójcy na Starym Mieście

 

Św. Tomasz z Akwinu, zakonnik, doktor Kościoła i wielki święty mówi, że tajemnica Trójcy Przenajświętszej nigdy nie mogłaby być odkryta siłą rozumu ludzkiego. Została ludziom objawiona przez Jezusa Chrystusa. Wszystkie Ewangelie wyraźnie mówią o trzech Osobach Boskich: Bogu Ojcu, Synu Bożym i Duchu Świętym. Pan Jezus przed swym odejściem do nieba powiedział Apostołom: „Dana jest mi wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego” (Mt 28 19-20).
Katechizm Kościoła Katolickiego mówi: „Tajemnica Trójcy Świętej stanowi centrum tajemnicy wiary i życia chrześcijańskiego. Tylko sam Bóg, objawiając się, może nam pozwolić poznać się jako Ojciec, Syn i Duch Święty” (261). I dalej: „Osoby Boskie, nierozdzielne w tym, kim są, są także nierozdzielne w tym, co czynią. W jednym działaniu Bożym każda Osoba Boska ukazuje jednak to, co jest Jej własne w Trójcy, przede wszystkim w Boskich posłaniach wcielenia Syna i daru Ducha Świętego (267).
Francuski pisarz Bugo przedstawia rozmowę św. Tomasza ze znajomym wątpiącym młodzieńcem, który przyszedł odwiedzić go w klasztorze. „Jak to – mówił młodzieniec – ty wierzysz w tajemnicę Trójcy Świętej?”. „Tak – odpowiedział Tomasz – wierzę i gotów jestem za tę prawdę życie oddać”. „Ależ to absurd, fanatyzm” – oponował znajomy. „Spokojny jestem, skupiony, nigdy się nie unoszę – mówił Tomasz. – Przecież rozum nie może dopuścić takiej wiary, aby trzej stanowili jedno. Ja życie swoje poświęciłem nauce ludzkiej i Boskiej. Lata rozważań, rozmyślań, jeszcze bardziej przywiązały mnie do wiary w Trójcę Świętą. Ją Bóg objawił. My zresztą nie mówimy, co ty twierdzisz, że trzy jest jeden. Wyznajemy jedność w naturze, a troistość w Osobach. Sprzeczność byłaby wtedy, gdybyśmy mówili o jedności i troistości natury. A tego nie mówimy”. Nie wiemy, czy św. Tomasz przekonał młodzieńca, bo przecież do aktu wiary potrzebna jest dobra wola w szukaniu prawdy i łaska Boża.
Prawda o Trójcy Świętej jest tajemnicą wiary w ścisłym tego słowa znaczeniu. Nawet po objawieniu człowiek nie może jej pojąć, ale może ją przyjąć.
Są w górach przepaści, w które trudno patrzeć, bo przyprawiają o zawrót głowy. Ale te przepaści są niczym wobec tajemnicy Trójcy Świętej. A Kościół każe nam w nią patrzeć z pokorą. Taka jest wiara katolicka.
Św. Atanazy w swoim słynnym symbolu wiary mówi: „Oto czego żąda od nas Kościół, wiara katolicka, abyśmy czcili jednego Boga w Trójcy, a Trójcę w jednym Bogu, starannie unikając pomieszania Osób i dzielenia istoty Boga. Inna jest bowiem Osoba Ojca, inna Syna, inna Ducha Świętego. A jednak Ojciec, Syn i Duch Święty mają to samo Bóstwo, jednakową chwałę i majestat współwiekuisty. Ale wszakże, nie trzech, ale jeden jest wieczny”.
Rozum ludzki, opierając się na objawieniu, badając ze czcią tajemnicę Trójcy Świętej, wychodzi z założenia, że każde stworzenie, poczynając od rośliny, a kończąc na człowieku, obdarzone jest zdolnością i mocą działania. Im doskonalsze będzie stworzenie, tym większe, doskonalsze będzie jego działanie. Każda działalność musi być owocną, coś tworzyć, dawać. Działać, a nie tworzyć, to niedoskonałość, brak.
Bóg jest działaniem, czynem. W Nim działalność nie ma granic, jest nieskończona. I tu rozum może sobie postawie pytanie: Czy Bóg dlatego, że jest nieskończony, ma na wieki poprzestać na tworzeniu niegodnych siebie, o całe niebo niższych istot? Bo nawet najdoskonalszy anioł będzie o całą nieskończoność niższy od Boga. Rozum ludzki oświecony Objawieniem twierdzi, że twórcza moc Boga tylko wtedy zaspokojoną będzie, jeśli Bóg zrodzi Istotę Jemu równą, Jemu podobną. A dzieje się to właśnie w tajemnicy Trójcy Świętej. Bóg Ojciec rodzi odwiecznie Syna, drugą, równą sobie Osobę. Rodzi Ją przez poznanie siebie jako nieskończonego Absolutu. To poznanie siebie jest myślą wiekuistą, mądrością, niezmiennie, wiecznie trwającą. Mądrością, która jest żyjącym Duchem i Osobą. Trzecia Osoba Trójcy Świętej – Duch Święty pochodzi z miłości dwóch pierwszych Osób.
Bóg Ojciec ujrzał swoje Słowo, swą drgającą życiem myśl nieskończenie piękną, swego Syna i uniósł się zachwytem. Syn ujrzał Ojca, Jego Absolut, potęgę, doskonałość i też został uniesiony, porwany zachwytem. Z tego Boskiego zetknięcia się powstaje nieskończona Miłość. Miłość wiekuista, niewyczerpana, podniesiona do osobowości. I są Trzej w jedności. Ojciec przez nikogo nie stworzony, Syn przez Ojca zrodzony i Duch Święty, Miłość, pochodzący od Ojca i Syna.
Bóg, objawiając nam swoje tajemnice, pragnie, abyśmy je poznali i będąc Jego obrazem – miłowali. Pan Jezus podczas Ostatniej Wieczerzy, powołując się na tajemnicę Trójcy Świętej, modlił się o to: „Aby stanowili jedno, tak jak my jedno stanowimy. Ja w nich, a Ty we Mnie” (J 19, 22-23). Wszyscy jesteśmy stworzeni i zaproszeni do miłości i jedności z Bogiem.

Ks. Jacek Żórawski/Niedziela zamojsko-lubaczowska 24/2003

Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z ustawieniami przeglądarki. Możesz w każdej chwili zmienić ustawienia cookies w swojej przeglądarce — blokować lub usuwać pliki cookies. Wyłączenie niektórych rodzajów cookies może ograniczyć funkcjonalność strony.