
O zorganizowaniu zajęć dla dzieci myśleliśmy już od pewnego czasu. Mieszkamy na wsi, gdzie dostęp do wielu zajęć jest ograniczony. Zdopingowała nas pandemia. Izolacja, zdalne nauczanie i niechęć dzieci do wyjścia z domu wpłynęły na naszą decyzję. Dlatego przezwyciężając swoje ograniczenia, zabieganie i wstyd jak będziemy odebrani przez innych zdecydowaliśmy, że coś zrobimy. Pierwszą trudnością był wybór miejsca. Ponieważ należymy do Domowego Kościoła, gałęzi rodzinnej Ruchu Światło-Życie, naturalnie zdecydowaliśmy, że chcemy być blisko naszej parafii i Pana Boga, który będzie dla nas najlepszym wsparciem. Zaczęliśmy się o to modlić i udało się! Nasz nowo powołany na parafię proboszcz nie tylko zgodził się, ale i zachęcał dobrym słowem, co było bezcenne, bo nadal walczyliśmy ze wstydem i własnymi ograniczeniami. Drugą trudnością był program, co chcemy dzieciom przekazać. Wiedzieliśmy, że jakieś wartości które pozostaną z nimi na całe życie no i oczywiście dobrą zabawę. Odkryliśmy książeczki do prowadzenia spotkań dla dzieci w ramach naszego Ruchu o nazwie „Dzieci Boże”. I wszystko było tam już przygotowane i przemyślane. Chodziło o to by prowadzić dzieci słowami z Pisma Świętego ucząc uczciwości, wyrozumiałości oraz miłości do Boga i drugiego człowieka. Reszty nauczyły nas same dzieci😊. To one ułożyły własny kodeks zachowania na naszych spotkaniach tzn. jak będziemy się do siebie nawzajem odnosić, by czuć się dobrze. Dalej już poszło ... W międzyczasie odbyliśmy z mężem kurs na wychowawców oraz z udzielania pierwszej pomocy, tak... Czytaj więcej










































